Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

4. kolejka w pigułce! Będzie się działo!

4. kolejka PHL, będzie obfitowała w wiele ciekawych spotkań. Hitem będzie mecz GKS-u Tychy, z GKS-em Katowice. Ciekawie zapowiada się też w Oświęcimiu, gdzie miejscowa Unia podejmie lidera tabeli – JKH GKS Jastrzębie.

TO BĘDZIE HIT! Tyszanie w derbach Śląska podejmą swoich największych rywali, czyli katowicką “GieKSę”. Mecze z udziałem tych drużyn zawsze przysparzają nam wielu emocji. Jutro na pewno będzie podobnie. Tyszanie po dwóch kolejkach zdobyli komplet punktów. Mistrzowie Polski w miniony piątek doznali druzgocącej porażki z JKH GKS-em Jastrzębie (3:7). Ich forma stoi zatem pod znakiem zapytania. Katowiczanie natomiast ciężko wchodzą w ten sezon. Pierwszy mecz przegrali z KH Energą Toruń (2:3). W drugim udało im się zwyciężyć z Zagłębiem Sosnowiec, ale dopiero po dogrywce (3:2d.). W ostatnim meczu z GKH Stoczniowcem Gdańsk musieli się sporo namęczyć, by w końcu się przełamać i zacząć strzelać. Wydaje się, że dołek formy katowiczan może trwać jeszcze dłużej. Najbliższy mecz będzie dobrym sprawdzianem dla Krzysztofa Majkowskiego i Piotra Sarnika. Obaj muszą wyciągnąć wnioski, tak by odnieść prestiżowe zwycięstwo w niedzielnych derbach.

TU PACHNIE NIESPODZIANKĄ. W niedzielę czeka nas starcie Re-Plastu Unii Oświęcim z JKH GKS-em Jastrzębie. Oświęcimianie w tym sezonie celują wysoko – liczy się dla nich zdobycie upragnionego złotego medalu. Do tej pory doznali jednej porażki z GKS-em Tychy, a zwyciężyli z GKH Stoczniowcem Gdańsk i Ciarko STS-em Sanok. Styl gry wicemistrzów Polski nie powala jednak na kolana. Na lodowisku przy ul. Chemików przyjedzie lider z Jastrzębia-Zdroju, który ma w swoich szeregach fenomenalnego Zackarego Phillipsa. Podopieczni Roberta Kalaber w piątek w imponującym stylu rozprawili się z tyszanami. Drużyna znad czeskiej granicy w sparingowej potyczce w Oświęcimiu wygrała z Unią i teraz może powtórzyć się podobny scenariusz. Drużyna dowodzona przez Nika Zupančiča w każdym momencie może jednak “odpalić”, ale naszym zdaniem może tu dojść do niespodzianki i twierdza Oświęcim padnie pod naporem jastrzębskich armat.

O PIERWSZE ZWYCIĘSTWO. Zagłębie z meczu na mecz wygląda na coraz lepszą drużynę. Trudno jednak powiedzieć to samo o drużynie Comarch Cracovii. Podopieczni Grzegorza Klicha w ostatnim meczu polegli w Nowym Targu, ale dopiero po rzutach karnych, więc był to dla nich już drugi punkt w tym sezonie. Taki sam dorobek punktowy posiada drużyna prowadzona przez Rudolfa Roháčka. Jednak styl ich gry wygląda bardzo słabo. Po szumnie zapowiadanym transferze bramkarza, ten zawodzi na całej linii. W drużynie “Pasów” trudno wskazać kogoś, kto by się wyróżniał. Krakowianie w ostatnim meczu przegrali po bardzo słabej postawie z KH Energą Toruń. Torunianie zaaplikowali im aż pięć bramek. Trudno w tym meczu wskazać faworyta, ale wydaje się, że w lepszej formie znajduje się drużyna Zagłębia Sosnowiec. Ponadto w świetnej formie znajduje się Michał Czernik, który pokazał w Nowym Targu, że może przytrzymać wynik.

TRUDNE ZADANIE BENIAMINKA. Do grodu Grzegorza przyjechała niepokonana KH Energa Toruń. Sanoczanie to młoda, ambitna i waleczna drużyna, która niejednej ekipie jeszcze urwie punkty. Podopieczni Marka Ziętary znacznie lepiej czują się we własnej hali, natomiast w wyjazdowym spotkaniu w Oświęcimiu zagrali bardzo bojaźliwie i tylko postawa Patrika Spěšnego uchroniła hokeistów STS-u od wysokiej porażki. Teraz czeka ich bardzo trudne zadanie, bo podejmować będą toruńską armię dowodzoną przez Juryja Czucha. “Stalowe Pierniki” grają w tym sezonie, jak z nut i zajmują ex-aequo pozycję lidera tabeli Polskiej Hokej Ligi. Strzałem w “10” okazał się transfer bramkarza Antona Svenssona, który w dotychczasowych trzech spotkaniach przepuścił zaledwie dwie bramki i zanotował dwa czyste konta. Przyjezdni są faworytem niedzielnego starcia, ale ambitni gospodarze na pewno nie przejdą obok meczu i nie oddadzą punktów bez walki.

AMBICJA VS DOŚWIADCZENIE. GKH Stoczniowiec Gdańsk zgodnie z przedsezonowymi przewidywaniami zajmuje ostatnie miejsce w lidze z zerowym dorobkiem punktowym. Trzeba jednak przyznać, że niewiele osób spodziewało się, że ta drużyna będzie w stanie postawić się wyżej notowanym rywalom. Po porażce w 1. kolejce z Re-Plast Unią Oświęcim (1:6). Gdańszczanie byli o krok od sensacji w meczu z JKH GKS-em Jastrzębie (1:2). Dzielnie bronili się także w meczu z GKS-em Katowice. Być może drużyny jadące do Gdańska nie doceniają postawy gdańszczan, a ci naprawdę dzielnie walczą o zdobycie choćby punktu. Zaznaczmy, że w dalszym ciągu faworytem jest drużyna Tauron Podhala Nowy Targ. Nowotarżanie nie mogą jednak zlekceważyć rywali, by myśleć o zwycięstwie za trzy punkty.

DO NICH BĘDZIE NALEŻEĆ NIEDZIELA. Bramkarze mają wielki wpływ na grę swojej drużyny. Anton Svensson świetnie zadebiutował w lidze. Póki co zanotował dwa czyste konta. Czy kolejny raz udowodni swoją klasę? Coraz lepiej radzi sobie Michael Cichy, który mimo wysokiej porażki zdobył dwa gole i był najjaśniejszym ogniwem tyskiej drużyny. To dobry prognostyk przed derbami z GieKSą. Wszyscy z podziwem obserwujemy poczynania Zackarego Phillipsa. Ten kanadyjski napastnik ma ogromną swobodę w grze z krążkiem i potrafi zaskoczyć bramkarza swoim uderzeniem. Świetny transfer drużyny z Jastrzębia.

LICZBA KOLEJKI: 16. Od tylu ligowych spotkań drużyna Re-Plastu Unii Oświęcim jest niepokonana na własnym lodowisku. Ostatni raz oświęcimianie przegrali we własnej hali 6 grudnia 2019 roku z Zagłębiem Sosnowiec 4:5.

Ostatnie artykuły