Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

JKH GKS Jastrzębie coraz bliżej mistrzostwa Polski!

JKH GKS Jastrzębie pokonał Comarch Cracovię 3:2 i do Krakowa będą jechali z kompletem zwycięstw. Mimo tego, że to krakowianie otworzyli wynik spotkania, to jastrzębianie odpowiedzieli trzykrotnie i prowadzenie nie oddali do końca.

Déjà vu

Trenerzy obu drużyn dokonali kosmetycznych zmian w swoich szeregach. Kontuzjowanego Mārisa Jassa zastąpił Jakub Gimiński w drużynie JKH GKS-u Jastrzębie. Zaś w Comarch Cracovii trener postawił na Richarda Nejezchleba, zastępując Tomáša Franka.

Od początku, widowisko przypominało to wczorajsze. Hokejowe szachy, wyczekiwanie na błąd rywala. Największą różnicą było jednak to, że optyczną przewagę miała drużyna gości. “Pasy” grały z większym pazurem. Dobre okazje miał choćby Sołowjow czy Doherty, ale ze świetnej strony pokazał się Nechvátal. Pierwsze dwadzieścia minut gry obyło się bez bramek.

Nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz

Podopieczni Rudolfa Roháčka bardzo dobrze weszli w drugą tercję. Zaledwie trzy minuty wystarczyły, by Jewgienij Sołowiow wykończył akcję strzałem do pustej bramki, po znakomitym podaniu Damiana Kapicy. Wydawało się, że krakowianie zdobędą kolejnego gola. Sytuacje Damiana Kapicy czy Jeremy’ego Welsha zostały zaprzepaszczone. Wtedy do głosu doszli gospodarze. Dominik Paś zabrał się z krążkiem, objechał bramkę Roberta Kowalówki i zmieścił gumę tuż przy słupku. Od tego momentu, jastrzębianie nabrali wiatru w żagle. Świetną okazję miał Martin Kasperlik, ale w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem, strzelił wprost w niego. Chwilę później Dominik Jarosz przedarł się przez szyki obronne rywali, zwiódł bramkarza, ale krążek zatrzymał się w polu bramkowym. Blisko bramki był jednak Radosław Nalewajka, który dołożył tylko łopatkę i dał swojej drużynie prowadzenie.

Dobra zmiana?

Gospodarze szli za ciosem. W 42. minucie Roman Rác zaskoczył Roberta Kowalówkę strzałem pomiędzy parkany. W końcu trener “Pasów” zdecydował się postawić na Dienisa Pieriewozczikowa. Cracovia zaczęła częściej atakować, ale brakowało przede wszystkim skuteczności. Na pochwałę zasługuje także Patrik Nechvátal, który nie raz i nie dwa pokazywał, że jest w znakomitej formie. Jego koledzy jednak na własne życzenie znaleźli się w opałach. Oddali pole gry rywalom, a bramka na 3:2 wisiała w powietrzu. Widząc co się dzieje, trener Robert Kalaber poprosił o czas, jednak na niewiele się to zdało. W 49. minucie Taylor Doherty wrzucił gumę w światło bramki, a stojący przed bramkarzem Emil Oksanen zmienił trajektorię lotu krążka, czym kompletnie go zmylił.

Na ponad dwie minuty do końca spotkania trener gości poprosił o czas. Końcówka była nader ciekawa. Najpierw znakomitą okazję zmarnował Aleš Ježek, który z bliskiej odległości strzelił w słupek. W odpowiedzi był Dominik Paś, który miał obok Marka Hovorkę, ale zdecydował się na strzał, jednak Dienis Pieriewozczikow znakomicie odbił to uderzenie. Na kilka sekund przed końcem Martin Dudaš oddał mocny strzał z linii niebieskiej na długi słupek, ale świetnie obronił golkiper gospodarzy.

Wynik nie uległ zmianie, więc jastrzębianie do Krakowa będą jechali z kompletem zwycięstw.

JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)
0:1 – Jewgienij Sołowjow – Damian Kapica, Aleš Ježek (22:47),
1:1 – Dominik Paś – Zackary Phillips (26:24, 4/4),
2:1 – Radosław Nalewajka – Dominik Jarosz (34:33),
3:1 – Roman Rác – Martin Kasperlík, Mateusz Bryk (41:36),
3:2 – Emil Oksanen – Taylor Doherty (48:38).

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Kasperlík, Rác, Sawicki – Klimíček, Kostek; Wróbel, Hovorka, Phillips – Horzelski, Ševčenko; Urbanowicz, Wałęga, Paś – Michałowski, Gimiński; Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka
Trener: Robert Kalaber

Cracovia: Kowalówka (od 41:37 Pieriewozczikow)– Dudaš, Ignatowicz; Sołowjow, Welsh, Kapica – Kostromitin, Tiala; Kamiński, Němec, Oksanen – Gutwald, Doherty; Murphy, Goodwin, Nejezchleb – Gula, Šaur; Brynkus, Ježek, Csamangó
Trener: Rudolf Roháček

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:0 dla JKH GKS-u Jastrzębie.
Następny mecz: we wtorek w Krakowie o 18:00

Ostatnie artykuły