Kolejka w pigułce. Hit w Sanoku na otwarcie

Przed nami 1. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Starcia w Sanoku, Toruniu i Nowym Targu zapowiadają się wyśmienicie. Postanowiliśmy przygotować dla Was mały przedsmak tego, co czeka nas w piątkowy wieczór.

TO BĘDZIE HIT. Mecz w Sanoku zapowiada się znakomicie. STS Sanok wraca do Polskiej Hokej Ligi po czterech latach i od razu w pierwszej kolejce podejmie mistrza Polski z Tychów. Przedsezonowe sparingi pokazały, że skład oparty na wychowankach i wzmocniony trójką Finów może napsuć krwi nie jednemu faworytowi. Tyszanie po raz kolejny są głównym faworytem do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Nie zapowiada się nic innego, niż komplet publiczności w Arenie Sanok i prawdziwy hit kolejki!

TU PACHNIE NIESPODZIANKĄ. KH Energa Toruń przez zawirowania z koronawirusem nieco zmieniła koncepcję budowy składu. Kwarantanna dla zawodników ze wschodu nie pozwoliła na masowe testy, dlatego w grodzie Kopernika mamy teraz mieszankę wychowanków, Rosjan, Finów oraz jednego Szweda oraz Litwina. Drużyna dowodzona przez Juryja Czucha wygląda ciekawie i na otwarcie będzie chciała sprawić niespodziankę i rozprawić się z „GieKSą” Katowice. Drużyna Piotra Sarnika jest faworytem, ale przy Bema nie czeka ich spacerek. Przy dobrej postawie Antona Svenssona torunianie mogą realnie myśleć o wygranej z GKS-em.

TU BĘDĄ TRZESZCZAŁY BANDY. Starcia Podhala z Cracovią zawsze mają dodatkowy smaczek. Gospodarze dowodzeni przez Andreja Gusowa stracili dużą część przedsezonowych przygotowań przez kwarantannę, którą musiała przejść drużyna wobec wykrytych przypadków COVID-19. Sparingi z Zagłębiem Sosnowiec pokazały, że nowotarżanie nie są jeszcze w optymalnej dyspozycji. Comarch Cracovia natomiast w próbie generalnej przed startem ligi uległa Re-Plast Unii Oświęcim 1:7. To starcie obnażyło słabości zespołu dowodzonego przez Rudolfa Roháčka. Mimo, że oba zespoły nie są w optymalnej dyspozycji to nikt nie odpuści początku rozgrywek. Patrząc na nazwiska w obu ekipach, spodziewamy się zaciętego i pełnego walki spotkania.

OD TYCH ZAWODNIKÓW DUŻO ZALEŻY. Wracamy do meczów w Sanoku i Toruniu. Warto będzie przyglądać się tam postawie bramkarzy gospodarzy. Zarówno Patrik Spěšný, jak i Anton Svenssson są kluczowymi zawodnikami dla losów obu pojedynków. Jeśli STS i Energa będą chciały urwać punkty faworytom, to Czech oraz Szwed muszą wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.

LICZBA KOLEJKI: 187. Tyle dni minęło od ostatniego ligowego starcia w PHL. Ostatnim meczem w poprzednim sezonie był siódmy ćwierćfinałowy mecz pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a Comarch Cracovią. Następnie podjęto decyzję o zawieszeniu rozgrywek, a następnie ich zakończeniu.