Przegląd lig zagranicznych – Niemcy

Po rozpoczęciu podsumowań na naszym krajowym podwórku, przyjrzymy się również temu, co działo się w Europie. U startu nowego cyklu na tapet bierzemy naszych sąsiadów zza zachodniej granicy, którzy zainagurowali swoje rozgrywki dopiero w grudniu.

DEL – Późna inauguracja i „niedźwiedzie derby” w finale

Skoro o terminie inauguracji ligi mowa, zacznijmy od koronawirusowych turbulencji, z którymi musieli zmierzyć się włodarze DEL. Na początku sierpnia ogłoszono, iż start rozgrywek zaplanowano na 19 listopada 2020 roku. Ligową kampanię udało się rozpocząć jednak dopiero 17 grudnia.

Fazę ligową podzielono na dwie grupy: północną i południową. Każdy z klubów rozegrał łącznie 24 spotkania wewnątrz własnej grupy, a także 14 meczów z rywalami z przeciwnej grupy.

Co ciekawe, od sezonu 2020/2021 miał powrócić system spadków oraz awansów pomiędzy DEL a DEL2. Ostatecznie włodarze zdecydowali się na połowiczne przyjęcie tego rozwiązania: najgorsza drużyna DEL miała mieć zapewnione utrzymanie na najwyższym poziomie, z kolei najlepsza ekipa DEL2 zyskała prawo do uzyskania promocji na najwyższy poziom rozgrywkowy. Oznacza to, iż w przyszłym sezonie DEL może wystartować aż 15 zespołów, o ile każdy z nich przejdzie pomyślnie proces licencyjny.

Finalnie w czołowej czwórce na północy uplasowali się: Eisbären Berlin, Fischtown Penguins, Grizzlys Wolfsburg i Iserlohn Roosters. Z kolei na południu awans do play-offów wywalczyli: Adler Mannheim, EHC Red Bull Monachium, ERC Ingolstadt oraz Straubing Tigers.

Decydująca faza play-off odbyła się w przyspieszonym formacie – grano do dwóch zwycięstw. O poziomie emocji w tym sezonie najlepiej świadczy fakt, iż jedynie ćwierćfinałowe starcie pomiędzy EHC Red Bull Monachium a ERC Ingolstadt zamknęło się w dwóch spotkaniach, na korzyść „Panter” z Ingolstadtu.

W finale zmierzyły się ze sobą Eisbären Berlin oraz Grizzlys Wolfsburg. W „niedźwiedzich derbach” swą wyższość udowodnili polarni przedstawiciele gatunku, a mistrzostwo zawitało do stolicy. Podobnie jak w minionych latach, nie przewidziano rywalizacji o brązowy medal.

Po sezonie nadszedł czas na przyznanie wyróżnień indywidualnych. Zawodnikiem sezonu ogłoszono Marcela Noebelsa (Eisbären Berlin), który nota bene na początku miesiąca przesądził na Mistrzostwach Świata Elity o awansie Niemców do półfinału, wykorzystując decydujący rzut karny ze Szwajcarami w stylu Petera Forsberga. Postawny napastnik nie zaliczył co prawda szczególnie obfitego w gole sezonu, okazał się być jednak mózgiem całej drużyny. W 36 spotkaniach sezonu zasadniczego zanotował 42 punkty (6 bramek, 36 asyst). W 9 spotkaniach fazy play-off zdobył natomiast tylko 1 bramkę, ale aż 9-krotnie asystował.

Bramkarzem sezonu został Joacim Eriksson (Schwenninger Wild Wings), najlepszym obrońcą Marcel Brandt (Straubing Tigers), a w ręce Noebelsa powędrowała również statuetka napastnika sezonu. Tytułem debiutanta sezonu może poszczycić się Florian Elias (Adler Mannheim), z kolei za najlepszego szkoleniowca uznano Thomasa Popiescha (Fischtown Penguins). Specjalne wyróżnienie dla najlepszego zawodnika finałów trafiło do defensora mistrzowskiej ekipy, Ryana McKiernana, który w przyszłym sezonie będzie kontynuował karierę w szwedzkim ekstraligowcu Rögle BK.

bs2c292cpokal-1620482261-1200x1080
Hokeiści Eisbären Berlin świętują 22. drugi tytuł mistrzowski w historii klubu.
fot. City-Press GmbH

DEL2 – Szalony „come-back” na ścieżce do awansu

A jak wyglądały rozstrzygnięcia na zapleczu? Z finałowej, pięciomeczowej rywalizacji z EC Kassel Huskies z tarczą wyszli Bietingheim Steelers, którzy powalczą teraz o licencję uprawniającą do występów w niemieckiej ekstralidze. Dodatkowej dramaturgii dodał temu starciu fakt, iż po dwóch spotkaniach ekipa z Kassel była tylko o krok od przypieczętowania swojego zwycięstwa. „Stalownicy” dokonali jednak imponującego powrotu, wygrywając kolejne trzy mecze.

media-media-f263142c-fd51-422e-bbc5-73c3d3a15bc3-original1024
Bietigheim Steelers wywalczyli prawo do awansu do DEL.
fot. imago/osnapix

Jak radzili sobie Polacy?

Nie zapominajmy też, że Niemcy to kraj najmocniej obsadzony przez polskich hokeistów. Na najwyższym poziomie wystąpiło pięciu zawodników urodzonych w Polsce: Wojciech Stachowiak (ERC Ingolstadt – Gdańsk), Maksymilian Szuber (EHC Red Bull Monachium – Opole), Maciej Rutkowski (Krefeld Pinguine – Sosnowiec) i Arkadiusz Dziambor (Adler Mannheim – Pyskowice). Każdy z nich ma już jednak za sobą występy dla juniorskiej reprezentacji Niemiec. Polskie miasto figuruje również jako miejsce urodzenia w dowodzie Białorusina Alaksandra Karaczuna. 26-latek urodził się w Gdańsku, gdy jego ojciec – Wiktor – grał w miejscowym Stoczniowcu. W zeszłym sezonie Karaczun junior reprezentował barwy Schwenninger Wild Wings.

By prześledzić grę reprezentantów Polski, musimy zejść do zaplecza. W DEL2 honoru polskiego hokeja broniło dwóch zawodników: Noureddine Bettahar oraz Paweł Dronia. Młodszy z nich nie zaliczy tego sezonu do udanych. Przed rozpoczęciem rozgrywek przygotowywał się do nich w trzecioligowym Deggendorfer SC. Tam w 12 meczach zdobył tylko 1 trafienie oraz 3 asysty. Po powrocie do DEL2 jego statystyki wyglądały jeszcze mniej okazale. Jego dorobek w EC Bad Neuheim zamknął się na zaledwie 3 asystach wywalczonych w 33 meczach. Drużyna z uzdrowiskowego miasta zajęła 11. miejsce, przez co zabrakło jej w play-offach. Po sezonie bez żalu pożegnano się zatem z 3-krotnym reprezentantem naszego kraju.

tall
Paweł Dronia w barwach Ravensburg Towerstars.
fot. Enderle

O sporym pechu może mówić też Paweł Dronia. W barwach Ravensburg Towerstars zanotował 27 spotkań, w których na swym koncie zapisał 6 „oczek” za 1 bramkę oraz 5 asyst. Byłoby ich zapewne więcej, gdyby nie poważna kontuzja odniesiona w styczniu. Wykluczyła go ona z dalszej gry w sezonie zasadniczym, a także z fazy play-off. Towerstars wywalczyli 7. miejsce, a w w ćwierćfinałach pewnie pokonali Tölzer Löwen (3-1). Na drodze do finału stanęli im natomiast Kassel Huskies (1-3). Dronia wciąż cieszy się jednak sporym zaufaniem zarządu, który zaoferował mu kontrakt na kolejny sezon.

Pod tym względem znacznie ciekawiej wygląda sytuacja w Oberlidze – regionalnych rozgrywkach, stanowiących trzeci poziom niemieckiego hokeja. Mieliśmy okazję obserwować tam Davida Zabolotnego (Hannover Indians), Adama Domogałę (Crocodiles Hamburg), Thomasa Ziolkowskiego (Herner EV 2007), Filipa Stopińskiego (Rostock Piranhas), Adama Kiedewicza i Jakuba Prokurata (obydwaj Krefelder EV 1981 U23).

Zdecydowanie najlepiej poradził sobie Stopiński, który w 43 meczach zdobył 35 punktów (14 bramek, 21 asyst) i zapracował na transfer do IceFighters Leipzig. Bardzo dobre rozgrywki zanotowali także nasi młodzi hokeiści z rezerw Krefeld Pinguine. Z kolei nasz bramkarski „rodzynek” nie może już legitymować się tak dobrymi liczbami. Zabolotny w Hanowerze wpuszczał średnio 3,67 bramki na 60 minut gry oraz interweniował ze skutecznością oscylującą wokół 87,6%. Pod względem drużynowym, najlepszy sezon zanotował natomiast Ziolkowski, dla którego zakończył się on dopiero w finale play-offów grupy północnej. Jako ciekawostkę należy potraktować fakt, iż najlepiej punktującym zawodnikiem Krefeldu okazał się być Adrian Grygiel. Hokeista urodzony w Katowicach to prawdziwy weteran niemieckiego hokeja, choć nigdy nie dostąpił zaszczytu w seniorskiej reprezentacji – ani Niemiec, ani Polski. Musimy uciąć marzenia czytelników, którzy oczyma wyobraźni już widzieli go w bluzie z orłem na piersi – Grygiel będzie świętował w sierpniu 38. urodziny.

Niestety, niższe ligi nie rozpoczęły się lub zostały przerwane tuż po starcie, a i tam nie brakowało polskich hokeistów. W kolejnej odsłonie naszego cyklu przyjrzymy się natomiast temu, co działo się za czeską granicą.

Niemcy – podsumowanie

Mistrz DEL: Eisbären Berlin (2-1 z Wolfsburg Grizzlys).
MVP DEL: Marcel Noebels (Eisbären Berlin).
Najlepszy bramkarz DEL: Joacim Eriksson (Szwed, Schwenninger Wild Wings).
Najlepszy obrońca DELMarcel Brandt (Straubing Tigers).
Najlepszy napastnik DEL: Marcel Noebels (Eisbären Berlin).
Najlepszy debiutant DEL: Florian Elias (Adler Mannheim).
Najlepszy trener DEL: Thomas Popiesch (Fischtown Penguins).
MVP finałów DEL: Ryan McKiernan (Amerykanin, Eisbären Berlin).

Mistrz DEL2: Bietigheim Steelers (3-2 z EC Kassel Huskies, możliwy awans do DEL).

Mistrz Oberligi: VER Selb (3-2 z Hannover Scorpions, awans do DEL2).

Tak grali Polacy:

  • DEL:
    • Arkadiusz Dziambor (Adler Mannheim, 6 meczów, 0 goli, 0 asyst),
    • Maciej Rutkowski (Krefeld Pinguine, 4 mecze, 0 goli, 0 asyst).
    • Wojciech Stachowiak (ERC Ingolstadt, 30 meczów, 4 gole, 3 asysty),
    • Maksymilian Szuber (EHC Red Bull Monachium, 2 mecze, 0 goli, 0 asyst).
  • DEL2:
    • Noureddine Bettahar (EC Bad Neuheim, 33 mecze, 0 goli, 3 asysty),
    • Paweł Dronia (Ravensburg Towerstars, 27 meczów, 1 bramka, 5 asyst),
    • Arkadiusz Dziambor (Heilbronner Falken, 33 mecze, 1 bramka, 4 asysty).
  • Oberliga:
    • Adam Domogała (Crocodiles Hamburg, 25 meczów, 4 bramki, 14 asyst),
    • Adrian Grygiel (Krefelder EV 1981 U23, 43 mecze, 24 bramki, 35 asyst),
    • Adam Kiedewicz (Krefelder EV 1981 U23, 39 meczów, 18 bramek, 14 asyst),
    • Jakub Prokurat (Krefelder EV 1981 U23, 41 meczów, 3 bramki, 20 asyst),
    • Maciej Rutkowski (Krefelder EV 1981 U23, 43 mecze, 14 bramek, 17 asyst),
    • Filip Stopiński (Rostock Piranhas, 43 mecze, 14 bramek i 21 asyst),
    • David Zabolotny (Hannover Indians, 30 meczów, 3,67 GAA, 87,6%),
    • Thomas Ziolkowski (Herner EV 2007, 37 meczów, 1 bramka, 16 asyst).

Opracował: Kacper Langowski.