Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Ranking sędziów. Solidna niedziela

W miniony weekend byliśmy świadkami nie lada emocji, które towarzyszyły 15. kolejce. Jak radzili sobie sędziowie podczas tych meczów? Tragedii nie było.

KH Energa Toruń – GKH Stoczniowiec Gdańsk
Sędziowali: Patryk Kasprzyk i Marcin Polak.

Mecz sędziowany był poprawnie. Arbitrzy nie mieli zbyt wiele okazji do wykazania się, ale za jedną sytuację musimy ich zganić. W 44. minucie Kostas Gusevas bezpośrednio wybił krążek poza taflę i należała się za to kara. Sędziowie, po krótkiej naradzie, postanowili jednak nie nakładać wykluczenia na obrońcę gospodarzy. Poza tą sytuacją, dobre zawody w ich wykonaniu.

Nasza ocena: 4.

Comarch Cracovia – GKS Tychy
Sędziowali: Dawid Mazur i Bartosz Kaczmarek.

Solidnie przepracowany mecz przez obu arbitrów. Ale zawodnicy sporo im pomogli. Nie było chamskich zagrań czy brutalnych fauli. Nie brakowało jednak spięć pod bramką, ale tam sędziowie wszystko mieli pod kontrolą. Można było się przyczepić co do prawidłowości gola na 2:0 dla “Pasów”. W tej sytuacji Richard Nejezchleb machał bezsensownie kijem w okolicach głowy Patryka Koguta kiedy krążek był w powietrzu. Jednak po setnym obejrzeniu powtórki z tego zdarzenia uważamy, że czeski napastnik nie dotknął ani krążka ani tyskiego obrońcy (który po prostu rozminął się z krążkiem, dzięki czemu gol stracony obciąża jego konto). Rozjemcy tego spotkania podjęli dobrą decyzję, by uznać bramkę i nie nakładać kary na Nejezchleba. Decyzja prawidłowa, tak jak całe sześćdziesiąt minut w ich wykonaniu. Pojedyncze błędy im się przytrafiły, ale raczej bez wpływu na ostateczny wynik lub przebieg meczu.

Nasza ocena: 4

Tauron Podhale Nowy Targ – Re-Plast Unia Oświęcim
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Patryk Pryskała.

Mecz zacięty, mecz walki i kontrowersji w nim nie zabrakło. Największą z nich był atak Mateusza Bepierszcza na Patrika Lužę w 18. minucie. Wejście napastnika gospodarzy było ostre i obrońca gości uderzył głową w bandę. Boks drużyny oświęcimskiej domagał się odesłania Bepierszcza do szatni. Spójrzmy prawdzie w oczy. Patrik Luža wybijając krążek spod bandy, dość mocno się pochylił, przez co jego głowa była na wysokości barku napastnika “Szarotek”. Nie dopatrujemy się tu celowego zagrania i raczej nie kwalifikowało się ono na karę meczu, lecz jak wiadomo, co sędzia to inna interpretacja zdarzenia i jego kwalifikacja. Oprócz tego gospodarze zgłaszali obiekcje, co do bramki Gregora Koblara, gdzie przy wjeździe do tercji, miała nastąpić pozycja spalona. Po przeanalizowaniu powtórek, stwierdzamy, że akcja była prawidłowa i gol również.

Nasza ocena: 4.

Zagłębie Sosnowiec – STS Ciarko Sanok
Sędziowali: Wojciech Wrycza i Przemysław Gabryszak.

Sędziowski blamaż zaserwowany przez najwyżej notowaną przez nas dwójkę sędziowską tylko dowodzi, jak nieobliczalny i nieprzewidywalny bywa polski hokej. Kontrowersje zaczęły się już na początku spotkania, kiedy to Jesperi Viikilä, przebywający z dala od krążka, został trafiony centralnie w twarz, doznając przy tym bolesnego rozcięcia wargi. W połowie trzeciej tercji Eetu Elo ostrzej potraktował ciałem jednego z rywali. W odwecie, starł się z nim Jewgienij Nikiforow, a Andriej Dubinin wymierzył wątpliwą sprawiedliwość, atakując go kijem w głowę. Warto wspomnieć w tym miejscu także defensywne zagranie à la Eduard Kaščák zaprezentowane przez Magnussa Jākobsonsa, polegające na powstrzymywaniu rywala w każdy możliwy sposób, byleby nie był on zgodny z zasadami gry w hokej na lodzie. Tym razem wybór padł na okładanie kijem Bogu ducha winnego Marka Strzyżowskiego. Nie wiemy, czy na postawę rozjemców wpłynęły ciepłe słowa płynące z portalu Z Klepy, a lukier wylewający się z tekstów doprowadził do zardzewienia gwizdków, jesteśmy jednak wybitnie rozczarowani ich postawą. Najniższa ocena jest równie zasłużona, co oficjalny protest złożony przez STS Sanok.

Ocena: 1.

GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie
Sędziowali: Mateusz Krzywda i Michał Baca.

Starcia obydwu drużyn często obfitują w liczne kary mniejsze, nie zawsze wynikające z nadmiernej agresji, co po prostu ze zwykłej niefrasobliwości obydwu stron. Niezmiennie zastanawia nas jednak absurdalny przepis, na mocy którego jedna ze stron karana jest zwykłym wykluczeniem, a druga zostaje odesłana na ławkę kar za symulowanie. Z perspektywy przeciętnego obserwatora wygląda to jak na przyznanie się sędziego na umiejętności aktorskie faulowane, z równoczesnym ukaraniem rzekomo faulującego. Nie uznajemy tego za błąd, lecz po prostu ironię losu wyciągniętą z przepisów gry. Poza tym, samo spotkanie było sędziowane w poprawny sposób, a arbitrzy ustrzegli się większych błędów.

Nasza ocena: 3+.

Średnia ocen:
Paweł Kosidło – 3- (4-,4, 4,2-,5,1,2-)
Tomasz Radzik – 3 (4-,4,2-,5,2-,1, 4-)
Paweł Breske – 3 (4-, 4+,4-,4, 3-,2+, 3+,3+,2+)
Dawid Mazur – 3+ (4-, 2,5,4,2,4)
Patryk Pyrskała – 3+ (4,3+,4,4,5,2, 2+,4)
Mariusz Smura – 3+ (4,3,4,3+,2+,4+,1)
Robert Długi – 3 (4, 3-,2,3,3-, 4,3,5-)
Mateusz Niżnik – 3+ (4, 3-,3,3-,4,3,5-)
Bartosz Kaczmarek – 3+ (1,2,3,2,5,4-,5+,3+,4)
Marcin Polak – 3= (1,4+,2,3+, 3-, 4+,1,4)
Patryk Kasprzyk – 4+ (5, 4-,3+,5,4+,4,4)
Wojciech Wrycza – 3+ (5, 5+, 4-,3+,1)
Krzysztof Kozłowski – 3+ (2,2,5,4,4,2,4+,4)
Przemysław Gabryszak – 3+ (5, 5+,3,4+,4,5,4+,4+,1)
Daniel Lipiński – 3+ (5,1,3,4-,4+,4+,4,2)
Mateusz Krzywda – 2+ (4,3+,2,1,3,2,3+)
Michał Baca – 3+ (3+, 4-,4+,1,3,5+,4+.3+)
Sebastian Kryś – 2+ (1,4+,1,4,4,2, 4-,1)

Ostatnie artykuły