Znajdziesz nas też tutaj:

Wywiady

Marzec: Wygrywanie meczów to nasz obowiązek

Przed GKS-em Tychy trudne wyzwanie. Muszą wygrać trzy kolejne mecze i liczyć na potknięcia rywali, by myśleć o awansie do Pucharu Polski. Jeśli tyszanie nie awansują, będzie to pierwszy taki przypadek od 2011 roku. 

Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego przegrali ostatni mecz derbowy 2:5. Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej tercji, kiedy katowiczanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie.

– Po takim meczu jak ten z GKS-em Katowice ciężko coś powiedzieć. Myślę, że przez dwie tercje byliśmy nawet lepszą drużyną. Mieliśmy więcej z gry. Straciliśmy dwie głupie bramki, potem udało nam się zremisować na 2:2. Niestety, przydarzyła się nam ta nieszczęsna kara i rywale zdobyli dwa gole w naszym osłabieniu. Niestety nie udało nam się odrobić tej straty – powiedział 30-letni napastnik.

Nieszczęście GKS-u Tychy zaczęło się od bójki Michaela Cichego z Matiasem Lehtonenem. Trójkolorowi grali przez trzy minuty w osłabieniu, w którym stracili dwa gole. Mimo usilnych prób w trzeciej tercji, wyniku nie udało się odrobić.

– Można powiedzieć, że kara dla Michaela była kluczowym momentem tego spotkania. Tam jeszcze była kara bodajże za uderzanie kijem, więc jeśli tak było, to było to głupie wykluczenie. Takie rzeczy nie mogą nam się przytrafiać. W tym osłabieniu nie zagraliśmy najlepiej. Potem ciężko już było nam wrócić do tego meczu – stwierdził Szymon Marzec.

GKS Tychy po 14 meczach zajmują 6. pozycję w tabeli z dorobkiem 21 punktów. Jednak trzeba mieć na uwadze to, że brązowi medaliści wygrali mecz rozgrywany awansem z Comarch Cracovią, z 3. rundy. Trzeba więc odjąć trzy punkty z konta tyskiej drużyny. Sytuacja jest więc skomplikowana, jednak nic nie jest jeszcze przesądzone.

– Rywale nam nieco odskoczyli. My wiedzieliśmy przed tym meczem, że musimy wygrać wszystko. Dalej jest jakaś szansa na awans do półfinału Pucharu Polski. Zrobimy wszystko, żeby te trzy mecze wygrać, bo to jest nasz obowiązek. Przy korzystnym układzie możemy jeszcze awansować do Pucharu Polski – podsumował tyski napastnik.

fot. Hokejowe Tychy

Ostatnie artykuły