Znajdziesz nas też tutaj:

NHL

Ben Bishop zakończył karierę. Nie zdołał uporać się z kontuzją kolana [WIDEO]

To już koniec kariery Bena Bishopa. 35-letni bramkarz, który od 2017 roku strzegł bramki Dallas Stars, był zmuszony do podjęcia takiej decyzji ze względu na poważny uraz kolana, który nie pozwalał mu na dalszą grę na najwyższym poziomie.

Informacja została dziś oficjalnie potwierdzona przez menedżera generalnego Dallas Stars – Jima Nilla – na specjalnie zwołanej konferencji. Uczestniczyli w niej także członkowie jego rodziny oraz znaczna część zespołu. Stars w specjalnym wideo umieszczonym w mediach społecznościowych podziękowali mu za cały wkład w grę drużyny.

Problemy zdrowotne amerykańskiego bramkarza miały swój początek już w sezonie 2019/2020. W zeszłym roku poddał się on operacji łąkotki. Od tamtego czasu trwała jego intensywna rehabilitacja. W zeszłym tygodniu udało mu się powrócić na lód, wskakując między słupki afiliacyjnego klubu z AHL – Texas Stars. Jego występ zakończył się istną katastrofą. Bishop przepuścił aż 8 spośród 34 strzałów rywali. Jak przyznał Jim Nill, bramkarz urodzony w Denver uświadomił sobie wówczas, iż kontynuowanie kariery jest pozbawione sensu.

W 143 meczach rozegranych dla „Gwiazd” udało mu się osiągnąć skuteczność interwencji wynoszącą 92,3%, przepuszczając przy tym średnio 2,33 gola na mecz. W sezonie 2018/2019 zajął drugie miejsce w klasyfikacji Trofeum Veziny, przyznawanego najlepszym bramkarzom ligi. Łącznie w swej karierze otrzymał trzy finałowe nominacje do tego wyróżnienia. Wcześniej strzegł barw Los Angeles Kings, Tampa Bay Lightning, Ottawa Senators oraz St. Louis Blues (którzy w 2005 roku z 85. numerem wybrali go w 3. rundzie draftu NHL).

To niejedyna zmiana, jaka dotknie bramkę Dallas Stars. Na liście „waivers” został umieszczony Anton Chudobin. W sezonie 2019/2020 wraz z Bishopem miał on swój udział w awansie do finału Pucharu Stanleya, gdzie ekipa z Teksasu okazała się być gorsza od Tampa Bay Lightning.

 

Ostatnie artykuły