zklepy.pl
Image default

Comarch Cracovia wypunktowała JKH GKS Jastrzębie. Dwa dublety

Comarch Cracovia sprawiła nie lada niespodziankę pokonując na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 6:4. Najciekawsza była druga tercja, kiedy to kibice na Jastorze obejrzeli aż 6 goli. Po dwa dla krakowian ustrzelili Juhan Lundgren i Radosław Sawicki.

Mecz 17. kolejki pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a Comarch Cracovią wyjątkowo rozegrano dzień wcześniej, niejako nawiązując do zeszłosezonowej tradycji “Hokejowych Czwartków”, choć tym razem transmisja nie była darmowa.

Od początku starcie było szalenia wyrównane, ale i toczone w szybkim tempie. Mało było przerw, a obie strony często uderzały na bramkę. Pierwsi do siatki trafili goście. Solową akcję strzałem pod poprzeczkę wykończył Johan Lundgren. Kolejne niewykorzystane akcje się jednak zemściły i na nieco ponad 3 minuty przed końcem wyrównał Jakub Ižacký, który powrócił do meczowego zestawienia po kontuzji.

Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli drugą odsłonę, bo już po 51 sekundach prowadzili 2:1. Trafienie Macieja Urbanowicza rozwiązało jednak prawdziwy worek z bramkami. Trzy kolejne ciosy należały jednak do krakowian, którzy w niespełna 4 minuty wyszli na prowadzenie 4:2. Spora w tym wina opieszałości jastrzębskiej defensywy, która na zbyt wiele pozwalała hokeistom Comarch Cracovii. Gospodarzom nie pomogła także zmiana bramkarza.

Wydawało się, że kontaktowy gol z dobitki Ričardsa Bernhardsa przełamie dominację krakowian, ale nic bardziej mylnego. Miejscowi popełniali kolejne, proste błędy, co skutkowało tym, że dwubramkowe prowadzenie “Pasom” przywrócił Alexander Younan. JKH miało jeszcze kilka dogodnych okazji, nawet podczas gry w osłabieniu, ale nie potrafili ich wykorzystać.

Przyjezdni długo grali bardzo mądrze i odpowiedzialnie, trzymając jastrzębian daleko od własnej bramki. Podopieczni Róberta Kalábera zdołali jednak złapać kontakt w 51. minucie, gdy spod niebieskiej precyzyjny strzał oddał Emil Bagin. Kolejne minuty należały jednak do gości. Najpierw powstrzymywał ich Jakub Lackovič, ale w 56. minucie na 6:4 podwyższył Lundgren, stawiając stempel na wygranej “Pasów”.

JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 4:6 (1:1, 2:4, 1:1)
0:1 – Johan Lundgren (10:23),
1:1 – Jakub Ižacký – Patryk Pelaczyk, Robert Arrak (17:54),
2:1 – Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Arkadiusz Kostek (20:51),
2:2 – Sebastian Brynkus – Daniel Krenželok, Gustaf Berling (22:55),
2:3 – Radosław Sawicki – Adam Raška (24:05),
2:4 – Radosław Sawicki – Daniel Krenželok, Martin Látal (26:08, 5/4),
3:4 – Ričards Bernhards – Dominik Jarosz, Kamil Górny (26:32),
3:5 – Alexander Younan – Tomáš Vildumetz (30:53),
4:5 – Emil Bagin – Dominik Paś (50:23),
4:6 – Johan Lundgren – Radosław Sawicki (55:46)

JKH GKS: Miarka (od 24:06 Lackovič) – Kostek, Martiška; Urbanowicz, Starzyński, Paś – Viinikainen, Bagin; Zając, Špirko, Kolusz – Górny, Kamienieu; Bernhards, Jarosz, Ižacký – Pelaczyk, Kiełbicki, R. Nalewajka, Arrak, Ł. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber

Cracovia: Krasanovský – Ježek, Žůrek; Látal, Raška, Kasperlik– Younan, Krenželok; Lundgren, Berling, Sawicki – Bieniek, Kunst; Vildumetz, Bezwiński, Brynkus – Kapica, Jaracz, Sterbenz, Wróbel, Mocarski.
Trener: Rudolf Roháček.

Najnowsze artykuły

Re-Plast Unia Oświęcim mistrzem Polski! Powrót na tron po 20 latach

Mikołaj Pachniewski

Re-Plast Unia wróciła do gry! Będzie siódmy mecz

Mikołaj Pachniewski

Zabójcze przewagi! GieKSa lepsza w samej końcówce dogrywki

Redakcja

Skomentuj