Ranking sędziów. Są pierwsze jedynki!

Za nami dwie kolejki Polskiej Hokej Ligi, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej pracy sędziów i ocenić dotychczasowe spotkania w ich wykonaniu. Dwóch arbitrów już w 1. kolejce zasłużyło sobie na najniższą ocenę!

Ciarko STS Sanok – GKS Tychy

Sędziowali: Paweł Kosidło i Tomasz Radzik.

W pierwszym meczu Ciarko STS-u Sanok, po powrocie do PHL, przyszło im się mierzyć nie z byle kim, bo z urzędującym mistrzem Polski. Jeszcze przed rozpoczęciem tego spotkania było wiadomo, że będzie to twarde widowisko. Mimo zaciętej rywalizacji to tyszanie wrócili do domu z pełną pulą. Duet sędziowski w piątkowy wieczór miał dobry początek. Obaj arbitrzy starali się szybko reagować na sytuację na tafli. Przez pierwsze dwie tercje ich pracę można było ocenić jako dobrą. Trzeba przyznać, że sędzia Radzik podjął dobrą decyzję przy faulu Jasona Seeda w trzeciej tercji, który faulował rywala w sytuacji sam na sam. Niestety, rozjemcy tego spotkania nie wytrzymali do końca meczu bez kontrowersji. Tuż przed zakończeniem meczu, można się zastanawiać za co kary dostali Jakub Bukowski, czy Marcin Biały. Podsumowując: był to dobry mecz obu arbitrów. W kilku sytuacjach mogli zachować się lepiej, ale jak na nasze warunki ich postawę można ocenić na całkiem przyzwoitą. Szkoda niepotrzebnych kar na koniec, które rzucają się cieniem na ich cały występ.

Nasza ocena: 4-.

KH Energa Toruń – GKS Katowice

Sędziowali: Paweł Breske i Dawid Mazur

W grodzie Kopernika gospodarze zwyciężyli 3:2. Nie było to spotkanie, które wymagało wielkiej ingerencji arbitrów. Ci ze swoich zadań wywiązywali się poprawnie. Kontrowersje wzbudziły jednak dwie sytuacje. Pierwszą z nich było wykluczenie dla Łukasza Podsiadły w 42. minucie meczu. Sędziowie sygnalizowali karę dla zawodnika “Stalowych Pierników”, a przy krążku utrzymywali się przyjezdni. Ich akcję przerwał jednak Podsiadło i skierował krążek poza taflę. Początkowo arbitrzy nałożyli dwie kary na obrońcę gospodarzy. Jedną za natarcie, a drugą za celowe wystrzelenie krążka poza lodowisko. Po konsultacji zdecydowali się oni jednak anulować drugie z wykluczeń, gdyż w momencie dotknięcia krążka przez zawodnika drużyny, dla której sygnalizowana jest kara, następuje natychmiastowe przerwanie gry. Sędziowie podjęli zatem dobrą decyzję. Z tą nie mogli natomiast pogodzić się katowiczanie, a na rozmowę z arbitrem udał się kapitan “GieKSy” Grzegorz Pasiut. Duet Breske – Mazur pozostał jednak nieugięty. Natomiast druga sytuacja to ewidentna gafa rozjemców. Podczas sygnalizacji przez sędziego liniowego odłożonego spalonego z pretensjami rzucił się do niego napastnik gości Dariusz Wanat. Swoją złość na arbitra przekuł w następujące słowa “Ej Ej, co ty kur*a ślepy jesteś do ch**a?!”. Na Tor-Torze słychać to było aż nazbyt wyraźnie, stąd dziwi brak reakcji rozjemców i kary 10 minut za niesportowe zachowanie dla zawodnika gości. Mimo wszystko duet Breske-Mazur zasłużył na ocenę dobrą z małym minusikiem.

Nasza ocena: 4-. 

JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec

Sędziowali: Patryk Pyrskała i Mariusz Smura.

W samym meczu pomiędzy tymi drużynami padło, aż dziewięć bramek, z czego siedem zaaplikowała drużyna gospodarzy. Sędziowie wydawało się, że stanęli na wysokości zadania. Nałożyli tylko 10 minut karnych łącznie, więc pozostawili swobodę gry zawodnikom obu ekip. W 45. minucie spotkania sędziowski duet mógł zachować się lepiej przy dwóch wykluczeniach w krótkim odstępie czasu. Wydaje się też, że wejście Marcina Horzelskiego, które spowodowało spięcie pod bandą, mogło zostać ostrzej potraktowane. Tym bardziej, że drużyna przegrywająca mogła dać się ponieść emocjom w takiej chwili. Ogólnie sędziowanie bez większych pomyłek. Solidna postawa arbitrów mimo sytuacji wymienionych powyżej. Miejmy nadzieję, że nie ostatnie w tej lidze.

Nasza ocena: 4.

Re-Plast Unia Oświęcim – GKH Stoczniowiec Gdańsk

Sędziowali: Robert Długi i Mateusz Niżnik.

Spotkanie w Oświęcimiu było dość jednostronne i zbyt wielkiej walki pomiędzy zespołami nie było. Jednak sędziowie nałożyli aż 61 minut kar! Sporą część w tej liczbie miało spięcie z 53. minuty, kiedy to Maciej Rybak postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość po ataku Siemiona Garszyna na jego brata bliźniaka, Michała. Napastnik Stoczniowca otrzymał karę 2+2 za nadmierną ostrość, podobnie jak Garszyn. Na Rosjanina dodatkowo nałożono karę meczu 5+20 minut za atak kolanem. Rozjemcy nie popełnili w tym spotkaniu rażących błędów, a ich decyzje nie wypaczyły wyniku meczu. Dobry występ duetu Długi-Niżnik.

Nasza ocena: 4.

Tauron Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Marcin Polak.

Tragiczne sędziowanie obu panów. Gwizdy na trybunach były tak częste, że niektórych mogła nawet rozboleć głowa. Pomyłki mogą się zdarzać, ale nie na najwyższym poziomie w profesjonalnej lidze. Nie do wiary, że takie osoby mogą sędziować starcia tej rangi. Zdecydowanie najgorszy duet 1. kolejki PHL. Władze ligi muszą się poważnie zastanowić nad sensem “sędziowania” tych arbitrów. To jednak nie pierwszy raz, kiedy ci sędziowie psują widowisko. Nie wiemy nadal za co wymienieni wyżej rozjemcy nałożyli kary na Bartłomieja Neupauera. Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Trudno cokolwiek wymienić do analizy, bo taka postawa zasługuje tylko i wyłącznie na naganę.

Nasza ocena: 1.

KH Energa Toruń – KH Tauron Podhale Nowy Targ.

Sędziowali: Patryk Kasprzyk i Wojciech Wrycza.

Do pracy arbitrów w tym spotkaniu nie można mieć zbyt wielu uwag. Prawidłowo ocenili oni sytuację z zamrożeniem krążka w rękawicy, gdy ten znajdował się w polu bramkowym nowotarżan i podyktowali rzut karny dla gospodarzy. Wyłapali także wszystkie faule, których w trzeciej tercji było sporo. Występ niemal idealny.

Nasza ocena: 5.

GKS Tychy – Re-Plast Unia Oświęcim

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Krzysztof Kozłowski.

Najgorszy sędzia z poprzedniej kolejki tym razem wystąpił w duecie z Krzysztofem Kozłowskim. Dobrze się zachowali przy nałożeniu kary dla Petera Novajovskyego za atak kolanem. Jednak ich kolejne decyzje to już czysta magia. Kibice często nie kryli swojego oburzenia, ale trudno się dziwić. Rozjemcy tego spotkania dali sobie wejść na głowę zawodnikom i ich decyzje były podejmowane przez pryzmat tego, kto głośniej krzyknie “EJ!”. Słaba postawa sędziów. Delikatny progres sędziego Kaczmarka, ale to nadal nie jest to czego byśmy sobie życzyli.

Nasza ocena: 2

GKH Stoczniowiec Gdańsk – JKH GKS Jastrzębie

Sędziowali: Przemysław Gabryszak i Daniel Lipiński.

Mecz z gatunku tych spokojnych, gdzie tempo nie było wysokie, więc i dla sędziów powinien być łatwy do prowadzenia. Toruński duet poradził sobie z tym zadaniem poprawnie. Wszystkie wykluczenia, które nałożyli były całkowicie słuszne. Nie przeoczyli także żadnego faulu i panowali nad sprawnym przebiegiem spotkania. Zasłużona bardzo dobra ocena.

Nasza ocena: 5.

Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice

Sędziowali: Mateusz Krzywda i Tomasz Radzik.

Zacięte spotkanie, dużo walki i dużo kar. Sędziowie zdecydowanie mieli pole do popisu. Już na samym początku spotkania zaiskrzyło, bo pojedynek bokserski stoczyli Magnus Jākobsons i Mikołaj Łopuski. Aktywniejszy w tym starciu był zawodnik gości, który je zainicjował i otrzymał za to karę 5+20 min za nadmierną ostrość w grze. Łotysz jednak nie pozostawał bierny i także zrzucił rękawice, a otrzymał zaledwie dwuminutowe wykluczenie, co uważamy za błąd. Łącznie w całym starciu duet sędziowski nałożył aż 23 kary. Pracy mieli więc sporo. Żadna z decyzji arbitrów nie wypaczyła wyniku spotkania, a większych wpadek także nie odnotowaliśmy.

Nasza ocena: 4.

Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia

Sędziowali: Michał Baca i Patryk Pyrskała

Mecz bardzo zacięty, bo zakończony wynikiem 3:2 na korzyść gospodarzy. Zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. Postawa sędziów w tym meczu można ocenić jako solidną. Mieli jednak jedną poważną wpadkę. W 59. minucie gry Jakub Šaur faulował i sędzia podniósł rękę w górę. Bramkarz gospodarzy zjechał do boksu, a sędziowski duet nałożył karę dla obu ekip. Pokrzywdzona została drużyna Marka Ziętary, gdyż wedle arbitrów była nieprzepisowa ilość zawodników na tafli. Poza tą wpadką ich występ można ocenić jako dobry. Jednak ta sytuacja położyła się cieniem na ich całym meczu.

Nasza ocena: 3+