Znajdziesz nas też tutaj:

Wywiady

Kaláber: Drużynę stać było na więcej

JKH GKS Jastrzębie wygrał 2-1 w serii o brązowy medal z GKS-em Tychy. Jastrzębianie pewnie wygrali w meczu decydującym 3:1 i tym samym przypieczętowali zdobycie trzeciego miejsca na koniec sezonu. Jak powszechnie wiadomo „lepszy rydz niż nic”, ale trener świeżo upieczonych brązowych medalistów czuje niedosyt.

Jastrzębianie dobrze zagrali pierwszą tercję, jednak wynik pozostał bezbramkowy. Konto bramkowe zostało otwarte w drugiej tercji, kiedy mecz się wyrównał. Wtedy na listę strzelców wpisał się Martin Kasperlik. Ostatecznie byli już mistrzowie Polski wygrali 3:1 i zagwarantowali sobie brązowe medale.

– Pierwsza tercja była ostrożna z obu stron. Od drugiej odsłony, kiedy zdobyliśmy bramkę to po prostu czekaliśmy na kolejny błąd rywala. Udało się nam odskoczyć tyszanom na dwa gole różnicy. Szkoda, że nie zdołaliśmy utrzymać zera z tyłu, ale taki jest sport. Dzisiaj chłopaki walczyli, a graliśmy o brązowy medal więc było o co walczyć. Chcieliśmy więcej, martwi mnie do dzisiaj ten półfinał. W pierwszych meczach nie byliśmy skuteczni, a gdy to wszystko szczęśliwie się obracało na naszą korzyść to przegraliśmy, ale trudno. Taki jest sport – ocenił szkoleniowiec JKH GKS-u Jastrzębie.

O meczach o brąz mówi się różnie. Wiele jest opinii, że tych meczów być nie powinno. Zawsze jednak jest to jakaś nagroda pocieszenia po nieudanych półfinałach. Patrząc na cały sezon w wykonaniu jastrzębian można śmiało stwierdzić iż nie należał on do najłatwiejszych.

– Radość jest na pewno. To zawsze jest brązowy medal. Ja jednak mam spory niedosyt, bo wiem że moją drużynę stać było na więcej. Takie jest życie. Sezon od początku się nam nie układał. Cały czas mieliśmy kłopoty kadrowe związane z kontuzjami. Dziś do gry wrócił Maciej Urbanowicz i bardzo nam pomógł. Bardzo nam brakowało właśnie takich zawodników jak on czy Māris Jass. Nie mieliśmy tyle szczęścia, ale trzeba się też mierzyć z takimi problemami – zaznaczył Robert Kaláber.

To koniec sezonu 2021/2022. Trzeba powoli myśleć o zbliżającej się kampanii, która rozpocznie swój bieg we wrześniu. Budowa składu zawsze elektryzuje całe środowisko hokejowe.

– Ja póki co nie myślę o zmianach w kadrze. Dzisiaj się cieszymy z brązowego medalu. Wiadomo, nie w każdym sezonie możemy grać w finale o mistrzostwo Polski. Mam jednak mały niedosyt, bo wiem że tą drużynę stać na znacznie więcej. Moim zdaniem myśmy grali lepszy hokej niż w zeszłym sezonie – powiedział trener brązowych medalistów.

Mimo, że to koniec sezonu ligowego to dla Roberta Kalábera nie jest koniec pracy. Już za kilkanaście dni pokieruje on reprezentacją Polski, która gra o awans na zaplecze Elity.

– Robimy wszystko by awansować. Moim zdaniem Polsce nie należy się miejsce w grupie IB tylko wyżej. Także zrobimy wszystko, żeby w końcu zagrać na zapleczu Elity. Chcemy jak najlepiej się zaprezentować i sprawić radość kibicom – zakończył selekcjoner reprezentacji Polski.

Ostatnie artykuły