Znajdziesz nas też tutaj:

Artykuły

Mistrzowie Polski wracają do gry. Jutro trzy mecze 3. kolejki PHL

Już jutro czekają nas kolejne trzy starcia w ramach trzeciej kolejki Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej zapowiada się bój pomiędzy GKS-em Tychy a JKH GKS-em Jastrzębie.

18.00 GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie

Tyszanie rozpoczęli nowy sezon od dwóch meczów z ekipami, które w zeszłej kampanii uplasowały się w dolnej partii tabeli. Mimo to, nie udało im się zainkasować kompletu punktów – Zagłębie Sosnowiec postawiło trójkolorowym silny opór, ulegając dopiero w rzutach karnych. Mistrzowie Polski powracają z kolei do ligowej rzeczywistości po przygodzie w Champions Hockey League. Wyrównanymi bojami z wyżej notowanymi rywalami z ICE Hockey League rzucili jasny sygnał, iż są dobrze przygotowani do nadchodzących trudów sezonu.

To starcie będzie miało także dodatkowy smaczek. JKH GKS Jastrzębie zdetronizował GKS Tychy po trzech latach supremacji ekipy z piwnego miasta. W szeregach drużyny dowodzonej przez Krzysztofa Majkowskiego wciąż występuje wielu zawodników, którzy rozsmakowali się w złocie i zrobią oni wszystko, by powrócić na tron. Hokeiści znad czeskiej granicy niechętnie będą się jednak chcieli rozstać z tytułem.

18.00 Re-Plast Unia Oświęcim – TAURON Podhale Nowy Targ

Kibiców biało-niebieskich, którzy rozpoczynają kolejny sezon z mistrzowskimi aspiracjami, na inaugurację spotkał kubeł zimnej wody, jakim była dotkliwa porażka z KH Energą Toruń. Przed sezonem trener Tom Coolen został obdarzony olbrzymim zaufaniem, otrzymując zawodników – jak na nasze warunki – nietuzinkowych. Kanadyjski szkoleniowiec nie zdążył jednak na czas poustawiać wszystkich hokejowych klocków, czego efektem był blamaż ze „Stalowymi Piernikami”. Złego wrażenia nie zaciera nawet pogoń jego podopiecznych, którzy zdołali zniwelować stratę z sześciu do dwóch bramek straty. W niedzielę Unię czekała jednak przerwa, toteż można oczekiwać, iż w klubie wyciągnięto odpowiednie wnioski.

Na podobny komfort pracy przed sezonem nie mógł liczyć Andriej Gusow, który jednak doskonale wiedział, jakie czeka go wyzwanie. Dwa pierwsze mecze (zakończone rezultatem 2:5) odsłoniły wszelkie wady „Szarotek” o jakich spekulowano przed rozpoczęciem rozgrywek. Mowa tu przede wszystkim o niewielkim doświadczeniu kadry oraz niedoborze silnych indywidualności. Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo biało-niebieskich będzie niespodzianką.

19.00 Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice

Hokeiści z Zagłębia Dąbrowskiego potwierdzili w pierwszych dwóch kolejkach, iż przedsezonowe oczekiwania nie były tylko mrzonkami. Do tej pory udało im się uszczknąć dwa punkty rywalom, którzy co roku są stawiani w roli pretendentów do tytułu mistrzowskiego. Co więcej, w meczach z Comarch Cracovią i GKS-em Tychy to ich rywale musieli gonić wynik przed końcową syreną. Podopieczni Grzegorza Klicha dwukrotnie ulegli jednak w rzutach karnych.

Katowicka GieKSa zademonstrowała z kolei spory potencjał ofensywny, o którym boleśnie przekonali się na własnej skórze hokeiści Podhala Nowy Targ i STS-u Sanok. Trener Jacek Płachta w dobrym stylu powrócił do Polskiej Hokej Ligi, a zwycięstwo nad nieobliczalnym Zagłębiem potwierdzi tylko wysokie możliwości jego podopiecznych.

Pauza: Comarch Cracovia.

Ostatnie artykuły