Znajdziesz nas też tutaj:
fot. Sławomir Bomba

PHL

Protest zawodników Zagłębia! Brak wypłat, ale są punkty po wygranej z Sanokiem

Spotkanie Zagłębia Sosnowiec z Ciarko STS-em Sanok odbył się w cieniu protestu zawodników gospodarzy. Ci na lód wyszli z opóźnieniem, a powodem był brak wypłat i sprzętu. W samym meczu triumfowali sosnowiczanie 5:2.

Zawodnicy Zagłębia Sosnowiec postanowili zaprotestować przeciwko brakowi wypłat, opóźnieniach w otrzymywaniu wynagrodzeń i braku sprzętu. W związku z tym na tablicy świetlnej wyświetlone zostało oświadczenie hokeistów, a oni sami na lodzie pojawili się po pięciu minutach od godziny rozpoczęcia meczu.

Fragment oświadczenia hokeistów Zagłębia Sosnowiec. (Fot. polskihokej.tv)

To skutkowało wykluczeniem za opóźnianie gry. Chwilę po jego zakończeniu goście otworzyli wynik, a pierwszą bramkę na taflach PHL zdobył Jere Karlsson. Krążek odbił się od jednego z zawodników przed Andriejem Fiłonienką i zmylił sosnowieckiego bramkarza.

Miejscowi błyskawicznie odpowiedzieli, bo już 19 sekund później do siatki trafił Jewgienij Nikiforow. Goście atakowali, a ich próby przyniosły skutek w 11. minucie, gdy po koronkowym rozegraniu przewagi do siatki trafił Radosław Sawicki.

Sosnowiczanie wcale nie zamierzali odpuszczać. Ich starania przyniosły efekt w drugiej tercji. Najpierw wyrównał Nikiforow, po podaniu od Baszyrowa, a kilka minut później gola w osłabieniu zdobył Michał Bernacki. W międzyczasie pierwotnie do siatki trafił Sawicki, ale sędziowie po analizie wideo nie uznali trafienia, bowiem po akcji skrzydłowego STS-u krążek odbił się od poprzeczki.

W trzeciej tercji oba zespoły miały dogodne sytuacje, bowiem obrońcy popełniali sporo błędów. Przed szansą gry w podwójnej przewadze stanęli miejscowi i po 7 sekundach to wykorzystali. Strzałem bez przyjęcia Salamę pokonał Baszyrow. To nie był koniec, bo po 51 sekundach było już 5:2. Podobnym uderzeniem popisał się Dominik Nahunko, a „guma” znalazła drogę do siatki pod pachą sanockiego golkipera.

Sanoczanie mieli okazję do powrotu do tego spotkania, ale nie potrafili wykorzystać gry w liczebnej przewadze. Wobec tego komplet punktów zdobyli sosnowiczanie, którzy w trudnej sytuacji organizacyjnej, potrafili wykrzesać z siebie maksimum.

Zagłębie Sosnowiec – Ciarko STS Sanok 5:2 (1:2, 2:0, 2:0)
0:1 – Jere Karlsson – Eemeli Pippo (02:07),
1:1 – Jewgienij Nikiforow – Aleksandr Wasiljew, Rusłan Baszyrow (02:26),
1:2 – Radosław Sawicki – Sami Tamminen, Aleksandr Mokszancew (10:33, 5/4),
2:2 – Jewgienij Nikiforow – Rusłan Baszyrow, Aleksandr Wasiljew (28:19),
3:2 – Michał Bernacki (39:22, 4/5),
4:2 – Rusłan Baszyrow – Aleksandr Wasiljew, Jewgienij Nikiforow (46:54, 5/3),
5:2 – Dominik Nahunko – Jewgienij Nikiforow, Rusłan Baszyrow (47:47, 5/4).

Zagłębie: Fiłonienko – Naróg, Syrojeżkin; Nikiforow, Wasiljew, Baszyrow – Khoperia, Jaśkiewicz; Nahunko, Rzeszutko, Czwanczikow – Krawczyk, Klinecký; Sikora, Kozłowski, Bernacki – Gniewek, Opiłka; Piotrowicz, Dubinin, Blanik.
Trener: Grzegorz Klich.

STS: Salama – Piippo, Jekunen; Sawicki, Mocarski, Bukowski – Marva, Karlsson; Henttonen, Tamminen, Mokszancew – Rąpała, Florczak; Bielec, Wilusz, Filipek – Biłas, Olearczyk; Łyko, Bar, Biały.
Trener: Miika Elomo.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły