20. kolejka w pigułce! Czeka nas zmiana lidera?

Już w najbliższy piątek odbędą się kolejne mecze Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej będzie w Tychach, gdzie miejscowi podejmą Re-Plast Unię Oświęcim pod wodzą nowego trenera. Ciekawy mecz czeka nas także w Sanoku. Drużyna Comarch Cracovii będzie grała o pierwsze zwycięstwo nad Ciarko STS-em Sanok w obecnej kampanii.

DOMOWE PRZEŁAMANIE? “Stalowe Pierniki” mają na koncie dwie porażki z rzędu. Najpierw torunianie przegrali w piątek w Jastrzębiu-Zdroju 5:6, a w niedzielę w Katowicach 2:3, gdzie zgarnęli jedno “oczko”, bowiem do wyłonienia zwycięzcy była potrzebna dogrywka. Na drugim biegunie są nowotarżanie, którzy wygrali swoje trzy ostatnie mecze i awansowali na 5. miejsce w tabeli. Podhale do Torunia przyjedzie już z nowym fińskim napastnikiem Timo Hiltunenem. Zabraknie za to Damiana Tomasika, który doznał urazu zerwania więzadła w kolanie podczas meczu z Ciarko STS-em Sanok. Po stronie miejscowych nie wystąpi już Fin Alex Olkinuora, z którym szefostwo toruńskiego klubu rozwiązało umowę i ten wrócił do ojczyzny. Mimo, że to już trzecia runda, oba zespoły mierzyły się tylko raz, bowiem drugie starcie zostało przełożone na 8 grudnia z powodu zakażeń na COVID-19 wśród “Stalowych Pierników”. W meczu 2. kolejki lepsi byli torunianie, którzy rozbili rywala 4:0. Taki scenariusz trener Juryj Czuch zapewne brałby w piątek w ciemno. Szanse ku temu na pewno są, gdyż “Szarotki” mają pewne problemy kadrowe i trener Andriej Gusow do grodu Kopernika zabierze niecałe cztery formacje. Niezwykle kluczowy dla losów spotkania będą pierwsze minuty. Jeśli przyjezdni po długiej podróży od razu wejdą w rytm, czeka nas wyrównane spotkanie. Torunianie z pewnością będą chcieli wykorzystać ten fakt i od początku narzucić wysokie tempo. Jedno jest pewne, emocji nie zabraknie!

Dotychczasowe mecze:
2. kolejka: KH Energa Toruń – Tauron Podhale Nowy Targ 4:0.

PRZEDŁUŻYĆ ZWYCIĘSKĄ PASSĘ. JKH GKS Jastrzębie wybierze się nad morze, by zagrać z miejscowym Stoczniowcem Gdańsk. Gospodarze ostatnio sensacyjnie pokonali Re-Plast Unię Oświęcim, wykorzystując problemy wśród oświęcimskiej drużyny. Tym razem nie będzie jednak mowy o ekipie, która znajduje się w kryzysie, bo jastrzębianie są wiceliderem Polskiej Hokej Ligi i mają na swoim koncie osiem zwycięstw z rzędu! W ekipie znad czeskiej granicy ostatnio nieco szwankowała obrona, ale nie przeszkodziło im to w odniesieniu imponującej serii wygranych meczów. Róbert Kalaber dysponuje chyba obecnie najmocniejszą ofensywnie drużyną w PHL. Okazją do śrubowania licznika zdobytych bramek powinien być piątkowy mecz w Gdańsku. Wprawdzie w 2. kolejce JKH wygrało w Gdańsku tylko 1:2, ale był to początek rozgrywek, a jastrzębianie dopiero rozkręcali się po mocno szarpanych przygotowaniach do sezonu. Ambicji i woli walki gdańszczanom odmówić nie można, ale indywidualności są po stronie przyjezdnych, którzy swoją wyższość będą musieli udowodnić na lodzie, bowiem żadnego z rywali nie można lekceważyć, o czym przekonali się w niedzielę oświęcimianie.

Dotychczasowe mecze:
2. kolejka. GKH Stoczniowiec Gdańsk – JKH GKS Jastrzębie 1:2.
11. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – GKH Stoczniowiec Gdańsk 6:0.

NOWE ROZDANIE. GKS Tychy podejmie Re-Plast Unię Oświęcim na własnej tafli. Obie drużyny w ostatniej kolejce zaliczyły wpadkę. Tyszanie przegrali na wyjeździe z Ciarko STS-em Sanok, natomiast oświęcimianie ponieśli porażkę w starciu z GKH Stoczniowcem Gdańsk. O ile w Tychach żadne zmiany nie nastąpiły wobec tej porażki, tak w Oświęcimiu możemy mówić o sporym wzmocnieniu na ławce trenerskiej. Kevin Constantine objął stery Re-Plast Unii, którą poprowadzi do końca sezonu. Jest to postać wybitna, patrząc przez pryzmat naszej ligi. Szkolił on plejadę gwiazd, od Martina Brodeura, po Briana Giontę czy Jaromíra Jágra. Był pierwszym trenerem San Jose Sharks czy New Jersey Devils. W tak poważnych firmach nie ma mowy o tym, by ktoś obejmował klub przez przypadek. Umiejętności i doświadczenie na pewno ma ogromne. Jednak PHL to nie NHL. Nasza liga ma swoją specyfikę i nie jeden trener kanadyjski (choćby Ted Nolan w reprezentacji, czy Tom Coolen w GKS-ie Katowice) odbił się od ściany. W szeregach biało-niebieskich panuj mobilizacja, by zmazać plamę na honorze, która powstała w Gdańsku. Zaś tyszanie muszą udowodnić, że śmiało możemy ich postrzegać w kategorii głównego kandydata na mistrza. Ważne jest, by umieć podnieść się po porażce, szczególnie z gorzej notowanym rywalem.

Dotychczasowe mecze:
2. kolejka. GKS Tychy – Re-Plast Unia Oświęcim 3:2
11. kolejka. Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Tychy 2:3 (po rzutach karnych)

WZMOCNIENIA PRZYBYŁY. OSTATNI DZWONEK ZAGŁĘBIA. Seria 12 porażek, biorąc pod uwagę przedsezonowe ambicje, dla sosnowiczan jest istną katastrofą. W trakcie rozgrywek pożegnano się z najbardziej rozczarowującymi zawodnikami, jednak ci, którzy pozostali, również nie gwarantowali pożadanej jakości. W ostatnich dniach zespół z Zamkowej wzmocnili Imants Ļeščovs oraz Iwan Rybczik, którzy mają znacząco podnieść poziom sportowy. Media donosiły również o transferze Aleksandra Wasiljewa oraz kolejnego defensora, gdyż nie da się ukryć, iż największe problemy tkwiły właśnie w formacji defensywnej. W niedzielę sosnowiczanie spadli na samo dno tabeli, dając się wyprzedzić gdańskiej „Stoczni”. Katowiczanie również przeszli małą metamorfozę. Nowy trener, Andriej Parfionow, ma już na swym koncie pierwsze dwa punkty, wywalczone po skromnym zwycięstwie nad Toruniem. Również i on doczekał się wzmocnienia w osobie Mikaela Kuronena, jednak szanse na jutrzejszy występ Fina są niemalże zerowe. Wynik jutrzejszego meczu rozstrzygnie się najprawdopodobniej w drugiej tercji, bowiem w ostatnich starciach to właśnie w tej odsłonie sosnowiczanie tracili najwięcej bramek. Zobaczymy, czy trener Klich dał radę poukładać odpowiednio wszelkie elementy, by temu zapobiec.

Dotychczasowe mecze:
2. kolejka. Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 2:3 (po dogrywce)
11. kolejka. GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 5:2.

USKRZYDLENI ZWYCIĘSTWEM. Ciarko STS Sanok planuje pozostać na zwycięskiej ścieżce. Po wygranym meczu z GKS-em Tychy, przyszedł czas, by zmierzyć się z Comarch Cracovią. Sanoczanie dotychczas grają “w kratkę”. Lepsze mecze przeplatają z tymi gorszymi. Dlatego ciężko przesądzić z góry w jakiej formie znajdą się z “Pasami”. Powtarzamy to jak mantrę, ale uważamy, że całkowicie zasłużenie. Najważniejszym punktem drużyny sanockiej jest bramkarz, Patrik Spěšný. To w głównej mierze on uchronił swój zespół przed porażką z mistrzami Polski. Fantastyczne szanse mieli wtedy Radosław Galant czy Michael Cichy, ale czeski bramkarz wykazał się stoickim spokojem i opanowaniem. Koledzy z drużyny mogą być mu wdzięczni za każdy mecz, bo spisuje się w tym sezonie naprawdę rewelacyjnie. Drużyna Comarch Cracovii nie wiadomo na jakim etapie się znajduje. Raz grają naprawdę dobre zawody, pokonując lepszych rywali, ale brakuje im stabilności. Bardzo nierówna forma tejże drużyny, ale trzeba przyznać, że z meczu na mecz ta ekipa wygląda na coraz bardziej zgraną. Damian Kapica wyleczył drobną kontuzję, a bramkarz “Pasów” już chyba na dobre zażegnał kryzys. Ten mecz będzie bardzo ciekawy, głównie przez pryzmat tego, że sanoczanie tracą tylko sześć “oczek” do krakowian. Będzie to zatem mecz o sześć punktów!

Dotychczasowe mecze:
2. kolejka. Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia 3:2 (po dogrywce)
11. kolejka. Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 1:3

LICZBA KOLEJKI: 25. Zaledwie tyle kilometrów będą musieli przejechać zawodnicy Re-Plast Unii Oświęcim na mecz do Tychów. Warto podkreślić, że oba miasta znajdują się w dwóch różnych województwach.