Znajdziesz nas też tutaj:

Reprezentacja

Czarny sen trwa. Polacy przegrali z Estonią i są o krok od spadku do dywizji IIA!

Reprezentacja Polski przegrała z Estonią 3:4 po dogrywce i stanęła nad przepaścią jeśli chodzi o utrzymanie w dywizji IB. Biało-czerwoni w 57. minucie prowadzili 3:2, by dać sobie wyrwać zwycięstwo w samej końcówce.

Biało-czerwoni w piątkowy wieczór mierzyli się z gospodarzami turnieju Estonią. Spotkanie to było o tyle ważne, że decydowało, który z tych zespołów pożegna się z dywizją IB i spadnie na czwarty poziom rozgrywkowy.

Podopieczni Artura Ślusarczyka wynik otworzyli już w 5. minucie, gdy pięknym strzałem pod poprzeczkę, z ostrego kąta, popisał się Wiktor Bochnak. Polacy grali wtedy w liczebnej przewadze. Później “Orły” miały jeszcze dwie takie okazje, ale nie potrafili ich wykorzystać, mimo sporej optycznej przewagi.

Estończycy ograniczali się do pojedynczych wypadów do naszej tercji, po których nie było zbyt wielkiego zagrożenia pod bramką strzeżoną przez Oskara Polaka. W drugiej odsłonie bramki nie padły, choć okazji nie brakowało. 

Sprawy dla biało-czerwonych skomplikowały się w trzeciej tercji, gdy karę meczu otrzymał Jakub Ślusarczyk i Polacy musieli radzić sobie w trójkę przeciwko piątce rywali. Gospodarze turnieju wyrównali stan meczu za sprawą Marka Potsinoka. Kolejne kary dodały wiatru w żagle Estończykom i w 45. minucie objęli oni prowadzenie. Polacy wyrównali w 54. minucie, gdy Paweł Wybiral zaskoczył zasłoniętego Vladimirova.

Podopieczni trenera Ślusarczyka objęli prowadzenie w 57. minucie. Dogranie zza bramki od Krzysztofa Bukowskiego wykorzystał Karol Sterbenz i strzałem w okienko wyprowadził naszą kadrę na upragnione prowadzenie. Wydawało się, że Polacy zapewnią sobie utrzymanie w dywizji IB, ale rywale się nie poddali. Estończycy wycofali bramkarza i po ogromnym zamieszaniu Oskara Polaka pokonał Marek Potsinok. 

Do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była dogrywka, a w niej po 10 sekundach decydującego gola zdobył Daniil Kulintsev. Napastnik gospodarzy rajdem przez pół lodowiska ograł reprezentantów Polski i strzałem na dalszy słupek zaskoczył Oskara Polaka, wprawiając swoich kolegów w euforię. Polacy załamali się, ale trudno im się dziwić. Tylko jutrzejsza wygrana z Ukrainą i porażka Estonii z Japonią sprawi, że biało-czerwoni unikną relegacji do dywizji IIA.

Polska – Estonia 3:4 po dogrywce (1:0, 0:0, 2:2, d. 0:1)
1:0 – Wiktor Bochnak – Oliwier Kasperek, Fabian Kapica (04:58, 5/4),
1:1 – Marek Potsinok – Daniil Kulintsev, Konrad Kudeviita (42:14, 5/3),
1:2 – Deniss Kontseus – Konrad Kudeviita, Nikita Stepanov (45:00, 4/3),
2:2 – Paweł Wybiral – Bartosz Florczak, Krzysztof Maciaś (53:12),
3:2 – Karol Sterbenz – Krzysztof Bukowski (56:10),
3:3 – Marek Potsinok – Erik Potsinok, Kaspar Klaus Jogi (59:21, 6/5),
3:4 – Daniil Kulintsev – Nikita Stepanov, Deniss Kontseus (60:10, 3/3).

Strzały: 37 – 35.
Minuty karne: 35 (w tym 5+20 dla Ślusarczyka za rzucenie na bandę) – 12.

Polska: Polak – Biłas, Jaracz; K. Bukowski, Drozd-Niekurzak, Dobosz – Kacper Maciaś, Schafer; Ślusarczyk, Sterbenz, Krzysztof Maciaś – Florczak, Kasperek; Bochnak, Maćkowski, F. Kapica – Proczek, Kasprzyk; Wicher, T. Kapica, Wybiral.
Trener: Artur Ślusarczyk.

Estonia: Vladimirov – Kulintsev, Kudeviita; M. Potsinok, E. Potsinok, Jogi – Tammeorg, Stetski; Fedorovits, Nevolainen, Grigorjev – Velja, Kookmaa; Stepanov, Kontseus, Tsaltsev; Burkov, Sildre, Kirillov.
Trener: Aleksandr Barkow. 

Ostatnie artykuły