Znajdziesz nas też tutaj:

CHL

CHL. Dzień niespodzianek

W drugim dniu trwania Champions Hockey League padło wiele nieoczekiwanych wyników. Faworyci w niektórych meczach zostali wręcz zdemolowani. Już jutro kolejna dawka emocji w ramach Hokejowej Ligi Mistrzów.

W pierwszym meczu grupy A, TPS Turku podejmowało na własnym terenie Fischtown Pinguins Bremerhaven. Pierwsza tercja była bezbramkowa, lecz emocji nie brakowało. Mecz był bardzo wyrównany. Przełamanie nadeszło dopiero w drugiej tercji gdy Stanislav Dietz wykorzystał okres gry w przewadze. W ślad za nim poszedł Nino Kinder, który wykorzystał gapiostwo rywali podczas osłabienia i podwyższył prowadzenie. Finów stać było tylko na jedną bramkę na 55 sekund przed końcową syreną. Filip Sandberg wykorzystał fakt gry o jednego zawodnika więcej i zmniejszył rozmiary porażki.

TPS Turku – Fischtown Pinguins Bremerhaven 1:2 (0:0, 0:1, 1:1)
0:1 – Stanislav Dietz – Ross Mauermann, Niklas Mose Andersen (36:38, 5/4),
0:2 – Nino Kinder – Tye McGinn (45:44, 4/5),
1:2 – Filip Sandberg – Markus Nurmi, Jack Rodewald (59:05, 6/5).

Wyrównany bój stoczyły inne drużyny z grupy A. Växjö Lakers z trudem odprawiło Spartę Praga. Wynik w 16. minucie otworzył Olle Lycksell wykorzystując tym samym grę w 5 na 4. Formacje specjalne to była domena Szwedów w dzisiejszym meczu. W 24. minucie Julius Nättinen zdobył kolejną bramkę grając w przewadze. Dopiero na 6 sekund przed końcem Michal Řepík zdobył bramkę kontaktową. Nie starczyło jednak czasu na kolejne trafienie.

Växjö Lakers – Sparta Praga 2:1 (1:0, 1:0, 0:1)
1:0 – Olle Lycksell – Mikka Koivisto, Pontus Holmberg (15:31, 5/4),
2:0 – Julius Nättinen – Joel Persson, Robert Rosén (23:49, 5/4),
2:1 – Michal Řepík – Vladimír Sobotka, Tomáš Pavelka (59:54, 6/5).

W Leksands mieliśmy prawdziwy rollercoaster emocji. Mimo tego, że to gospodarze faworytami to hokeiści ze stolicy Słowacji otworzyli wynik meczu, a chwilę później skierowali krążek do bramki po raz drugi. Gospodarze rzucili się do ataku od drugiej tercji, czego efektem były dwa gole. Jednak Jakub Sukeľ ponownie wyprowadził Slovana Bratysława na prowadzenie. Wydawało się, że goście dowiozą zwycięstwo do końca, lecz końcówka w ich wykonaniu była wręcz tragiczna. Wiele błędów przełożyło się na wykluczenia, a rywale skrzętnie to wykorzystali. Najpierw Justin Kloos z najbliższej odległości wyrównał wynik meczu podczas podwójnej przewagi. Na miano antybohatera tego meczu zasługuje Patrik Maier, który otrzymał dwie karne minuty za wystrzelenie krążka poza lodowisko. Szwedom wystarczyło zaledwie 5 sekund by objąć prowadzenie. Trener słowackiej drużyny poprosił o czas i wycofał bramkarza, lecz skutek był odwrotny do oczekiwanego i to hokeiści Leksands IF zdobyli gola na 5:3.

Leksands IF – Slovan Bratysława 5:3 (0:2, 2:1 3:0)
0:1 – Rastislav Gašpar – Andrej Golian (05:17),
0:2 – Adam Bezák (09:44),
1:2 – Oskar Lang – Jonas Ahnelöv, Isak Rosèn (23:51),
2:2 – Jonas Ahnelöv – Justin Kloos, Oskar Lang (30:09),
2:3 – Jakub Sukeľ – Jakub Urbánek, Juraj Valach (32:54),
3:3 – Justin Kloos – Matt Caito, Mikael Ruohomaa (55:02, 5/3),
4:3 – Mikael Ruohomaa – Max Veronneau, Matt Caito (58:07, 5/4),
5:3 – Mikael Ruohomaa – Oskar Lang, Jonas Ahnelöv (59:16, do pustej bramki).

Niespodziewanie wysoko swój mecz przegrali hokeiści z Trzyńca. Choć po pierwszej, dość wyrównanej tercji było zaledwie 2:1 dla szwajcarskiej drużyny. Koledzy Arona Chmielewskiego zdołali wyrównać, na chwilę po wznowieniu drugiej tercji. Jednak minutę później znów prowadzili zawodnicy z Fryburga. Od tego czasu, tylko oni strzelali gole. Do wyniku swoją cegiełkę dołożyli Julien Sprunger i dwukrotnie Nathan Marchon. Ostatnie słowo należało do Yannicka Herrena, który swoim trafieniem zakończył tę strzelaninę.

Fribourg-Gottéron – HC Oceláři Trzyniec 6:2 (2:1, 2:1, 2:0)
1:0 – Andrei Bykov – Dave Sutter, Christopher DiDomenico (05:14),
1:1 – Petr Vrána – Tomáš Kundrátek (06:37),
2:1 – Killian Mottet – Christopher DiDomenico, Ryan Gunderson (13:28, 5/4),
2:2 – Tomáš Kundrátek – Martin Růžička (20:39),
3:2 – Julien Sprunger – Andrei Bykov, Christopher DiDomenico (21:28),
4:2 – Nathan Marchon – Mauro Jörg (29:42),
5:2 – Nathan Marchon – Jordann Bougro (54:22),
6:2 – Yannick Herren – Jordann Bougro, Raphael Diaz (58:02,5/4).

Ogromną niespodzianką zakończył się kolejny mecz. HC Lugano podejmowało drużynę Skellefteå AIK. Choć pierwszą bramkę zdobyli Szwedzi w 7. minucie, to gospodarze chwilę później zdołali wyrównać. W drugiej odsłonie objęli dwubramkowe prowadzenie, a w trzeciej dołożyli kolejne dwie bramki. Szwedzcy hokeiści nie zdołali już odpowiedzieć i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Szwajcarów.

HC Lugano – Skellefteå AIK 5:1 (1:1, 2:0, 2:0)
0:1 – Jonathan Jonsson – Oscar Möller, Adam Mascherin (06:47),
1:1 – Mirco Muller – Luca Fazzini (08:37),
2:1 – Luca Fazzini – Mark Arcobello (24:04),
3:1 – Calvin Thurkauf – Daniel Carr (30:20),
4:1 – Daniel Carr – Mark Arcobello (52:14),
5:1 – Julian Walker – Yves Stoffel (54:17).

Ostatni mecz w ramach dzisiejszych zmagań Champions Hockey League zakończył się nokautem. Mimo przedmeczowych predykcji na wyrównany mecz, wcale taki nie był. Aż sześć bramek zdobyli hokeiści Teppary Tempere. Zawodnicy Eisbären Berlin odpowiedzieli tylko raz za sprawą Matthewa White’a.

Eisbären Berlin – Tappara Tempere 1:6 (0:0, 0:5, 1:1)
0:1 – Tyler Morley – Veli-Matti Vittasmäki, Anton Levtchi (23:52),
0:2 – Petteri Puhakka – Mikael Seppälä (27:19),
0:3 – Jukka Peltola – Veli-Matti Vittasmäki, Kyle Platzer (28:41),
0:4 – Tyler Morley – Brady Austin, Kristian Kuusela (29:09, 4/3)
0:5 – Anton Levtchi – Tyler Morley, Veli-Matti Vittasmäki (30:22),
1:5 – Matthew White – Giovanni Fiore, Zach Boychuk (41:26),
1:6 – Waltteri Merelä – Santtu Kinnunen (47:05,5/4).

Ostatnie artykuły