Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Bezlitosne przewagi Zagłębia. Sosnowiczanie rozbili JKH na inaugurację PHL

Inauguracja Polskiej Hokej Ligi przyniosła nam nie lada sensację. Hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie zostali pokonani 0:4 przez Zagłębie Sosnowiec. Czyste konto zanotował Patrik Spěšný.

Dłużące się miesiące oczekiwania dobiegły dziś końca! Mecz JKH GKS-u Jastrzębie z Zagłębiem Sosnowiec zainaugurował rozgrywki 2022/2023. Z przyczyn historycznych, głównego faworyta można było upatrywać w gospodarzach. W obydwu ekipach doszło jednak do tak znaczących zmian, iż przedmeczowe rozstrzygnięcia byłyby nietaktem.

Kibice odliczający czas od ostatniego gola w PHL byli zapewne rozczarowani pierwszą tercję. Nie padło w niej bowiem żadne trafienie. Na tafli widoczna była jednak przewaga podopiecznych Róberta Kalábera, którzy nie znaleźli jednak sposobu na Patrika Spěšný’ego. Czeski golkiper utrzymywał świetną koncentrację, a kiedy nie był w stanie sięgnąć krążka, w sukurs przychodzili mu partnerzy z zespołu czy też konstrukcja bramki.

Przedwczesna radość zapanowała w jastrzębskich szeregach w 23. minucie meczu. Łukasz Nalewajka celował między parkany Spěšný’ego, krążek został jednak zamrożony w okolicach linii bramkowej. Sędziowie zdecydowali się na wideoanalizę szybko ucinając wszelkie wątpliwości – gola nie było.

Ostatecznie, pierwszego gola doczekaliśmy się w 31. minucie, kiedy to sosnowiczanom przyszło występować w przewadze. Ich trafienie nie było jednak efektem dobrze założonego zamka, a… kuriozalnej gafy Michała Kielera. Golkiper JKH chciał szybko wznowić krążek do gry, wystawił go jednak jak na tacy Dominikowi Nahunce, który zdobył prawdopodobnie najłatwiejszą bramkę w karierze.

Trafieniem zakończyła się także kolejna przewaga sosnowiczan. Kara Arkadiusza Kostka dobiegała już końca, kiedy to Damian Piotrowicz otrzymał znakomite podanie od Nikity Bucenki i strzałem z klepy nie dał szans rozpaczliwie interweniującemu Bálizsowi.

Sprawiło to niemały popłoch w szeregach gospodarzy. Nerwy puściły w końcu Jozefowi Švecowi, który najpierw dopuścił się nieodpowiedzialnego ataku za bramką rywala, by podczas sygnalizowania wykluczenia podciąć drugiego przeciwnika. Ostatecznie, do odsiedzenia miał cztery karne minuty.

Przed zakończeniem drugiej odsłony gry, przyjezdni zdołali ukłuć po raz trzeci. Tym razem na listę strzelców wpisał się Tomasz Kozłowski, popisując się swoim popisowym strzałem z pierwszego krążka.

Po czterdziestu minutach gospodarze znajdowali się zatem w nie lada opałach. Ich gra nie uległa jednak poprawie, a jastrzębscy hokeiści walili głową w mur. W końcowej fazie meczu Róbert Kaláber szukał jeszcze okazji do poprawy wyniku, posyłając w bój szóstego zawodnika. Efekt był jednak taki, iż Dominik Nahunko zdobył dublet, posyłając „gumę” do pustej siatki.

JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec (0:0, 0:3, 0:1)
0:1 – Dominik Nahunko (30:27, 5/4),
0:2 – Damian Piotrowicz – Nikita Bucenko, Tomasz Kozłowski (35:07, 5/4),
0:3 – Tomasz Kozłowski – Nikita Bucenko, Michał Bernacki (38:28, 5/4),
0:4 – Dominik Nahunko (56:29, do pustej bramki).

JKH GKS: Kieler (od 30:28 Bálizs) – Kostek, Viinikainen; Urbanowicz, Švec, Paś – Górny, Jansons; Kaleinikovas, Freidenfelds, Siņegubovs – Ševčenko, Bryk; Korkiakoski, Pavlovs, Ł. Nalewajka – Kamienieu; R. Nalewajka, Jarosz, Pelaczyk.
Trener: Róbert Kaláber.

Zagłębie: Spěšný – Michałowski, Andrejkiw; Nahunko, Bucenko, Danyłenko – Naróg, Kotlorz; Kogut, Rzeszutko, Witecki – Krawczyk, Khoperia; Piotrowicz, Kozłowski, Sikora – Luszniak, Opiłka; Rzekanowski, Dubinin, Bernacki.
Trener: Grzegorz Klich.


betclic

Ostatnie artykuły