Jastrzębianie zwyciężyli po raz drugi

JKH GKS Jastrzębie zwyciężył z Tauron Podhalem Nowy Targ 3:2 i odniósł drugie zwycięstwo w ćwierćfinale play-off. Zwycięstwo gospodarzom na niecałe trzy minuty przed końcem zapewnił Roman Rác.

Początek spotkania wyśmienicie ułożył się dla “Szarotek”. W 3. minucie na ławkę kar powędrował Radosław Nalewajka, a przyjezdni już po 19 sekundach zapisali na swoim koncie trafienie. Na raty Patrika Nechvátala pokonał Adrian Gajor. Prowadzenie “Górali” nie utrzymało się jednak zbyt długo, bo już po nieco ponad dwóch minutach wyrównał Radosław Sawicki, który pozostał nieobstawiony przed bramką Igora Brykuna.

Później to gospodarze byli stroną dominującą, a nowotarżanie mieli problemy z zawiązaniem akcji ofensywnej. Ich ostoją był jednak białoruski bramkarz, który ratował skórę kolegom z zespołu. Prowadzenie Podhalu mógł przywrócić Michal Vachovec, ale przegrał on sytuację sam na sam z jastrzębskim golkiperem.

Podopieczni Róberta Kálabera od początku drugiej tercji rzucili się na gości, a Brykuna zasypywali gradem strzałów. Ten w końcu skapitulował w 27. minucie, gdy strzałem pomiędzy parkanami zaskoczył go Kamil Górny. Napór miejscowych nie ustawał, ale raz po raz obronną ręką z opresji wychodził Brykun. “Szarotki” w tej tercji ograniczyły się do sporadycznych kontrataków. Najlepszą okazję miał jednak, nieco z przypadku, Vachovec, ale ten tylko ostemplował słupek jastrzębskiej bramki.

Obraz gry nie zmienił się również w ostatniej odsłonie. Raz po raz kapitalnymi interwencjami popisywał się Brykun, który utrzymywał “Szarotki” w grze. Białorusin w świetnym stylu obronił choćby uderzenie Romana Ráca z pierwszego krążka. Nowotarżanie ambitnie próbowali wyrównać, ale nie potrafili związać składnej akcji. Udało im się to jednak, gdy po długim zamieszaniu pod bandą krążek dotarł do Adriana Gajora, a ten przymierzył i posłał gumę w samo okienko.

Zdawało się, że do wyłonienia zwycięzcy niezbędna będzie dogrywka, ale w 58. minucie skuteczną dobitką popisał się Rác, przenosząc krążek nad interweniującym Brykunem. Gospodarze podali jednak tlen Podhalu, gdy na nieco ponad minutę przed końcem na ławce kar wylądował Marek Hovorka, osłabiając swój zespół. Trener Gusow postawił wszystko na jedną kartę i wycofał bramkarza. Podhale zamek rozegrało jednak zbyt statycznie, nie oddając nawet groźnego strzału i jastrzębianie odnieśli drugie zwycięstwo.

JKH GKS Jastrzębie – Tauron Podhale Nowy Targ 3:2 (1:1, 1:0, 1:1)

0:1 – Adrian Gajor – Michal Vachovec, Emil Švec (2:46, 5/4),
1:1 – Radosław Sawicki – Kamil Wróbel (4:58),
2:1 – Kamil Górny – Roman Rác, Martin Kasperlík (26:39),
2:2 – Adrian Gajor – Alexander Pettersson, Robert Mrugała (54:49),
3:2 – Roman Rác – Martin Kasperlík (57:28).

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Kasperlík, Rác (2), Sawicki – Klimíček, Kostek; Urbanowicz, Hovorka (2), Phillips – Ševčenko, Horzelski; Wałęga, Sołtys, Paś – Michałowski, Matusik; Ł. Nalewajka (12), Wróbel, R. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

KH Podhale: Brykun – Chaloupka, Kubát; Švec, Vachovec, Bepierszcz (2) – Jaśkiewicz (2), Gajor; Kułakou, Neupauer, Pettersson – Sulka, Mrugała; Hiltunen, Bryniczka, Worwa – P. Wsół (2), Szurowski; Kapica, Słowakiewicz, Bochnak.
Trener: Andriej Gusow.

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:0 dla JKH GKS-u Jastrzębie.

Następny mecz: w niedzielę w Nowym Targu (18:00).