Znajdziesz nas też tutaj:

Relacje

Sanoczanie lepsi od Zagłębia po raz trzeci w tym sezonie [WIDEO]

Hokeiści Ciarko STS-u Sanok znaleźli patent na Zagłębie Sosnowiec po raz trzeci w tym sezonie. Na wyróżnienie zasługują przede wszystkim Toni Henttonen, autor dwóch bramek, oraz Jakub Bukowski, który wziął udział przy trzech golach gospodarzy.

Obydwie ekipy zmierzyły się dziś po bezpośrednich pojedynkach z TAURON Podhalem Nowy Targ. W lepszych humorach mieli być prawo hokeiści Zagłębia Sosnowiec, którzy wygrali w piątek 5:2. Sanoczanie przegrali z kolei we wtorek z „Szarotkami” 1:4.

To jednak gospodarze zdołali dziś wpisać się na listę strzelców jako pierwsi. W 10. minucie spotkania sanoczanie przeprowadzili składną akcję, w efekcie której Jakub Bukowski wystawił krążek Toniemu Henttonenowi, a ten bez problemów pokonał Andrieja Fiłonienkę. Już wkrótce prowadzenie mógł podwyższyć Marek Strzyżowski, lecz przegrał on pojedynek z rosyjskim golkiperem przyjezdnych. Sposobu na bramkarza Zagłębia nie znalazł również Sami Tamminen, który w 17. minucie przegrał z nim pojedynek oko w oko.

Hokeiści STS-u zdołali podwyższyć prowadzenie na zaledwie 8 sekund przed syreną kończącą pierwszą tercję. Jakub Bukowski po raz 19. w tym sezonie dał świadectwo swojego strzeleckiego instynktu, dobijając krążek do bramki Fiłonienki.

Przyjezdni znad Brynicy nie zamierzali jednak odpuszczać. W drugiej tercji udało im się zniwelować bramkową różnicę do jednego trafienia. Patrik Spěšný nie poradził sobie z krążkiem wrzuconym przez Jewgienija Nikiforowa, na czym skorzystał Michał Bernacki, dobijając go do bramki.

Dwubramkowe prowadzenie tuż na początku drugiej tercji zdołał przywrócić jednak Henttonen. Hämäläinen odegrał krążek do swego rodaka, a Fiłonienko nie miał w swym położeniu większych szans, by zapobiec utracie gola. Już 70 sekund później sanoczanie dołożyli kolejne trafienie. Podobną sytuację udało się wypracować Markowi Strzyżowskiemu oraz Marcinowi Białemu. Pierwszy z nich wcielił się w rolę egzekutora, drugi z kolei – w asystenta.

Gwóźdź do trumny sosnowiczanom mógł wbić jeszcze Aleksandr Mokszancew. Przegrał on jednak przy rzucie karnym „rosyjski pojedynek” z bramkarzem Zagłębia. Tomasz Kozłowski, a więc winowajca, który sprokurował indywidualny najazd sanoczan, zrehabilitował się już 50 sekund później, kiedy to pokonał Spěšný’ego po podaniu Nikiforowa.

Jak się okazało była to jedynie bramka na otarcie łez. Gospodarze bezpiecznie dowieźli prowadzenie do ostatniej syreny, tym samym pokonując trzeci raz w tym sezonie drużynę prowadzoną przez Grzegorza Klicha.

Ciarko STS Sanok – Zagłębie Sosnowiec 4:2 (2:0, 0:1, 2:1)
1:0 – Toni Henttonen – Jakub Bukowski, Karol Biłas (9:21),
2:0 – Jakub Bukowski – Aleksi Hämäläinen, Sami Jekunen (19:52, 5/4),
2:1 – Michał Bernacki – Jewgienij Nikiforow, Armen Khoperia (25:58),
3:1 – Sami Tamminen – Aleksi Hämäläinen, Jakub Bukowski (40:30),
4:1 – Marek Strzyżowski – Marcin Biały, Eemeli Piippo (41:40),
4:2 – Tomasz Kozłowski – Jewgienij Nikiforow, Aleksandr Wasiljew (56:01, 5/4),

STS: Spěšný – Rąpała, Jekunen; Henttonen, Hämäläinen, Bukowski – Marva, Olearczyk; Sawicki, Tamminen, Mokszancew – Piippo, Biłas; Bielec, Wilusz, Biały – Florczak, Bar; Strzyżowski, Mocarski, Filipek.
Trener: Marcin Ćwikła.

Zagłębie: Fiłonienko – Naróg, Syrojeżkin; Nikiforow, Wasiljew, Bernacki – Bychawski, Jaśkiewicz; Przygodzki, Rzeszutko, Dubinin – Khoperia, Mickiewicz; Sikora, Kozłowski, Lundvald Nielsen – Krawczyk, Luszniak; Blanik, Nahunko, Kasprzyk.
Trener: Grzegorz Klich.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły