Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Mistrz lepszy od wicemistrza. „Złoty gol” Fraszki

GKS Katowice wygrał z Tauron Re-Plast Unią Oświęcim 3:2 po dogrywce. Wydaje się jednak, że przez cały mecz więcej z gry mieli gospodarze, którzy jednak byli dziś bardzo nieskuteczni. To się na nich zemściło, a katowiczanie bezlitośnie to wykorzystali.

Oświęcimianie weszli w to spotkanie wręcz perfekcyjnie. Nie minęła nawet minuta, a na tablicy wyników było już 1:0 dla gospodarzy. Michael Cichy wykorzystał niefrasobliwość oświęcimian i otworzył wynik spotkania. Była to jedyna bramka w tej tercji, ale trzeba sobie jasno powiedzieć że był to najniższy wymiar kary. Świetne sytuacje zmarnowali Andrij Denyskin czy Pawło Padakin, a najlepszą okazję miał Teddy Da Costa, ale nie wykorzystał on rzutu karnego.

Katowiczanie mieli dwie dogodne sytuacje. Najpierw Bartosz Fraszko mógł wyrównać, ale Kevin Lindskoug świetnie się zachował, a następnie Mateusz Rompkowski mógł zaskoczyć bramkarza, ale ponownie na posterunku był oświęcimski golkiper.

Na początku drugiej odsłony doszło do zabawnego incydentu. Aleksi Varttinen znalazł się w sytuacji sam na sam po opuszczeniu boksu kar, zmarnował świetną sytuację i po chwili znów został ukarany. W 29. minucie bliski zdobycia bramki był Mateusz Bepierszcz, jednak krążek po jego strzale odbił się od poprzeczki oświęcimskiej bramki.

Oświęcimianie w końcu wykorzystali jedną z wielu szans. Erik Ahopelto wykazał się sporym sprytem w 33. minucie. Zza bramki nabił parkan Johna Murraya i krążek wpadł znalazł się za linią bramkową. Chwilę później mogło być już 3:0. Zakotłowało się bowiem pod bramką gości, a szansę na podwyższenie wyniku mieli Jan Sołtys czy Andrij Denyskin. Zabrakło im naprawdę niewiele.

Niewykorzystane sytuacje się zemściły na gospodarzach. W 37. minucie Bartosz Fraszko dołożył tylko łopatkę kija po wrzutce Jakuba Wanackiego i zdobył bramkę kontaktową.

Trzecią tercję lepiej rozpoczęli katowiczanie. Po zaledwie 25 sekundach od jej wznowienia, Brandon Magee oddał strzał z niemal zerowego kąta, a guma odbiła się od pleców Kevina Lindskouga i znalazła się w bramce.

W 54. minucie Filipp Pangiełow-Jułdaszew zagrał do Michaela Cichego, ale ten nie zdołał podnieść krążka ponad leżącym Johnem Murrayem i strzelił wprost w niego. Była to stuprocentowa sytuacja. Chwilę później jeszcze lepszą sytuację zmarnował Teemu Pulkkinen. Fiński napastnik miał przed sobą pustą bramkę i będąc wokoło metra od niej, fatalnie przestrzelił.

Na nieco ponad pięć minut przed końcem ukarany został Mateusz Rompkowski za… grę złamanym kijem. Oświęcimianie podczas tej przewagi jednak nie stworzyli zagrożenia ani przez moment. Na 30 sekund przed końcem sprytnie krążek do bramki chciał skierować Krystian Dziubiński, ale John Murray nie dał się zaskoczyć. Wynik do końca meczu się nie zmienił więc musiała odbyć się dogrywka.

Trwała ona zaledwie 44 sekundy. Grzegorz Pasiut wykorzystał pasywną postawę defensorów gospodarzy, wjechał w tercję ataku i będąc blisko bramki zagrał do Bartosza Fraszki, a ten bez kłopotów pokonał Kevina Lidskouga.

Tauron Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 2:3d. (1:0, 1:1, 0:1, 0:1)
1:0 – Michael Cichy (00:57),
2:0 – Erik AhopeltoKrystian Dziubiński (32:08),
2:1 – Bartosz FraszkoJakub Wanacki (36:40),
2:2 – Brandon Magee (40:25),
2:3 – Bartosz Fraszko – Grzegorz Pasiut (60:44).

Unia: Lindskoug – JułdaszewJākobsonsDenyskinCichySzczechura – DiukowJerofejevsPadakinDziubińskiAhopelto – BezuškaP. NoworytaDa CostaKrzemieńS. Kowalówka – M. NoworytaPaszekLaaksoWanat, Sołtys.
Trener: Nik Zupančič

GKS Katowice: Murray – RompkowskiKruczekFraszkoPasiutMagee – VarttinenWanacki; SimekLehtonenBepierszcz – KoluszWajdaOlssonPulkkinenHitosato – MaciaśLebek, KrężołekSmalCiepielewski.
Trener: Jacek Płachta.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły