Najsmutniejszy moment w roku. Koniec sezonu zasadniczego

Nie będzie już tych emocji. Nie będzie meczów w Gdańsku czy Sosnowcu. Skończyła się pewna epoka. Przed nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego. Będziemy tęsknić. Play-off? Na pewno nie będzie taki fajny jak sezon zasadniczy.

ZNÓW ROZCZARUJĄ? Unia Oświęcim w środę prowadziła po 7. minutach w Toruniu 2:0. Ostatecznie podopieczni Kevina Constantine’a przegrali 2:5 i rozczarowali swoich kibiców. Na koniec sezonu zasadniczego biało-niebiescy podejmą Zagłębie Sosnowiec, które sensacyjnie ograło GKS Tychy 6:5 po dogrywce. Podopieczni Grzegorza Klicha potrafili już wygrać z Re-Plast Unią w 27. kolejce 3:2. Teraz podobny scenariusz może sprawić, że oświęcimianie spadną nawet na 7. miejsce! Taki obrót spraw skutkowałby starciem Unii z JKH GKS-em Jastrzębie w ćwierćfinale. W Oświęcimiu nie chcą jednak o tym słyszeć, ale patrząc na zaangażowanie niektórych zawodników, można mieć spore obawy. Wydaje się, że niektórzy z nich są już myślami przy wakacjach, na które mogą udać się już za niecałe dwa tygodnie. Okazją do rehabilitacji będzie mecz z Zagłębiem, które nie gra już o nic, ale jak przekonali się tyszanie – są w stanie sprawić niespodziankę. Jak będzie tym razem? Przekonamy się w piątkowy wieczór.

Dotychczasowe mecze:
9. kolejka. Zagłębie Sosnowiec – Re-Plast Unia Oświęcim 1:5.
18. kolejka. Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 3:2.
27. kolejka. Zagłębie Sosnowiec – Re-Plast Unia Oświęcim 3:2.

HIT NA ZAKOŃCZENIE. Zdobywcy Pucharu Polski z Jastrzębia-Zdroju podejmą KH Energę Toruń. Patrząc na historię spotkań tych drużyn w tym sezonie, spodziewać się możemy emocjonującego spotkania. Trzy z dotychczasowych czterech spotkań padły łupem ekipy znad czeskiej granicy, łącznie z półfinałowym starciem Pucharu Polski. Teraz obie drużyny w zasadzie nie grają już o nic, gdyż JKH pozostanie drugie w tabeli, a Energa trzecia. Podopieczni Róberta Kalabera nie wykorzystali potknięcia GKS-u Tychy w Sosnowcu i sami przegrali w Krakowie, co zaprzepaściło ich szanse na najwyższy stopień podium. Torunianie ograli Unię Oświęcim i zapewnili sobie najniższy stopień podium. Znów pierwsze skrzypce zagrali Rosjanie, a dwie bramki zdobył Dienis Sierguszkin. Wydaje się, że “Stalowe Pierniki” mogą naprawdę namieszać w play-offach. Kiedy na szali nie będą już leżeć ważne ligowe punkty, oba zespoły mogą nieco odpuścić grę w defensywie i być może czeka nas powtórka z 18. kolejki, gdy padł wynik 6:5. Taki festiwal strzelecki dałby trochę radości kibicom, przed nadchodzącą fazą play-off, w której raczej liczyć się będzie uważna gra w defensywie.

Dotychczasowe mecze:
9. kolejka. KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie 2:3.
18. kolejka. JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 6:5.
27. kolejka. KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie 4:1.

TYSZANIE DADZĄ RADĘ “STOCZNI”? Jest to bardzo ciężkie pytanie. Przypomnijmy w ostatnim meczu, tyszanie wymęczyli jeden punkt z Zagłębiem Sosnowiec. NIe byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że przed tym meczem sosnowiczanie wygrali tylko… cztery mecze w tym sezonie. Niestety, ale zawodnicy tacy jak Aleksandr Wasiljew Jewgienij Nikiforow okazali się zbyt mocni dla kandydata do mistrzostwa. Jak prezentowali się tyszanie? Wręcz fatalnie. Wynik 1:2 po dwóch tercjach to najniższy wymiar kary za grę na stojąco. Jednak chwała im za to, że przy wyniku 2:4 wzięli się za odrabianie strat. Niektórzy mówią, że to była tzw. “ustawka”. My jednak pozostajemy przy tym, że mistrzowie Polski po prostu najzwyczajniej w świecie zlekceważyli rywali. Drużyna Stoczniowca również potrafi wygrywać co udowodniła choćby w meczu z Re-Plast Unią, 22 listopada kiedy wygrali 4:2. Nie oszukujmy się. GKS Tychy to na papierze bardzo mocna drużyna. Jeśli zagra tak jak potrafi to może zmasakrować rywali. Żeby tylko nie zlekceważyli rywala tak jak w Sosnowcu. Bo inaczej stracą to na co tak ciężko pracowali, czyli fotel lidera.

Dotychczasowe mecze:
9. kolejka: GKH Stoczniowiec Gdańsk – GKS Tychy 0:7,
18. kolejka: GKS Tychy – GKH Stoczniowiec Gdańsk 8:0,
27. kolejka: GKH Stoczniowiec Gdańsk – GKS Tychy 0:2.

ŁATWE TRZY PUNKTY PODHALA? Nowotarżanie w teorii mogą zapewnić sobie nawet piąte miejsce. Warunek? Wygrana z Ciarko STS-em Sanok. Jak dobrze wiemy, sanoczanie nie grają praktycznie o nic. Tym lepiej dla podopiecznych Andrieja Gusowa. “Szarotki” w ostatnim meczu pokazały pełną moc. W świetnym stylu rozprawili się z GKS-em Katowice 3:1. To dobra wiadomość przed nadchodzącą fazą play-off. Sanoczanie? Męczyli, męczyli, ale wymęczyli zwycięstwo z GKH Stoczniowcem Gdańsk. Wygrana 3:2, mówi nam tyle co nic. Nadal nie wiemy czy to był jednorazowy wybryk czy rzeczywiście drużyna z Sanoka średnio jest przygotowana do play-offów. Na to pytanie poznamy odpowiedź już jutro, a drużyna z Tauron Podhala Nowy Targ powinna odpowiednio to zweryfikować.

Dotychczasowe mecze:
9. kolejka: Ciarko STS Sanok – Tauron Podhale Nowy Targ 2:4,
18. kolejka: Tauron Podhale Nowy Targ – Ciarko STS Sanok 4:2,
27. kolejka: Ciarko STS Sanok – Tauron Podhale Nowy Targ 1:3.

CZY KATOWICZANIE SIĘ POSTAWIĄ? Drużyna GieKSy Katowice ma zapewniony udział w play-offach, do których przystąpią z czwartego miejsca. I jest to pewne i wszystko elegancko, wiemy wszystko. Natomiast drużyna “Pasów”… no można powiedzieć, że w ostatnim meczu przeżyła reinkarnację. Z drużyny powszechnie w naszym środowisku wyśmiewanej stała się znów postrachem przed play-offami. Ograć jastrzębian to nie lada wyczyn. Tym bardziej dla drużyny, którą można nazwać “Wieżą Babel”. Każdy w innym języku, tylko garstka polskich zawodników. W zapowiedzi przedmeczowej nie będziemy mówić czy taka polityka transferowa ma sens, ale wygrali z JKH GKS-em Jastrzębie i tyle w temacie. Natomiast katowiczanie ulegli drużynie Tauron Podhala Nowy Targ 1:3. W bramce dobrze spisywał się Maciej Miarka, ale to nie wystarczyło by pokonać nowotarżan. Jeśli GieKSa wygra, to już będzie wiadomo, że Cracovia w ćwierćfinale zmierzy się z Jastrzębiem (po raz trzeci z rzędu).

Dotychczasowe mecze:
9. kolejka: Comarch Cracovia – GKS Katowice 1:5,
18. kolejka: GKS Katowice – Comarch Cracovia 3:4,
27. kolejka: Comarch Cracovia – GKS Katowice 2:4.

Liczba kolejki: 7. Tyle drużyn jest pewnych swojego miejsca w tabeli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *