Znajdziesz nas też tutaj:

Wywiady

Coolen: Następny sezon? Będę pracował w Unii

Re-Plast Unia Oświęcim po sześciu meczach awansowała do pierwszego od 17 lat finału. Ich rywalem będą hokeiści GKS-u Katowice. Udało się nam porozmawiać z trenerem Tomem Coolenem, który opowiedział o półfinale z JKH GKS-em Jastrzębie, a także o przyszłym sezonie.

Oświęcimianie już w pierwszym meczu dokonali czegoś niezwykłego. Na minutę przed końcem odrobili dwubramkową stratę i wygrali to spotkanie po dogrywce. Po dwóch meczach domowych to oni prowadzili 2:0. Kilka dni później udało się odprawić mistrza Polski z kwitkiem.

– Wszystkie mecze półfinałowe były niezwykle zacięte i bardzo wyrównane. Kilka razy mieliśmy w tej serii ciężkie chwile, ale udało się nam znaleźć sposób na zwycięstwo. Przełomowym meczem był dla nas ten pierwszy, kiedy odrobiliśmy dwubramkową stratę w minutę. To było coś wielkiego i poczuliśmy wiatr w żagle – powiedział trener Re-Plast Unii Oświęcim.

Już jutro rozpocznie się pierwszy mecz finałowy. Rywalem będą katowiczanie, którzy po siedmiu meczach pokonali GKS Tychy. Teraz jednak rozpocznie się inna historia. Dwie najlepsze ekipy sezonu zasadniczego staną naprzeciw siebie.

– Katowiczanie to mocna drużyna co udowodnili zajmując pierwsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego. Spodziewam się bardzo wyrównanej serii. Wiemy z kim się mierzymy, jakiego kalibru są to zawodnicy, a ich trener ma duże pojęcie. Jacek to dobry szkoleniowiec i z pewnością jego drużyna będzie godnym rywalem o mistrzostwo Polski – zaznaczył Tom Coolen.

Ekscytację czuć nie tylko wśród zawodników czy kibiców. Również i trenerzy będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Zarówno Jacek Płachta jak i nasz rozmówca staną przed szansą zdobycia pierwszego mistrzostwa Polski w swojej karierze. 

– Przed nami ekscytujące i wymagające wyzwanie. Hokeiści GKS-u Katowice zajęli pierwsze miejsce na koniec, a my drugie. To powinny być bardzo ciekawe pojedynki. Nie możemy się już doczekać – stwierdził szkoleniowiec biało-niebieskich.

Przed sezonem gdy do klubu przychodził Tom Coolen spodziewano się raczej nowych zawodników z Ameryki Północnej. Jednak zdecydowano się postawić na zawodników ze wschodu. Ci zawodnicy nie zawiedli i wydają się wieść prym w drużynie znad Soły.

– Na początku sezonu dokonaliśmy kilku niezbędnych zmian. To było trudne, ale zrobiliśmy to by mieć jak najlepszy zespół. Znaleźliśmy kilku zawodników, którzy mieli nadać drużynie jakości i Udało się to bardzo dobrze. Dla mnie nie ma znaczenia skąd pochodzą zawodnicy. Piotr Sarnik i ja bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy wszystkich graczy pod kątem gry w Oświęcimiu – zaznaczył 68-letni trener.

Wszyscy zachodzą w głowę co z nowym sezonem? W ostatnich latach z zespołem z Oświęcimia przewinęli się tacy trenerzy jak Nik Zupančič, Kevin Constantine, a obecnie drużynę prowadzi właśnie Tom Coolen. Czy zobaczymy kanadyjskiego szkoleniowca w nowym sezonie?

Moje plany na przyszły sezon to powrót do Oświęcimia. Moja umowa zawierała klauzulę automatycznego przedłużenia, w razie awansu do półfinału. My awansowaliśmy do półfinału i udało się dostać do finału, więc można powiedzieć że przekroczyliśmy nasze cele. Nadal jednak pragniemy złotego medalu. Chciałbym tylko zaznaczyć, że to nie koniec mojej przygody w Oświęcimiu bo razem z Piotrem Sarnikiem wrócimy na nowy sezon trenować biało-niebieskich – potwierdził Kanadyjczyk.

Ostatnie artykuły