Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Cracovia nadal w grze o Puchar Polski. „Pasy” pokonały sanoczan [WIDEO]

Comarch Cracovia pokonała Ciarko STS Sanok 5:3 i przedłużyła swoje szanse na awans do Pucharu Polski. Sanoczanie do samego końca walczyli o wyrównującą bramkę, ale krążek do pustej bramki posłał Jewgienij Bodrow, pieczętując zwycięstwo „Pasów”.

Niedzielne spotkanie w grodzie Kraka świetnie rozpoczęli miejscowi, którzy prowadzenie objęli już po 12 sekundach. Krążek po strzale Jiříego Guli trącił Grigorij Miszczenko, zaskakując Patrika Spěšný’ego. Ten szybki cios nie znokautował jednak podopiecznych Marka Ziętary, którzy rzucili się do ataku i chcieli błyskawicznie odrobić stratę. To się jednak nie udało, choć okazje były przednie. Śiwetnie spisywał się jednak David Zabolotny, który obronił akcję sam na sam z Jakubem Bukowskim, a także próbę „od zakrystii” Aleksandra Mokszancewa.

Dobry fragment STS-u nie przyniósł bramki, a niewykorzystane sytuacje się zemściły, bo niepilnowany Damian Kapica znalazł się tuż przed bramkarzem sanoczan i z zimną krwią umieścił krążek w siatce. Spotkanie było wyrównane, ale przyjezdni nie potrafili znaleźć sposobu na Zabolotnego.

Gospodarze za to, jak bokser punktowali błędy sanoczan. Na 3:0 podwyższył Erik Němec, który tylko dołożył łopatkę kija podczas gry w liczebnej przewadze. Świetne rozegranie przewagi krakowianie powtórzyli w trzeciej odsłonie, a wtedy do pustej bramki trafił Aleš Ježek. Chwilę później podobnym wyczynem popisali się przyjezdni, a z najbliższej odległości Zabolotnego pokonał Radosław Sawicki.

Ta bramka rozochociła przyjezdnych, którzy poszli za ciosem. Dobre dogranie Aleksandra Mokszancewa wykorzystał Toni Henttonen, pakując krążek obok zdezorientowanego bramkarza “Pasów”. Ekipa z Podkarpacia chciała pójść za ciosem, ale umiejętnie broni się miejscowi.

Na 72 sekundy przed końcem trener Ziętara poprosił o czas i wycofał bramkarza. Goście potrzebowali ośmiu sekund i zdobyli kontaktową bramkę. Jej autorem ponownie został Henttonen. Sanoczanie powtórzyli manewr z wycofaniem bramkarza, ale tym razem nie przyniósł on już zamierzonego skutku, a „gumę” do pustej bramki posłał Jewgienij Bodrow.

Tym samym wtorkowy, zaległy mecz z JKH GKS-em Jastrzębie zadecyduje o tym, który z zespołów awansuje do Pucharu Polski. Wicemistrzowie Polski potrzebują co najmniej dwóch punktów wywalczonych w tym pojedynku. Każdy inny wynik premiować będzie JKH GKS Jastrzębie i KH Energę Toruń.

Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 5:3 (2:0, 1:0, 2:3)
1:0 – Grigorij Miszczenko – Jiří Gula, Erik Němec (00:12),
2:0 – Damian Kapica – Grigorij Miszczenko, Jakub Šaur (17:49),
3:0 – Erik Němec – Aleš Ježek, Damian Kapica (28:15, 5/4),
4:0 – Aleš Ježek – Jiří Gula, Erik Němec (43:34, 5/4),
4:1 – Radosław Sawicki – Jakub Bukowski, Julius Marva (45:05),
4:2 – Toni Henttonen – Aleksandr Mokszancew (48:33),
4:3 – Toni Henttonen – Aleksandr Mokszancew (58:56, 6/5),
5:3 – Jewgienij Bodrow – Grigorij Miszczenko, Damian Kapica (59:47, do pustej bramki)

Strzały: 31 – 35 (11 – 9, 12 – 10, 8 – 16).
Minuty karne: 6 – 4.

Cracovia: Zabolotny – Gula, Šaur; Miszczenko, Němec, Kapica – Dudáš, Müller; Ismagiłow, Bodrow, Woroszyło – Ježek, Kinnunen; Brynkus, Jacenko, Popiticz – Kamiński, Gosztyła; Augustyniak, Shirley, Csamangó.
Trener: Rudolf Roháček.

STS: Spěšný – Pavuk, Jekunen; Henttonen, Hämäläinen, Bukowski – Marva, Olearczyk; Sawicki, Tamminen, Mokszancew – Piippo, Biłas;  Mocarski, Biały oraz Florczak; Bielec, Wilusz.
Trener: Marek Ziętara.

Ostatnie artykuły