Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Kryzys czy wypadek przy pracy? Już dziś starcie GKS-u Tychy z Zagłębiem Sosnowiec

Ostatnie wyniki obydwu ekip nie mogą napawać optymizmem ich fanów. Choć Zagłębie Sosnowiec stawia w ostatnim czasie twarde warunki wyżej notowanym rywalom, za ich poświęcenie nikt nie przyznaje im punktów w ligowej tabeli. Gorąca atmosfera zapanowała ponownie w Tychach. Choć cała ekipa pracowała bardzo ciężko, by odbudować zaufanie kibiców, ponownie runęło ono niczym domek z kart po dotkliwej porażce 2:7 z Ciarko STS-em Sanok.

Powrót demonów?

Nic nie wskazywało na to, iż ekipa z piwnego miasta znów znajdzie się w dołku. Czy możemy jednak mówić już o kryzysie, czy ostatnie wyniki były raczej wypadkiem przy pracy? Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego zaprezentowali się przecież ze znakomitej strony w trzeciej rundzie zmagań, ulegając jedynie Re-Plast Unii Oświęcim (1:4). To właśnie w tym momencie nastąpił okres słabszej gry trójkolorowych.

Czy znów zwątpili oni w swe umiejętności? W starciu z TAURON Podhalem Nowy Targ wymęczyli zwycięstwo (3:2) z ostatnią drużyną w tabeli. Pojedynek z Ciarko STS-em Sanok był z kolei ich kompletną kompromitacją. Drużyna dowodzona przez tymczasowego szkoleniowca – Marcina Ćwikłę – przewyższała gospodarzy w każdym aspekcie hokejowego rzemiosła, punktując boleśnie każdy ich błąd. A tych nie brakowało! Dezorganizacja i chaos były widoczne przede wszystkim przy próbach wyprowadzenia krążka czy też kryciu rywali.

Wyróżnienie w tym miejscu jasnego punktu tyszan graniczyłoby z cudem lub też byłoby sporym nagięciem realiów. Na całej linii zawiedli wszyscy. Zaczynając od bramkarza – Kamila Lewartowskiego – który popełnił amatorskie błędy, przez obrońców nie mogących zneutralizować rywali, po napastników, którzy bili głową w mur próbując przedostać się pod bramkę rywali.

Sosnowiecki niedosyt

W Sosnowcu od dłuższego czasu brakuje stabilizacji niezbędnej do wskoczenia na wyższe obroty. Sosnowiczan niezmiennie możemy chwalić za śmiałe próby w ataku, lecz wciąż zawodzą oni przed własną bramką. W ostatnim czasie nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja miałaby ulec zmianie. Choć trener Grzegorz Klich znów może skorzystać z usług Rusłana Baszyrowa, który w zeszłym sezonie był jedną z rewelacji rozgrywek, tak z kolei z jego atutów ubył mu Nikita Mickiewicz, który po meczu z Comarch Cracovią wystąpił z (przyjętą ostatecznie) prośbą o rozwiązanie kontraktu.

De facto, o porażce z krakowianami popełnił indywidualny błąd przy wyprowadzaniu krążka. Dmitrij Ismagiłow niespiesznym najazdem na bramkę Andrieja Fiłonienki pokonał swojego rodaka, dając ostatecznie „Pasom” dwa punkty. Na uwagę zasługuje także fakt, iż przyjezdni byli niezwykle groźni w końcowych fragmentach tercji. W pierwszej odsłonie przekuło się to w bramkę Collina Shirleya, w drugiej Fiłonienko musiał bronić się rozpaczliwie przed ich próbami, z kolei w trzeciej tercji mieli okazję, by występować z przewagą dwóch zawodników.

Tyska passa

Na korzyść tyszan działa fakt, iż w ostatnich latach nie zwykli oni przegrywać z Zagłębiem. Z tego tytułu nikt nie przypisze im jednak dziś trzech punktów. Trener Majkowski i jego zawodnicy mają zapewne jeszcze w pamięci mecz z pierwszej rundy, gdy zwycięstwo zapewnili sobie po dogrywce. Straty musieli odrabiać także i w kolejnym meczu, gdy tuż na samym początku sosnowiczanie wypracowali sobie dwubramkową zaliczkę. Znacznie spokojniej przebiegł natomiast mecz sprzed miesiąca, wygrany przez tyszan 3:0.

Statystyki

GKS Tychy:

Lider klasyfikacji kanadyjskiej: Christian Mroczkowski – 27 punktów (10 goli, 17 asyst).

Najlepszy strzelec: Christian Mroczkowski – 10 goli.

Najlepszy asystent: Christian Mroczkowski – 17 asyst.

Bramkarz:

  • Kamil Lewartowski – 22 mecze, 90,9% skuteczności, 2,67 GAA.

Rekord: 13-2-9-1 – 3. miejsce.

Bilans bramkowy: +7 (77:70) – 4. miejsce.

Skuteczność w przewagach: 20% – 6. miejsce.

Skuteczność w osłabieniach: 80% (71/89) – 5. miejsce.

Zagłębie Sosnowiec:

Lider klasyfikacji kanadyjskiej: Jewgienij Nikiforow – 23 punkty (13 goli, 10 asyst).

Najlepszy strzelec: Jewgienij Nikiforow – 13 goli.

Najlepszy asystent: Aleksandr Wasiljew – 19 asyst.

Bramkarze:

  • Michał Czernik – 16 meczów, 89,6% skuteczności, 3,91 GAA,
  • Andriej Fiłonienko – 6 meczów, 93,1% skuteczności, 2,31 GAA,
  • Marcel Kotuła – 4 mecze, 87,9%, 4,22 GAA.

Rekord: 6-1-14-4 – 8. miejsce.

Bilans bramkowy: -30 (66-96) – 8. miejsce.

Skuteczność w przewagach: 18% (21/115) – 8. miejsce.

Skuteczność w osłabieniach: 75% (77/103) – 8. miejsce.

Poprzednie mecze:

2. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy 4:5 pk. (1:2, 1:0, 2:2, 0:0 d., 1:2 k.),
11. kolejka: GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 7:4 (1:2, 3:2, 3:0),
20. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy 0:3 (0:1, 0:1, 0:1).

Ostatnie artykuły