Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Kto awansuje do Pucharu Polski? Rozpatrujemy wszelkie scenariusze!

Wszystkich kibiców w Polsce intrygują losy awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski. Nas również, dlatego postanowiliśmy to sprawdzić. Przyznajemy bez bólu, że wszystkich opcji jest multum, ale mamy nadzieję, że przeanalizowaliśmy dla Was wszystkie.

Ważą się losy awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski w sezonie 2021/2022. Na dwie kolejki przed końcem drugiej rundy pewny awansu jest tylko GKS Katowice. O pozostałe trzy miejsca walczy aż pięć zespołów! Na ten moment najwyżej stoją akcje: Re-Plast Unii Oświęcim, JKH GKS-u Jastrzębie i Comarch Cracovii. Te trzy zespoły mają wszystkie argumenty do tego, by nie patrząc na wyniki innych zespołów, zapewnić sobie awans. Tylko własne zwycięstwa i korzystne wyniki pozostałych spotkań uratują KH Energę Toruń i GKS Tychy.

Poniżej przeanalizowaliśmy możliwe scenariusze i dokładnie rozpisaliśmy, co musi się wydarzyć, by poszczególne zespoły awansowały bądź nie. Przypomnijmy, że turniej finałowy Pucharu Polski odbędzie się po świętach Bożego Narodzenia, a areną zmagań będzie bytomskie lodowisko imienia braci Nikodemowiczów. Mecze pokaże TVP Sport.


Tak prezentuje się tabela z wyłączeniem rozegranego awansem meczu Comarch Cracovii z GKS-em Tychy, który nie wlicza się do spotkań decydujących o awansie do Pucharu Polski.

GKS Katowice

Katowiczanie są już pewni awansu do turnieju finałowego Pucharu Polski. Podopieczni Jacka Płachty zajmują pozycję lidera i sześcioma punktami zaliczki nad Re-Plast Unią Oświęcim. “GieKSę” czekają jeszcze dwa mecze: wyjazdowy z KH Energą Toruń i domowy właśnie z drużyną z Oświęcimia. W najgorszym wypadku katowiczanie zajmą drugą lokatę po dwóch rundach. Co musi się wydarzyć, aby tak się stało? Żółto-czarni musieliby nie zdobyć już żadnego punktu, a Re-Plast Unia dopisać do ligowej tabeli 6 “oczek”, wtedy oba zespoły będą legitymować się 33 punktami w tabeli, co da pierwsze miejsce Unii. Powód? Lepszy bilans bezpośrednich pojedynków.

Mecze do rozegrania:

29.10 – KH Energa Toruń (wyjazd) – 17. kolejka.
31.10 – Re-Plast Unia Oświęcim (dom) – 18. kolejka.

Re-Plast Unia Oświęcim

Biało-niebiescy na przekór wszystkim rozgrywają świetne spotkania, przedłużając swą passę do pięciu zwycięstw. Jeszcze do niedawna nikt nie przypuszczał, iż będzie stać ich na włączenie się do walki o awans do Pucharu Polski. Hokeiści dowodzeni przez Toma Coolena są bliscy upragnionego celu, ale to nie czas, by osiadać na laurach. Przed nimi dwa niezwykle ciężkie pojedynki ze śląskimi drużynami: z GKS-em Tychy, a także GKS-em Katowice. Mimo rozczarowujących początku, kiedy to oświęcimianie gubili punkty z niżej notowanymi zespołami, potrafili się spiąć na starcia z czołówką, wygrywając z tymi rywalami w meczach pierwszej rundy. Pytanie tylko, jak długo ta maszyna będzie jeszcze w stanie działać bez awarii. Trener Coolen jest zmuszony od dłuższego czasu do gry na trzy formacje, a ostatnio urazu doznał jeszcze Patryk Noworyta, co oznacza, iż biało-niebiescy dysponują zaledwie… trzema zdrowymi nominalnymi defensorami.

Jedno jest pewne: dwa zwycięstwa Unii w przypadku dwóch porażek lidera z Katowic dałyby jej pierwsze miejsce po dwóch rundach PHL. Jeśli biało-niebieskich interesuje tylko awans to wystarczy im jedno zwycięstwo, bądź też porażka KH Energi Toruń. Natomiast jeśli oświęcimianie przegraliby oba spotkania, mogą wypaść z czołowej czwórki właśnie na rzecz torunian lub tyszan. By jednak to tyszanie pozbawili szans na awans Unię, musieliby dziś wygrać przy Chemików różnicą co najmniej pięciu bramek.

Mecze do rozegrania:

28.10 – GKS Tychy (dom) – 17. kolejka
31.10 – GKS Katowice (wyjazd) – 18. kolejka

KH Energa Toruń

Torunianie po serii czterech zwycięstw z rzędu długo zajmowali drugą lokatę w tabeli. We wtorek stracili ją na rzecz oświęcimian. Teraz podopieczni Jussiego Tupamäkiego nie mają już swojego losu we własnych rękach. “Stalowe Pierniki” mają już do rozegrania zaledwie jeden mecz, bowiem w 18. kolejce będą pauzować. KH Energę niemal na pewno wyprzedzą mistrzowie Polski, którzy mierzyć się będą jeszcze z Ciarko STS-em Sanok, Zagłębiem Sosnowiec oraz Comarch Cracovią. Torunianie mogą jeszcze awansować z czwartego miejsca, ale do tego potrzebna im jest pełna pula z starciu GKS-em Katowice oraz sytuacja, w której Cracovia nie zdobędzie więcej, niż 5 punktów w nadchodzących trzech meczach, bądź też dwie porażki biało-niebieskich ze zdobytym maksymalnie jednym punktem.

Podopieczni Rudolfa Roháčka będą mierzyć się jeszcze z: TAURON Podhalem Nowy Targ, Ciarko STS-em Sanok i JKH GKS-em Jastrzębie. Wszystko zatem wskazuje na to, że torunian może zabraknąć w tegorocznym Pucharze Polski. W grodzie Kopernika będą trzymać kciuki za sanoczan i jastrzębian, by ci wyrwali punkty “Pasom” lub za maksymalnie jeden zdobyty punkt Re-Plast Unii (rywalami: GKS Tychy i GKS Katowice). Wszystko może jednak spalić na panewce, jeśli KH Energa nie wygra w piątek z liderem z Katowic. Jeśli tak się stanie, torunianie z pewnością będą żałować głupio przegranych meczów w pierwszej rundzie rozgrywek.

Mecze do rozegrania:

29.10 – GKS Katowice (dom) – 17. kolejka.

JKH GKS Jastrzębie

Na korzyść mistrzów Polski z całą pewnością działa terminarz. Los sprawił bowiem, iż na zakończenie rundy czekają ich spotkania z drużynami, które przed sezonem typowano do objęcia trzech ostatnich miejsc w tabeli, co potwierdziła także rzeczywistość. Jastrzębianie zgodnie z planem zainkasowali wczoraj trzy punkty z TAURON Podhalem Nowy Targ, a przed nimi mecze z Ciarko STS-em Sanok i Zagłębiem Sosnowiec. Brzmi jak wymarzona ścieżka do awansu? Podopieczni Róberta Kalábera nie mogą jednak zapominać o zaległym meczu 11. kolejki z Comarch Cracovią, który może całkowicie odwrócić kolejność tabeli.

Mistrzowie Polski mają wszystkie karty w swoich rękach. Na dobrą sprawę wystarczy im pięć dużych punktów i JKH będzie mogło po raz trzeci z rzędu bronić wywalczonego trofeum. Inne scenariusze sprawią, że podopieczni Roberta Kalabera będą musieli oglądać się na rywali. Patrząc jednak na nadchodzące mecze mistrzów Polski, tylko katastrofa odbierze im miejsce w prestiżowych rozgrywkach. Jeśli JKH zdobyłoby mniej niż pięć “oczek” to w przypadku zwycięstwa KH Energi Toruń z GKS-em Katowice właśnie “Stalowe Pierniki” awansują do turnieju finałowego.

Mecze do rozegrania:

29.10 – Ciarko STS Sanok (wyjazd) – 17. kolejka
31.10 – Zagłębie Sosnowiec (dom) – 18. kolejka
02.11 – Comarch Cracovia (wyjazd) – 11. kolejka – zaległy

Comarch Cracovia

Wicemistrzowie Polski po dobrej pierwszej rundzie rozgrywek nieco spadli w tabeli i zajmują obecnie piąte miejsce. Wzmocniona drużyna trenera Roháčka potrzebuje jeszcze nieco czasu, by odpowiednio się zgrać i okrzepnąć. Krakowianie mogli znacząco przybliżyć się do awansu do Pucharu, jeśli we wtorek wygraliby z Re-Plast Unią. By nie patrzeć na rywali, “Pasy” potrzebują dopisać do swego dorobku sześć dużych punktów. Mając 28 punktów w ligowej tabeli, krakowianie będą już bezpieczni i pewni udziału w Pucharze Polski. Jeśli się tak nie stanie, to w ruch pójdą kalkulatory.

Sporo wyjaśni się już w czwartek i piątek. Jeśli swoje mecze przegrają GKS Tychy i KH Energa Toruń, “Pasy” będą potrzebować już tylko trzech punktów, które prawdopodobnie zgarną w konfrontacji z Podhalem. Wydaje się zatem, że tylko najczarniejszy scenariusz będzie w stanie odebrać wicemistrzom Polski prawo awansu gry w Bytomiu o prestiżowe trofeum. By tak się stało tyszanie muszą wygrać oba swoje mecze lub KH Energa Toruń pokona GKS Katowice. Krakowianie w przypadku pierwszej możliwości musieliby zdobyć mniej niż pięć “oczek”, a w drugim mniej niż sześć.

Mecze do rozegrania:

29.10 – TAURON Podhale Nowy Targ (wyjazd) – 17. kolejka
31.10 – Ciarko STS Sanok (dom) – 18. kolejka
02.11 – JKH GKS Jastrzębie (dom) – 11. kolejka – zaległy

GKS Tychy

Tyszanie zwycięstwem nad KH Energą Toruń przedłużyli swe nadzieje na awans do Pucharu Polski, lecz ich perspektywy i tak wyglądają blado. Tyszanie z 21 punktami na koncie są ostatnią drużyną w tabeli, która może liczyć na awans. Względem „gonionych” przez nich JKH GKS-u Jastrzębie czy Comarch Cracovii do rozegrania pozostało im o jedno spotkanie mniej. Ekipa dowodzona przez Krzysztofa Majkowskiego nie ma już marginesu błędu – porażka z Unią i Podhalem przekreśla ich wszelkie nadzieje. Jednak nawet komplet punktów nie urządza trójkolorowych. Muszą oni bowiem liczyć na potknięcia wyżej usytuowanych ekip.

By dopomóc ich szczęściu, KH Energa Toruń nie może zwyciężyć za trzy punkty w starciu z GKS-em Katowice, z kolei Comarch Cracovia nie może wywalczyć więcej niż czterech punktów w trzech najbliższych meczach. Taki scenariusz oznaczałby, iż tyszanie wywalczyliby awans z czwartej pozycji. Awans GKS-owi da także komplet punktów i dwie porażki Re-Plast Unii Oświęcim, a w bezpośrednim starciu “Trójkolorowi” musieliby zwyciężyć różnicą, co najmniej pięciu goli.

Mecze do rozegrania:

28.10 – Re-Plast Unia Oświęcim (wyjazd) – 17. kolejka
31.10 – TAURON Podhale Nowy Targ (dom) – 18. kolejka

Jak na dłoni widać, że możliwych scenariuszy jest co najmniej kilka. Wiele odpowiedzi przyniesie już dzisiejsze starcie Re-Plast Unii Oświęcim z GKS-em Tychy, a także piątkowe dokończenie 17. kolejki. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie do samego końca!

Opracowali: Mikołaj Pachniewski i Kacper Langowski.

Ostatnie artykuły