Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Emocje do końca! Katowiczanie o krok od złota

Drużyna GKS-u Katowice wygrała 5:3 z Re-Plast Unią Oświęcim w 3. meczu finałowym. Tym samym katowiczanie są o krok od zdobycia mistrzostwa Polski. Świetny mecz rozegrał Anthon Eriksson, który brał udział w czterech z pięciu zdobytych goli.

Katowiczanie w pełni wykorzystali atut własnego lodowiska, wykonując dwa niezwykle ważne kroki w kierunku pierwszego od ponad 50 lat tytułu mistrzowskiego. Biało-niebiescy w „Satelicie” sprawili wrażenie zespołu gorszego niemalże w każdym aspekcie hokejowego rzemiosła, ale… póki krążek był w grze, nic nie było niemożliwe. Tym bardziej, iż rywalizacja przeniosła się dziś nad Sołę.

Problemy przyjezdnych rozpoczęły się w 5. minucie, kiedy to Łukasz Krzemień zdołał wyłuskać krążek za bramką Johna Murraya i odegrał go do Adriana Prusaka. Wychowanek Unii Oświęcim zaprzepaścił to podanie, lecz dla GieKSy był to ostatni sygnał ostrzegawczy. Większą skutecznością błysnął za to Andrej Themár, który popisał się strzałem w okienko z niemalże chirurgiczną precyzją. Oświęcimianie mogli błyskawicznie pójść za ciosem, lecz drugiego gola nie zdążył dołożyć Aleksandr Strielcow.

Szczęście dopisało GieKSie w 13. minucie, kiedy to też nastąpiło wyrównanie. Maciej Kruczek starał znaleźć się podaniem Filipa Wielkiewicza tuż przed bramką Clarke’a Saundersa, lecz krążek odbił się od Wasilija Strielcowa i znalazł się w siatce.

Kolejny gol katowickiego GKS-u zawisnął w powietrzu, kiedy to na ławkę kar powędrował Peter Bezuška. Goście dopięli swego na cztery sekundy przed wygaśnięciem wykluczenia słowackiego obrońcy. Anthon Eriksson odegrał krążek po przekątnej do Mira-Pekki Sarelaainena, a autor niejednego gola na taflach fińskiej ekstraligi nie pomylił się również i tym razem.

Obraz drugiej odsłony gry przypominał mniej więcej to, czego świadkami byliśmy w Katowicach. GieKSa wykazała znacznie więcej uporządkowanej gry w defensywie, obydwie strony grały również znacznie bardziej wyrachowanie. Impas został przełamany w 28. minucie, kiedy to Mateusz Rompkowski podłączył się do ataku i przerzucił krążek do Grzegorza Pasiuta. Kapitan katowickiej ekipy nie zwykł marnować takich sytuacji i wpisał się na listę strzelców w trzecim kolejnym meczu finałowym.

Gospodarze zdołali jednak nawiązać kontakt. Jakub Wanacki popełnił błąd przy wyprowadzaniu krążka, a „guma” padła łupem Victora Rollina Carlssona. Ten bez namysłu wstrzelił ją na bramkę Murraya, a tuż przed nosem bramkarza GieKSy strącenia dokonał Daniił Oriechin. To jednak nie powstrzymało katowiczan od zdobycia kolejnej bramki. W 39. minucie Joona Monto wykorzystał bierność defensorów rywali i pięknym strzałem z bekhendu pokonał Clarke’a Saundersa.

Oświęcimianie nie poddawali się i próbowali za wszelką cenę wrócić do tego spotkania. To częściowo udało się w 44. minucie. Gola kontaktowego zdobył bowiem Daniił Oriechin po zamieszaniu pod bramką gości. Gospodarze walczyli o wyrównanie i zdecydowanie podkręcili tempo w trzeciej odsłonie. Na ich przeszkodzie stanął jednak pewny siebie John Murray.

Świetną okazję miał w 56. minucie Wasilij Strielcow, który postraszył swoim strzałem “Jaśka Murarza”, a dobijał jeszcze Daniił Oriechin, ale katowiczanie wyszli z tego obronną ręką. Gdy mecz zbliżał się ku końcowi, Tom Coolen ściągnął bramkarza do boksu. To jednak przyniosło skutek odwrotny do zamierzonego. Na 50 sekund przed końcem, Anthon Eriksson ustalił wynik po strzale do pustej bramki.

Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 3:5 (1:2, 1:2, 1:1)
1:0 – Andrej Themár – Krystian Dziubiński (5:54),
1:1 – Maciej Kruczek – Anthon Eriksson, Matias Lehtonen (12:09),
1:2 – Miro-Pekka Saarelainen – Anthon Eriksson, Matias Lehtonen (16:58, 5/4),
1:3 – Grzegorz Pasiut – Mateusz Rompkowski, Bartosz Fraszko,
2:3 – Daniił Oriechin – Victor Rollin Carlsson (32:54),
2:4 – Joona Monto – Anthon Eriksson (38:03),
3:4 – Daniłł Oriechin – Aleksandr Strielcow (43:45),
3:5 – Anthon Eriksson – Patryk Wronka (59:10, do pustej bramki).

Stan rywalizacji: 0-3 dla GKS-u Katowice.

Unia: Saunders – Glenn, Paszek; Themár, Rollin Carlsson, Dziubiński – Orłow, Stasienko; A. Strielcow, W. Strielcow, Trandin – Rogow, Bezuška; Prusak, Krzemień, S. Kowalówka – M. Noworyta; Oriechin, Apalkow, Wanat.
Trener: Tom Coolen.

GKS: Murray – Rompkowski, Kolusz; Fraszko, Pasiut, Wronka – Hudson, Wanacki; Saarelainen, Monto, Smal – Kruczek, Wajda; Bepierszcz, Michalski, Krężołek – Valtola; Eriksson, Lehtonen, Wielkiewicz i Prokurat.
Trener: Jacek Płachta.

Ostatnie artykuły