Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Tyszanie lepsi od Zagłębia w pierwszym sparingu

Po długiej przerwie, hokej wrócił na lodowisko w Tychach. Spragnieni hokejowych emocji kibice nie mogli narzekać na nudę, bo zobaczyli aż 11 bramek!

Pierwszy mecz sparingowy odbył się z udziałem 299 kibiców na trybunach. Praktycznie od początku obie drużyny stawiały na grę ofensywną. Wynik otworzył Iwan Rybczik, po zaledwie 42 sekundach od rozpoczęcia gry. W 6. minucie wyrównał Mateusz Gościński, a 35 sekund później Michał Kotlorz dał swojej drużynie prowadzenie. Wynik 2:1, jednak nie utrzymał się długo, gdyż w 13. minucie Bartłomiej Bychawski oddał strzał na bramkę, po którym krążek odbił się od kija kapitana GKS-u Tychy i kompletnie zaskoczył Ondreja Raszkę. Na chwilę przed przerwą, Mateusz Gościński zwieńczył dobrze wyprowadzoną kontrę po podaniu Kamila Wróbla.

Śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że tyszanie mają kłopot z wejściem w tercję. Wystarczyło 60 sekund, by Jarosław Rzeszutko minął swoich byłych kolegów i oddał strzał na tyle mocny, że odbity krążek trafił do Iwana Rybczika, który nie miał problemów ze zdobyciem gola. Prawdziwą wisienką na torcie było trafienie Kamila Wróbla. Nowy nabytek tyszan popisał się pięknym strzałem, zdejmując pajęczynę z bramki gości. Jego radość nie trwała jednak długo, gdyż nieco ponad minutę później Jewgienij Nikiforow “na raty” pokonał Raszkę.  W 34. minucie zmieniła się obsada w bramce, do gry został desygnowany Kamil Lewartowski, który niemal od razu miał ręce pełne roboty.

Kolejną odsłonę sosnowiczanie rozpoczęli w czwórkę, jednak gospodarze nie kwapili się do frontalnych ataków. Dopiero przy równej liczbie graczy, tyscy zawodnicy zdobyli bramkę dającą prowadzenie, za sprawą Filipa Starzyńskiego. Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego na tym nie poprzestali. W 47. minucie Jason Seed sam zabrał się z krążkiem i w sytuacji sam na sam z Michałem Czernikiem umieścił krążek w siatce.
Sosnowiczanie zmniejszyli straty na nieco ponad pięć minut przed końcem meczu. Martin Przygodzki wrzucił krążek w kierunku Jarosława Rzeszutki, który tuż przed bramkarzem trącił krążek i całkowicie zaskoczył Kamila Lewartowskiego. Był to ostatni gol w tym meczu.

Warto dodać, że w dzisiejszym meczu w drużynie Zagłębia Sosnowiec grał testowany Dmitryj Selutin. To 23-letni Rosjanin mający na swoim koncie występu w rosyjskiej MHL i VHL. Ostatni sezon spędził w lidze łotewskiej w drużynie HK Dinaburga.

– Był to typowy sierpniowy hokej. Z punktu widzenia kibica bardzo fajny mecz, bo padło dziś wiele bramek, było też wiele akcji i ciekawych sytuacji. Z punktu widzenia trenera, straciliśmy dziś za dużo bramek i dużo rzeczy do poprawy. Jest nad czym pracować, jakby było za dobrze to byłoby coś nie tak. Nadal szukamy obrońcy. Dziś zagrali prawie wszyscy, oprócz Radosława Galanta, który miał lekkie kłopoty zdrowotne, ale już wrócił do treningów, więc wszystkich mieliśmy okazję zobaczyć i przetestować – powiedział Krzysztof Majkowski.

 

GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 6:5 (3:2, 1:2, 2:1)
0:1 – Iwan Rybczik – Jewgienij Nikiforow, Aleksandr Wasiljew (0:42),
1:1 – Mateusz Gościński – Kamil Wróbel (5:24),
2:1 – Michał Kotlorz – Kamil Wróbel (5:59),
2:2 – Bartłomiej Bychawski – Martin Przygodzki (12:34),
3:2 – Mateusz Gościński – Kamil Wróbel, Szymon Marzec (17:43),
3:3 – Iwan Rybczik – Jarosław Rzeszutko (21:00, 5/4),
4:3 – Kamil Wróbel – Szymon Marzec (25:23),
4:4 – Jewgienij Nikiforow – Michał Bernacki (26:41),
5:4 – Filip Starzyński – Marek Biro (42:35),
6:4 – Jason Seed – Alexander Szczechura (46:15),
6:5 – Jarosław Rzeszutko – Martin Przygodzki, Bartłomiej Bychawski (54:21).

GKS: Raszka (od 33:04 Lewartowski) – Seed, Kasperek; Szczechura, Cichy, Mroczkowski – Smirnow, Bizacki; Sierguszkin, Fieofanow, Witecki – Biro, Pociecha; Jeziorski, Starzyński, Dupuy – Kotlorz, Michałowski; Gościński, Wróbel, Marzec – Gruźla, Ubowski, Krzyżek
Trener: Krzysztof Majkowski

Zagłębie: Czernik – Khoperia, Mickiewicz; Nikiforow, Wasiljew, Bernacki – Luszniak, Bychawski; Przygodzki, Rzeszutko, Rybczik – Naróg, Domogała; Sikora, Piotrowski, Blanik – Gniewek, Wysocki; Selutin, Dubinin, Nahunko.
Trener: Grzegorz Klich

Ostatnie artykuły