Znajdziesz nas też tutaj:

NHL

NHL to nie sielanka. Ciężkie chwile Careya Price’a i Boba Murraya

Występy w najlepszej hokejowej lidze obarczone są nie tylko olbrzymim wysiłkiem fizycznym, ale obciążają również w znacznym stopniu psychikę zawodników i działaczy. O skutkach długofalowego stresu przekonali się na własnej skórze Carey Price oraz Bob Murray. Bramkarz Montreal Canadiens zakończył pomyślnie swój udział w programie pomocy zawodnikom, z kolei drugi z wymienionych zrezygnował z funkcji menedżera generalnego Anaheim Ducks, by uporać się z uzależnieniem od alkoholu.

W ostatnich kilku latach zapuściłem się w naprawdę mroczne zakamarki i nie miałem odpowiednich środków, by poradzić sobie z moimi problemami. W zeszłym miesiącu zdecydowałem się, by podjąć terapię w ośrodku leczenia uzależnień. Sprawy zaszły tak daleko, iż uznałem, że muszę postawić swe zdrowie na pierwszym zdrowiu dla własnego dobra, jak i dla dobra mojej rodziny. Proszenie o pomoc, kiedy jej potrzebujesz, jest czymś, do czego zachęcamy nasze dzieci i również ja jej potrzebowałem – rozpoczął swój wpis Carey Price.

Żywa legenda Montreal Canadiens była jednym z bohaterów minionej fazy play-off. Niespodziewanie, Kanadyjczycy zaszli aż do finału, gdzie musieli uznać wyższość Tampa Bay Lightning. Po zakończeniu sezonu, 34-letni golkiper niespodziewanie poinformował, iż przystępuje do ligowego programu pomocy zawodnikom, co wywołało niemałe poruszenie w całym środowisku hokejowym.

W ostatnich kilku latach zaniedbałem moje zdrowie psychiczne i trochę to zajmie, zanim uda mi się je odbudować. W tej chwili mogę podchodzić do tego dzień po dniu. W parze z tym idzie niepewność, kiedy będę w stanie powrócić na lód – czytamy w dalszej części wpisu.

Sam zawodnik poinformował, iż zmaga się z uzależnieniem od niesprecyzowanej przez niego substancji psychoaktywnej. Prosił tym samym, by uszanować prywatność jego rodziny, a także jego własną. Dobrą informacją jest, iż kanadyjski golkiper ukończył 30-dniowy program i w tym tygodniu powrócił do drużyny. Nie wiadomo jednak, kiedy możemy spodziewać się go ponownie na taflach NHL.

Doceniam olbrzymie wsparcie i wszelkie życzenia pomyślności. Chciałbym, by w tym czasie media i cała hokejowa społeczność w dalszym ciągu szanowały moją prywatność. Wasze wsparcie i szacunek były do tej pory kluczowym elementem w moim powrocie do zdrowia – zakończył z wdzięcznością.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Carey Price (@cp0031)

Na zewnętrzną pomoc zdecydował się ostatnio również Bob Murray – menedżer generalny, a zarazem wiceprezes wykonawczy Anaheim Ducks, pracując w klubie od 2005 roku, sięgając w tym czasie z „Kaczkami” po jeden Puchar Stanleya (2007). 66-letni były defensor Chicago Blackhawks zdecydował się na terapię związaną z jego uzależnieniem od alkoholu. Opuścił tym samym pełnione przez siebie stanowiska. Swą decyzję ogłosił zaledwie dzień po tym, gdy „Kaczki” poinformowały o rozpoczęciu wewnętrznego śledztwa związanego z jego nieprofesjonalnym zachowaniem.

Chciałbym przeprosić każdego dotkniętego moim zachowaniem. Chcę wprowadzić do mojego życia pewne zmiany, zaczynając od zapisania się na terapię. Chciałbym podziękować Henry’emu i Susan Samuelim [właścicielom Anaheim Ducks – dop. red.] i Michaelowi Schulmanowi [przewodniczącemu zarządu – dop. red.], gdyż praca z nimi jest jednym z najlepszych wspomnień w mojej karierze. Opuszczając Ducks, poświęcę teraz swoją całą uwagę temu co najważniejsze: poprawiając moje życie dla dobra rodziny i przyjaciół – oświadczył były już menedżer generalny Anaheim Ducks.

Ostatnie artykuły