Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Inauguracja po toruńsku. Zwycięskie przewagi [WIDEO]

Solidny mecz pomiędzy KH Energą a Marmą Ciarko STS rozpoczął sezon w grodzie Kopernika. Wynik sprawiedliwy i wiernie odzwierciedlający przebieg spotkania, czyli niewielkie, ale do bólu skuteczne zwycięstwo „Stalowych Pierników”. Kluczową rolę odegrały przewagi, które trzykrotnie wykorzystali gospodarze.

Dzisiejsze spotkanie poprzedziło uroczyste pożegnanie legendy toruńskiego klubu – Jarosława Dołęgi. Pierwsza tercja meczu trwała dość długo, a obie ekipy grały trochę asekuracyjnie. Po obu stronach pojawiały się pojedyncze, niezbyt groźne ataki, toteż pierwsze 20 minut można uznać za remisowe, z minimalnym wskazaniem na zespół z Podkarpacia. Widać było braki w zgraniu toruńskiej ekipy, która po zeszłym sezonie doświadczyła sporej przebudowy.

W drugą część spotkania sanoczanie wjechali „z buta”, a właściwie z łyżwy. Seria kilku niebezpiecznych ataków na bramkę Muštukovsa, aż w końcu za czwartym razem udało się pokonać łotewskiego golkipera. Świetne podanie Ahoniemiego i pewnie wykorzystana sytuacja sam na sam Konrada Filipka sprawiły, że przyjezdni mogli cieszyć się z objęcia prowadzenia. Najwidoczniej takiego impulsu w postaci straconej bramki potrzebowały „Stalowe Pierniki”, które wzięły się w garść i dwukrotnie do końcowej syreny umieściły krążek w siatce rywala. W drugim epizodzie posypało się sporo kar, a dwie z przewag wykorzystali właśnie torunianie. Salamę najpierw pokonał kapitan Kamil Kalinowski, a kilka chwil później krążek skończył w bramce po strzale Marka Viitanena. Do końca tercji mnożyły się drobne konflikty między hokeistami obu ekip, a zawodnicy Marmy Ciarko STS-u zaczęli się nieco gubić. Zdecydowane przeciwieństwo pierwszej części spotkania.

Trzecia tercja do połowy zdawała się być dla obu ekip kwestią “dogrania wyniku”. Po czasie coś jednak ruszyło i goście zdołali wyrównać bo solidnej, fińskiej akcji, którą sfinalizował Sami Tamminen. Również w tym periodzie na tafli panowała nadmierna ostrość i sędzia musiał wielokrotnie karać zawodników. Po jakimś czasie, gospodarze po raz kolejny tego wieczoru skutecznie wykorzystali power-playa. Bezbłędnym strzałem z lewego bulika popisał się Viitanen i na tablicy ponownie widniał wynik oznaczający prowadzenie KH Energi. Torunianie niesieni dopingiem swoich kibiców bez większych problemów utrzymali korzystny rezultat do końcowej syreny.

KH Energa Toruń – Marma Ciarko STS Sanok 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)
0:1 – Konrad Filipek – Niko Ahoniemi (22:59),
1:1 – Michał Kalinowski – Niki Koskinen, Ilja Korenczuk (32:59, 5/4),
2:1 – Mark Viitanen – Elias Elomaa, Eemeli Jeskanen (36:09, 5/4),
2:2 – Sami Tamminen – Ville Heikkinen, Kalle Valtola (49:45),
3:2 – Mark Viitanen – Niki Koskinen, Adrian Jaworski (52:25, 5/4).

KH Energa: Mustukovs – Jaworski, Ihnatenko, Syty, K. Kalinowski, Korenczuk – Zieliński, Augstkalns, M. Kalinowski, Koskinen, Viitanen – Ahonen, Gimiński, Olszewski, Elomaa, Jeskanen – Schafer, Kurnicki, Wenker, Szyrkow, Zając
Trener: Teemu Elomo.

Ciarko STS: Salama – Karlsson, Valtola, Filipek, Lahtinen, Ahoniemi – Biłas, Łysenko, Heikkinen, Tamminen, Pavlenko – Florczak, Hoglund; Mocarski, Makela, Harila – Rąpała, Dobosz, Ginda, Miccoli.
Trener: Miika Elomo.


betclic

Ostatnie artykuły