zklepy.pl
Image default

Sensacja w Oświęcimiu! Derby dla „Pasów”

Comarch Cracovia wygrała 4:2 z Re-Plast Unią Oświęcim. Kluczowa dla losów spotkania okazała się być druga tercja, w której to goście zdobyli trzy bramki. Pierwsze derby Małopolski padły łupem „Pasów”.

W pierwszej odsłonie meczu derbowego emocji nie brakowało. W pierwszych minutach meczu, to goście mieli optyczną przewagę. Z czasem jednak spotkanie się wyrównało. Dobrze ze swojej pracy wywiązywali się bramkarze obu drużyn. Zarówno Linus Lundin jak i Filip Krasanovský byli pewnymi punktami w swoich ekipach. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Andrij Denyskin, który wjechał pomiędzy obrońców i zdecydował się na strzał. Krążek jednak odbił się od spojenia słupka z poprzeczką i wrócił do gry.

Bramki było nam dane zobaczyć dopiero w drugiej odsłonie. W 28. minucie Johan Lundgren oddał strzał z okolic bulika w dłuższy róg bramki, czym zaskoczył Linusa Lundina i otworzył wynik meczu. Pięć minut później było już 2:0 dla ekipy Rudolfa Roháčka. Na listę strzelców wpisał się Sebastian Brynkus, który wykorzystał błąd szwedzkiego golkipera. Oświęcimianie nie mieli sposobu na krakowian. To goście mieli bardziej dogodne sytuacje do zdobycia bramki. W 39. minucie wynik podwyższył Adam Raška, który w indywidualnej akcji minął defensorów gospodarzy i strzelił w dłuższy róg.

W trzeciej tercji gospodarze wyraźnie ruszyli do ataku. Szybko zdobyli bramkę niwelującą stratę do rywala. Ville Heikkinen wrzucił krążek spod linii niebieskiej, a zasłonięty Filip Krasanovský nie zdążył z interwencją. Oświęcimianie mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale mieli problemy ze skutecznością. Niewykorzystane okazje zemściły się na biało-niebieskich. W 56. minucie Martin Látal wygrał pojedynek sam na sam z Linusem Lundinem i podwyższył prowadzenie. Oświęcimianie jednak się nie poddawali. Carl Ackered wlał nadzieję w serca gospodarzy, a chwilę potem ich trener poprosił o czas, a następnie poprosił o czas. Wynik meczu nie zmienił się i ostatecznie trzy punkty wracają do Krakowa.

Re-Plast Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 2:4 (0:0, 0:3, 2:1)
0:1 – Johan Lundgren – Gustaf Berling (27:32),
0:2 – Sebastian Brynkus – Tomas Vildumetz, Lukáš Motloch (33:02),
0:3 – Adam Raška – Jakub Žůrek (38:47),
1:3 – Ville Heikkinen – Joonas Uimonen (41:19),
1:4 – Martin Látal – Daniel Krenželok, Adam Raška (55:52),
2:4 – Carl Ackered – Roman Diukow, Sebastian Kowalówka (58:10),

Re-Plast Unia: Lundin – Ackered, Diukow; Sadłocha, Olsson-Trkulja, Kaleinikovas – Valtola, Uimonen; Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen – Bezuška, Jākobsons; Denyskin, Krzemień, Kowalówka – Noworyta, Prusak, Dudkiewicz, Sołtys.
Trener: Nik Zupančič

Cracovia: Krasanovský – Ježek, Žůrek; Látal, Raška, Vildumetz – Younan, Krenželok; Lundgren, Berling, Sawicki – Motloch, Kunst; Kasperlik, Bezwiński, Brynkus – Kapica, Bieniek, Sterbenz, Wróbel, Mocarski.
Trener: Rudolf Roháček

Najnowsze artykuły

Re-Plast Unia Oświęcim mistrzem Polski! Powrót na tron po 20 latach

Mikołaj Pachniewski

Re-Plast Unia wróciła do gry! Będzie siódmy mecz

Mikołaj Pachniewski

Zabójcze przewagi! GieKSa lepsza w samej końcówce dogrywki

Redakcja

Skomentuj