Znajdziesz nas też tutaj:

CHL

Jarosz: Jest niedosyt

Po dwóch meczach Champions Hockey League JKH GKS Jastrzębie ma koncie jeden punkt. Wczoraj jastrzębianie byli blisko zdobycia kolejnych “oczek”, jednak mimo dwóch goli Dominika Jarosza, nie udało się dowieźć korzystnego wyniku do końca.

W piątek, podopieczni Roberta Kalabera zdobyli pierwszy historyczny punkt dla swojej drużyny z HC Bolzano, przegrywając po rzutach karnych. W niedzielę jastrzębianie mogli się pokusić o kolejne punkty. Z przebiegu meczu można śmiało stwierdzić, że spotkanie było wyrównane, a ponadto instynktem strzeleckim wykazał się Dominik Jarosz.

Mecz od początku do końca był bardzo wyrównany. Myślę, że zagraliśmy dobrze z drużyną na takim poziomie na jakim są zawodnicy z Salzburga. Jestem zadowolony z tego wyniku, choć jest niedosyt bo w tych dwóch meczach mogliśmy urwać więcej niż jeden punkt – stwierdził autor dwóch bramek.

Drużyna sponsorowana przez koncern producenta napojów energetycznych, występuje na co dzień w bet-at-home ICE Hockey League, czyli dawnej EBEL. To rozgrywki, które z roku na rok stają się coraz bardziej prestiżowe i konkurencyjne dla innych europejskich lig.

Red Bull Salzburg to rywal na bardzo dobrym poziomie. Jest jednak niedosyt po tym meczu, trzeba jednak kilka rzeczy poprawić i wtedy myślę, że będzie to wyglądało lepiej. Musimy oddawać więcej strzałów na bramkę i wykorzystywać nadarzające się okazje – powiedział 23-letni napastnik.

Z optycznego punktu widzenia, a także z poziomu statystyk JKH GKS Jastrzębie wyglądało na godnego rywala. Już zaledwie za cztery dni, mistrzowie Polski udadzą się do Włoch, a dwa dni później do Austrii by zagrać mecze rewanżowe.

Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Czegoś jednak zabrakło, żeby przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Po tych dwóch meczach mamy mieszane uczucia. Z jednej strony jest zadowolenie, że mamy ten jeden punkt, zaś z drugiej rozczarowanie, bo mogliśmy ugrać coś więcej ponad to – zakończył Jarosz.

Ostatnie artykuły