Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Przełamanie Unii! Oświęcimianie znokautowali sosnowiczan [WIDEO]

Re-Plast Unia Oświęcim pokonała Zagłębie Sosnowiec 6:2. Tym samym przerwała fatalną passę, czterech porażek z rzędu. Kluczowa dla losów spotkania okazała się być druga tercja, w której oświęcimianie zaaplikowali trzy bramki. Dla podopiecznych Toma Coolena, jest to pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Przed dzisiejszym meczem, Re-Plast Unia Oświęcim poniosła kolejno cztery porażki. Dziś miało nadejść przełamanie. Oświęcimianie od początku byli stroną dominującą. Sosnowiczanie atakowali, ale ich akcje były skutecznie rozbijane. Z czasem mocniej zaatakowali gospodarze. W 11. minucie Łukasz Krzemień wyłożył krążek przed bramkę do Zackary’ego Phillipsa, który nie miał problemów z pokonaniem Marcela Kotuły. Chwilę później mogło być już 2:0, ale Ty Wishart po strzale z klepy, obił tylko słupek.

Podopieczni Grzegorza Klicha zaczęli grać nieco odważniej. W 15. minucie Iwan Rybczik zagrał do Kamila Sikory, a ten chciał jeszcze odegrać do Białorusina, ale został zablokowany przez Miłosza Noworytę, który po tym zagraniu powędrował na ławkę kar. Drużyna gości jednak zagrała zbyt chaotycznie w przewadze, co nie skończyło się wyrównaniem.

W 18. minucie Krystian Dziubiński świetnie wymanewrował obrońców, położył bramkarza i zagrał przed bramkę do Daniiła Oriechina, ale obrońcy skutecznie wybili krążek w pole.

Drugą tercję znakomicie rozpoczęli sosnowiczanie. Bowiem po zaledwie 98 sekundach, Tomasz Kozłowski oddał strzał na bramkę, z którym Clarke Saunders nie powinien mieć kłopotów, jednak krążek wtoczył się za linię bramkową. Hokeiści z Sosnowca mieli jeszcze kilka okazji, ale gospodarze z minuty na minutę grali coraz odważniej.

W 32. minucie starania oświęcimian zostały wynagrodzone. Teddy Da Costa wykorzystał podanie Johanna Skinnarsa, oddał strzał bez przyjęcia i nie dał szans szans bramkarzowi rywala. Niemal dwie minuty później, wynik podwyższył Ty Wishart strzałem z bliskiej odległości. Na ponad minutę przed przerwą, trzecią bramkę dla swojego zespołu w tej tercji zdobył Krystian Dziubiński, który popisał się mocnym i celnym uderzeniem z nadgarstka.

Dominacja drużyny dowodzonej przez Toma Coolena trwała dalej. Patryk Noworyta wybił krążek na uwolnienie i wydawało się, że jest już po akcji, jednak guma odbiła się tak niefortunnie, że dopadł do niej Trandin, który nie miał problemów ze zdobyciem gola.

Chwilę później Michaił Syrojeżkin przeszkadzał rywalowi za co otrzymał dwie karne minuty. Podczas przewagi, biało-niebiescy byli o krok od szóstej bramki, jednak po uderzeniu Victora Rollina Carlssona krążek zatańczył na linii i został wybity przez sosnowieckich defensorów.

Podopieczni Toma Coolena nie poprzestali na pięciu bramkach. W 54. minucie po wygranym buliku, Ty Wishart oddał strzał na bramkę, a Daniił Oriechin przekierował jego uderzenie. Zaskoczony Marcel Kotuła był bez szans. Podopieczni Grzegorza Klicha nie poddawali się i grali do końca, za co należą się pochwały. Podczas gry w przewadze, Jarosław Rzeszutko skierował krążek do bramki z najbliższej odległości.

Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 6:2 (1:0, 3:1, 1:1)
1:0 – Zackary Phillips – Łukasz Krzemień, Cole MacDonald (10:58),
1:1 – Tomasz Kozłowski – Aleksandr Wasiljew (21:38, 5/4),
2:1 – Teddy Da Costa – Johann Skinnars – Victor Rollin Carlsson (31:19),
3:1 – Ty Wishart – Johann Skinnars, Teddy Da Costa (33:13, 5/4),
4:1 – Krystian Dziubiński – Zackary Phillips, Jesse Dudas (38:43),
5:1 – Aleksiej Trandin – Patryk Noworyta, Peter Bezuška (42:40),
6:1 – Daniił Oriechin – Ty Wishart, Krystian Dziubiński (53:36),
6:2 – Jarosław Rzeszutko – Martin Przygodzki, Oskar Jaśkiewicz (58:21, 5/4).

Strzały: 24 – 25.

Minuty karne: 12 – 4.

Unia: Saunders – Paszek, Wishart; Skinnars, Carlsson, Phillips – MacDonald, Dudas; Themár, Dziubiński, Da Costa – P. Noworyta, Bezuška; Oriechin, Krzemień, S. Kowalówka – M. Noworyta, Kusak; Trandin, Wanat.
Trener: Tom Coolen.

Zagłębie: Kotuła – Khoperia, Syrojeżkin; Nikiforow, Wasiljew, Bernacki – Bychawski, Jaśkiewicz; Przygodzki, Rzeszutko, Piotrowicz – Luszniak, Mickiewicz; Blanik, Kozłowski, Nahunko – Gniewek, Wysocki; Rybczik, Sikora, Dubinin.
Trener: Grzegorz Klich.

Ostatnie artykuły