Znajdziesz nas też tutaj:

Felietony

Powrót na tron po 18 latach?

Włodarze Re-Plast Unii Oświęcim mają wszelkie atrybuty ku temu, by przywrócić biało-niebieskim dawny blask. Obiecujące transfery i trener z pomysłem na grę mają zapewnić tej drużynie szanse na bój o najwyższe cele w nadchodzącym sezonie.

Déjà vu

“Sezon ogórkowy” w Oświęcimiu był najciekawszym okresem od lat. Po zeszłosezonowym blamażu zdecydowano się rozstać z tymi, którzy zawiedli lub z tymi, z którymi nie wiązano planów na przyszłość. Na próżno szukać słoweńskich graczy, którzy przez ostatnie dwa lata byli pewnymi punktami oświęcimskiej drużyny. Pozbyto się wszelkiej maści wynalazków “last minute” pokroju Bretta McKenziego, Paula Swindlehursta czy Gilberta Brulé. Jak się okazuje, w Oświęcimiu trzeba się wykazać czymś więcej niż rolą w klubowym filmie dokumentalnym, dlatego pożegnano też Elizera Sherbatova, który był chyba największym rozczarowaniem zeszłego sezonu.

Do klubu sprowadzono zawodników, którzy mają wprowadzić nową jakość. Przede wszystkim wzmocnieniem wydaje się być Zackary Phillips, który sezon zakończył na pierwszym miejscu w klasyfikacji kanadyjskiej. Ponadto ściągnięto zawodników, którzy niemal od razu błysnęli umiejętnościami, chociażby w przedsezonowych sparingach. Krystian Dziubiński może stać się nowym liderem drużyny, a Johan Skinnars czy Victor Rollin Carlsson pokazali, że mogą stanowić ciężki orzech do zgryzienia dla przeciwników. Wszystkimi ma zarządzać znany z dobrych relacji z hokeistami Tom Coolen, który wrócił do Polskiej Hokej Ligi.

Wszystko na papierze wydaje się dobre. Nowy trener, nowi zawodnicy, lecz nasuwa się pytanie… czy ja już tego wcześniej nie widziałem w Oświęcimiu?

Zagraj, zagraj jak za dawnych lat…

Tego zapewne życzyliby sobie wszyscy sympatycy biało-niebieskich. Na zdobycie jakiegokolwiek trofeum oświęcimianie czekają od 2004 roku. Do tego czasu hokeiści znad Soły zdobywali tytuł mistrza kraju siedem lat z rzędu. Po wycofaniu się spółki Dwory, było przez pewien czas bardzo krucho. Następnie nadeszła era Aksamu, ale wtedy szczytem były dwa brązowe medale. Teraz mamy erę Re-Plastu i tylko czas pokaże, czy w kwietniu przyszłego roku w mieście odbędzie się wielka feta z okazji zdobycia mistrzostwa. Przed sezonem odbył się turniej z okazji 75-lecia Klubu Sportowego Unia Oświęcim. Wygrali go podopieczni Toma Coolena, a sam Kanadyjczyk przyznał pół żartem pół serio, że dopiero przyjechał do Polski, a już zdobył trofeum. Pamiętajmy jednak, że prawdziwych facetów poznaje się nie po tym jak zaczynają, a po tym jak kończą. W wywiadzie z naszym portalem, Coolen przyznał że chciałby udowodnić pewnym osobom, że nie jest on przypadkową osobą na swoim stanowisku i chciałby zdobyć mistrzostwo. Zatem jeśli swoją motywację przełoży na zawodników, to może być bardzo ciekawie.

Spójrzmy jak wyglądają poszczególne formacje. Naszym zdaniem najlepiej prezentuje się formacja ofensywna. Ta drużyna może mieć mocną siłę rażenia. Tym bardziej, że mamy w pamięci grę GKS-u Katowice pod wodzą kanadyjskiego szkoleniowca. Gra GieKSy wyglądała wtedy naprawdę bardzo dobrze. Formacje specjalne miały wówczas bardzo wysoki procent skuteczności. Dobrze prezentuje się też formacja obronna. Wydaje się jednak, że najsłabszym elementem układanki Toma Coolena, jest bramkarz – Clarke Saunders. Już w zeszłym sezonie pokazał, że jego forma raczej leci w dół niż rośnie. Do klubu ściągnięto wychowanka – Roberta Kowalówkę, który miał swoje “pięć minut” w zeszłym sezonie w play-offach. Jednak wątpimy, że może stać się on numerem jeden kiedy Saunders byłby w opałach.

Tym razem się uda?

Oczekiwania z roku na rok są coraz większe. Dwa sezony temu Unia była wicemistrzem Polski. W zeszłym sezonie wierzono, że może być tylko lepiej. Jednak Kevin Constantine był sporym rozczarowaniem i nie odmienił gry drużyny. Re-Plast Unia Oświęcim ma wszelkie predyspozycje ku temu, by stać się nowym mistrzem. Jednak nie ma co zbyt wcześnie pompować balonika. Owszem gra GKS-u Katowice była widowiskowa, jednak w finale z GKS-em Tychy sporo zawodników miało kontuzje. Pech? Czy może kiepskie przygotowanie do sezonu? Na to pytanie odpowiemy sobie już niebawem. Jeśli jednak urazy ominą oświęcimian, to na papierze wyglądają na naprawdę bardzo dobry zespół.

Trzech liderów:

  • Teddy Da Costa

Francuz miał w zeszłym sezonie problemu zdrowotne, co wcale nie przeszkodziło mu być wiodącą postacią w sezonie. W 35 meczach zdobył 9 bramek i zanotował 18 asyst. To dobre liczby jak na długi okres jego absencji. Do jego atutów należy niebagatelna technika, dobra jazda na łyżwach i mocny strzał z nadgarstka. Jeśli tylko dobrze zrozumie się z nowym trenerem, możemy mieć do czynienia z jednym z lepszych zawodników ligi.

fot. unia-oswiecim.pl

  • Zackary Phillips

Tego pana chyba przedstawiać nie trzeba. Lider zeszłosezonowej punktacji kanadyjskiej. 49 meczów, 25 goli i 31 asyst. W zeszłym sezonie zdobył potrójną koronę z JKH GKS-em Jastrzębie. Mimo dość mizernej jazdy na łyżwach potrafi nie tylko dobrze podać, ale i celnie strzelić. Ma bardzo dobry przegląd pola co było widoczne w zeszłym sezonie. W zespole ma kilku kolegów z Kanady więc może mu być łatwiej się zaaklimatyzować w nowym klubie.

MG-5516-Dx-O2

  • Krystian Dziubiński

Popularny “Dziubek” w zeszłym sezonie występował za naszą wschodnią granicą w Niomanie Grodno. Tam został alternatywnym kapitanem i był wiodącą postacią w ataku. W 53 meczach zanotował 37 punktów za 17 bramek i 20 asyst. Charakteryzuje się dobrym strzałem. Gra dobrze po obu stronach lodu. Jest bardzo pożytecznym graczem dla zespołu.

Nasz typ: Unia Oświęcim ma niemal wszystko, by w końcu sięgnąć po mistrzowski tytuł. Jedyną luką może być obsada bramki, gdyż Clarke Saunders nie znajduje się w odpowiedniej dyspozycji. W sparingach Unia nie zachwyciła i nie jest to dobry prognostyk na ligowe zmagania. Jednak jeśli Tom Coolen odpowiednio poukłada ten zespół to biało-niebiescy znajdą się w czołowej czwórce.

 

Transfery do klubu:

  • Robert Kowalówka – bramkarz – Comarch Cracovia,
  • Tyler Wishart – obrońca – SC Csíkszereda (Erste Liga),
  • Cole MacDonald – obrońca – Florida Everblades (ECHL),
  • Jesse Dudás – obrońca – powrót po przerwie, ostatnio HC Witkowice (ekstraliga czeska).
  • Kamil Paszek – napastnik – GKS Katowice,
  • Dariusz Wanat – napastnik – GKS Katowice,
  • Andrej Themár – napastnik – HK Martin (1. liga słowacka),
  • Krystian Dziubiński – napastnik – Nioman Grodno (ekstraliga białoruska),
  • Zackary Phillips – napastnik – JKH GKS Jastrzębie,
  • Johan Skinnars – napastnik – Boxers de Bordeaux (ekstraliga francuska),
  • Victor Rollin Carlsson – napastnik – SønderjyskE (ekstraliga duńska).

Transfery z klubu:

  • Sebastian Lipiński – bramkarz – szuka klubu,
  • Paul Swindlehurst – obrońca – Coventry Blaze (ekstraliga brytyjska),
  • Jakub Wanacki – obrońca – GKS Katowice,
  • Victor Bartley – obrońca – Kunlun Red Star (KHL),
  • Patrik Luža – obrońca – Anglet Hormadi Élite (ekstraliga francuska),
  • Miroslav Zaťko – obrońca – HK 95 Powaska Bystrzyca (1. liga słowacka),
  • Klemen Pretnar – obrońca – Gothiques d’Amiens (ekstraliga francuska),
  • Brett McKenzie – napastnik – Toledo Walleye (ECHL),
  • Martin Przygodzki – napastnik – Zagłębie Sosnowiec,
  • Damian Piotrowicz – napastnik – Zagłębie Sosnowiec,
  • Luka Kalan – napastnik – HK Olimpija Lublana (ICE Hockey League),
  • Gregor Koblar – napastnik – HK Olimpija Lublana (ICE Hockey League),
  • Eliezer Sherbatov – napastnik – HC Mariupol (ekstraliga ukraińska),
  • Siemion Garszyn – napastnik – koniec kariery,
  • Krzysztof Dudkiewicz – napastnik – UHT Sabers Oświęcim (EUHL).

Sparingi:

  • Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Tychy 3:1 (12.08),
  • Re-Plast Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 3:4 (13.08),
  • Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:1 (14.08),
  • Polska – Re-Plast Unia Oświęcim 7:1 (20.08),
  • Re-Plast Unia Oświęcim – KH Energa Toruń 1:2 pk. (26.08),
  • Re-Plast Unia Oświęcim – KH Energa Toruń 1:5 (27.08),
  • Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (02.09).

Ostatnie artykuły