26. kolejka w pigułce. Faworyci pokażą moc?

Przed nami 26. kolejka PHL. Wydaje się, że najciekawiej będzie w Oświęcimiu, gdzie miejscowa Unia podejmie KH Energę Toruń. Bardzo ciekawie zapowiada się też mecz GKS-u Katowice z Tauron Podhalem Nowy Targ.

TO BĘDZIE HIT. Najciekawiej zapowiada się starcie w Oświęcimiu, gdzie Re-Plast Unia podejmie KH Energę Toruń. Torunianie we wtorek pewnie zwyciężyli z mistrzem Polski – GKS-em Tychy 6:3. Dla “Stalowych Pierników” było to ważne zwycięstwo, bowiem pozwoliło ono na utrzymanie trzeciej lokaty w tabeli. Biało-niebiescy natomiast przegrali 3:5 z Comarch Cracovią i spadli na szóste miejsce. W barwach Unii zdążył już zadebiutować Victor Bartley, który zaliczył asystę przy trafieniu Daniiła Oriechina. Do grodu nad Sołą nie dotarł jeszcze jednak Gilbert Brulé i w starciu z KH Energą również go nie zobaczymy. Torunianie zagrają bez Michała Kalinowskiego i Ville Saloranty, do składu wróci za to nieobecny we wtorek Michaił Szabanow. Jedni i drudzy na pewno będą szczególnie zmotywowani, by sięgnąć po komplet punktów, bo sytuacja w tabeli jest niezwykle wyrównana. Przypomnijmy, że poprzednie starcie tych ekip spowodowało trzęsienie ziemi w Unii, bo po sprzeczce z sędziami, następnego dnia rezygnację złożył Nik Zupančič. Jako ciekawostkę odnotujmy fakt, że Unia ma trzy porażki z rzędu na własnym lodowisku, tak złej serii oświęcimianie we własnej hali dawno nie mieli.

Dotychczasowe mecze:
8. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – KH Energa Toruń 2:1.
17. kolejka: KH Energa Toruń – Re-Plast Unia Oświęcim 4:0.

PRZYPIECZĘTOWAĆ “ÓSEMKĘ”. Ciarko STS Sanok podejmie ostatni GKH Stoczniowiec Gdańsk. Gdańszczanie w środę rywalizowali w Sosnowcu, skąd udali się prosto na Podkarpacie. W stolicy Zagłębia Dąbrowskiego przegrali 2:5 i na dobre ugrzęźli na 10. miejscu. Na dodatek prawdopodobnie stracili swojego kapitana Mateusza Rompkowskiego, który ucierpiał po starciu z Mariuszem Piotrowskim. Sanoczanie natomiast we wtorek zostali rozbici w Katowicach 1:6 i w defensywie zaprezentowali się fatalnie. Wynik uratował Patrik Spěšný. Gdyby nie świetna dyspozycja Czecha to “GieKSa” wpakowałaby STS-owi dwucyfrówkę. Gospodarze piątkowego pojedynku będą jednak faworytem, mimo, że mecze ze Stoczniowcem nie były dla nich najłatwiejszymi. Zwycięstwo z gdańszczanami będzie dla sanoczan niejako przypieczętowaniem awansu do fazy play-off, bowiem matematyczne szanse Zagłębia ograniczą się do minimum.

Dotychczasowe mecze:
8. kolejka: Ciarko STS Sanok – GKH Stoczniowiec Gdańsk 3:1.
17. kolejka: GKH Stoczniowiec Gdańsk – Ciarko STS Sanok 2:4.

WSCHODNIA SZKOŁA HOKEJA. GKS Katowice podejmie na własnym lodzie drużynę Tauron Podhala Nowy Targ. Oba te kluby prowadzą trenerzy ze wschodu. Andriej Parfionow z Rosji i Andriej Gusow z Białorusi. Odkąd nastąpiła zmiana szkoleniowca w Katowicach, “GieKSa” zmieniła się nie do poznania. W końcu zaczęli grać skutecznie. A ponadto świetnie prezentują się w obronie. W całym sezonie stracili najmniej bramek w lidze (48). Nowotarżanie też nie stracili ich wiele bo tylko 59. Dlatego jutro możemy być świadkami dobrego meczu, ale nie spodziewalibyśmy się wysokich wyników. W ostatnim meczu podopieczni Andrieja Parfionowa gładko pokonali Ciarko STS Sanok 6:1. Natomiast hokeiści ze stolicy Podhala mogli sprawić sensację. Byli o krok od pokonania JKH GKS-u Katowice, a w bramce świetnie prezentował się Przemysław Odrobny. Obecnie obie drużyny dzieli tylko pięć punktów. Na czwartym miejscu znajduje się GKS, a Podhale na siódmym.

Dotychczasowe mecze:
8. kolejka: GKS Katowice – Tauron Podhale Nowy Targ 2:0
17. kolejka: Tauron Podhale Nowy Targ – GKS Katowice 4:2

UDOWODNIĆ AMBICJE. To już tradycja, że w czasie sezonu zasadniczego Cracovia zapada w głęboki sen, nie bacząc na pozycję w tabeli, by w grudniu i styczniu uaktywnić się na rynku transferowym. Nie inaczej było tego roku, a tym razem w Krakowie postawiono na anglojęzycznych zawodników. W ostatnim meczu Rudolf Roháček mógł w komplecie wystawić swoją nową flotę w osobach Luke’a Ferrary, Jeremy’ego Welsha, Davida Goodwina i Darcy’ego Murphy’ego. Sprawdzian z Unią Oświęcim zdali oni śpiewająco, wygrywając 5:3. Starcie z liderem z Jastrzębia-Zdroju, który od początku rozgrywek prezentuje równą formę będzie więc dla “Pasów” próbą generalną, przed decydującą fazą sezonu.

Dotychczasowe mecze:
8. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 6:1
17. kolejka: Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 2:3

WEJŚĆ W RYTM. GKS Tychy po ostatniej porażce znalazły się pod ostrzałem przede wszystkich kibiców. Fakty jednak są takie, że nadal zajmują oni drugie miejsce. Ponadto ogłoszono transfery dwóch nowych napastników (Tonge i Szczechura). Jednak trzeba mieć na uwadze, że nie wiadomo w jakiej formie będą ze względu na to, że w tym sezonie nie zagrali ani minuty. Tyszanie mają problemy w każdej formacji. Począwszy od bramkarza, który jest cieniem własnego siebie od początku sezonu. Przez obronę, która popełnia czasem wręcz katastrofalne błędy, a nowi zawodnicy póki co zawodzą. Po atak, gdzie kluczowi zawodnicy zapomnieli o skuteczności. Weźmy na tapet choćby Michaela Cichego, który imponuje nieskutecznością, a ostatni raz na listę strzelców wpisał się 30 października 2020 roku w meczu z Comarch Cracovią. Natomiast po drużynie Zagłębia Sosnowiec trudno spodziewać się czegoś więcej niż to co prezentują obecnie. Ostatnio pokonali GKH Stoczniowiec Gdańsk, ale żeby wygrać z GKS-em Tychy to musieliby naprawdę postarać się bardziej. Jeśli Zagłębie miałoby pokonać tyszan, to mają na to najlepszy moment bo trójkolorowi znajdują się w dołku formy.

Dotychczasowe mecze:
8. kolejka: GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 7:2
17. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy 5:8

LICZBA KOLEJKI: 22. Tyle zwycięstw z rzędu nad Zagłębiem Sosnowiec mają na koncie hokeiści GKS-u Tychy. Ostatni raz sosnowiczanie triumfowali z “Trójkolorowymi” 13 stycznia 2012 roku! Czy po niemal dziewięciu latach Zagłębie przełamie złą passę?