Znajdziesz nas też tutaj:
fot. Magdalena Kowolik/JKH GKS Jastrzębie

Wywiady

A. Ševčenko: Decydujące słowo będzie należało do trenera

JKH GKS Jastrzębie udanie zrehabilitował się za ostatnią porażkę z Re-Plast Unią Oświęcim, pokonując przed własną publicznością GKS Katowice. Artūrs Ševčenko wie jednak, iż jego zespół przed przystąpieniem do decydującej fazy sezonu musi wyeliminować kilka mankamentów.

JKH GKS Jastrzębie pokonał w minioną niedzielę GKS Katowice, zwyciężając 5:3. Jastrzębscy kibice przyzwyczaili się już w tym sezonie, iż w słowniku lokalnej ekipy nie funkcjonuje termin „łatwych zwycięstw”. Również i katowiczanie zasiali na Jastorze sporo nerwowości wśród fanów JKH, walcząc ambitnie o odrobienie straty, która w pewnym momencie wynosiła już cztery trafienia. 

Przede wszystkim cieszy fakt, iż zdobyliśmy dziś trzy punkty. Zagraliśmy dwie dobre tercje, ale trzecia nie wyglądała już tak jak powinna. Nie wiem, co wydarzyło się w przeciągu ostatnich piętnastu minut. Być może nie stosowaliśmy odpowiedniego pressingu. Musimy to przemyśleć i jak najszybciej poprawić – powiedział Artūrs Ševčenko.

Po trafieniu Dominika Pasia podopieczni Róberta Kalábera prowadzili 5:1. Stratę zdołał zmniejszyć Matias Lehtonen, a już nieco ponad pół minuty później kolejne trafienie dołożył Aleksandr Jakimienko. 

To na pewno palący problem. Jeżeli chcemy myśleć o wyższych celach i powalczyć o swoje w play-offach, musimy rozegrać sześćdziesiąt minut gry na równym poziomie – dodał łotewski napastnik.

Dla mistrzów Polski najważniejsze powinny być jednak trzy punkty. Jedną kolejkę wcześniej wrócili oni z Oświęcimia na tarczy, ulegając miejscowej Unii 1:2.

Gra przed własną publicznością to zawsze dodatkowa motywacja. Chcieliśmy pokazać się przed kibicami z jak najlepszej strony. Jesteśmy „napompowani” przed każdym meczem, ale po meczu z Unią Oświęcim chcieliśmy koniecznie zdobyć trzy punkty, tak jak zresztą w każdym spotkaniu – wyjaśnił hokeista mistrzów Polski.

JKH GKS Jastrzębie zdominował minione rozgrywki, sięgając po potrójną koronę. W tym roku bieg po złoty medal ma zdecydowanie większą liczbę realnych konkurentów. Czy jastrzębian stać na obronę złotego krążka?

Tak. Myślę, że mamy trzy bardzo mocne formacje, a każda z linii ofensywnych jest w stanie dołożyć kolejne trafienia, co może okazać się kluczowe w kontekście walki o mistrzostwo – wyznał z przekonaniem 27-letni Łotysz.

Jastrzębski Klub Hokejowy rzadko dokonuje drastycznych ruchów w trakcie sezonu. W trwającej kampanii jastrzębianie zdecydowali się sięgnąć po usługi swojego wychowanka Dominika Pasia. Na zasadzie transferów krótkoterminowych nad czeską granicę zawitało dwóch Rosjan z TAURON Podhala Nowy Targ, którzy mają wspomóc zespół w play-offach. To Pawieł Jelszański oraz Gleb Bondaruk. Czy brak sporej liczby roszad wpływa pozytywnie na zgranie?

To dla nas zawsze bardziej komfortowa sytuacja. Zdążyliśmy się dobrze poznać pod kątem charakteru czy stylu gry. W ciągu sezonu zawsze zachodzą zmiany, lecz mamy teraz odpowiedni skład – zaznaczył Ševčenko.

Najbliższa faza play-off zostanie przeprowadzona według ciekawej zasady. Czołowym trzem drużynom przypadnie bowiem prawo wyboru rywala. Kto zadecyduje o selekcji oponenta w szatni jastrzębskiej ekipy?

Zapewne decydujące słowo będzie należało do trenera. Dla nas – zawodników – nie ma to większego znaczenia. Musimy być gotowi na każdego z rywali, a teraz staramy się o tym nie myśleć zbyt wiele, by jak najlepiej przygotować się do play-offów – zakończył młodszy brat Ēriksa.

Ostatnie artykuły