Znajdziesz nas też tutaj:

Polacy za granicą

Świetny dzień Polaków za granicą. Trzy bramki i dwie asysty

Trzy bramki i dwie asysty – to bilans biało-czerwonych poza granicami naszego kraju w niedzielny wieczór. Kto wpisał się do protokołu?

Swój mecz o godz. 16 rozpoczęli mistrzowie Czech. Oceláři Trzyniec na wyjeździe mierzyło się z BK Mladą Boleslav. Do składu “Stalowników” po czterech meczach powrócił Aron Chmielewski. Polak był bowiem zawieszony za atak na głowę rywala. Gdańszczanin został ustawiony w trzeciej formacji i zapisał się do protokołu asystą przy bramce na 0:2, którą strzelił Erik Hrňa. Polak swojego kolegę obsłużył podaniem zza bramki. Jego drużyna wygrała 3:0 i umocniła się na fotelu lidera czeskiej Tipsport Extraligi. Chmielewski spędził na lodzie 10 minut i 29 sekund. W tym czasie oddał jeden strzał, zaliczył jedno wejście ciałem i zablokował jedno uderzenie rywali.

Gola w meczu czeskiej Chance Ligi zapisał na swoim koncie za to Filip Komorski. “Komora” otworzył wynik wyjazdowego spotkania HC Frydek-Mistek z SK Trhači Kadaň. Reprezentant Polski już w 57 sekundzie trafił do siatki po mocnym uderzeniu z klepy. Później jednak “Rysie” oddali inicjatywę gospodarzom i przegrywali już 2:4. Przyjezdni złapali kontakt w 51. minucie, a na listę strzelców wpisał się Alan Łyszczarczyk. Drużyna z Frydka-Mistka grała wtedy w liczebnej przewadze. “Łyżka” w swoim stylu przymierzył z bulika w okolice dalszego słupka. Ostatecznie “Rysiom” nie udało się wyrównać stanu spotkania i musiały uznać wyższość gospodarzy.

Swój dzień mieli także nasi reprezentacji w słowackiej Tipos Extralidze: Damian Tyczyński oraz Kamil Wałęga. Drużyna Tyczyńskiego na wyjeździe mierzyła się z wiceliderem ze Zwolenia. Polak już w 2. minucie zapisał się w protokole, gdy w grze w przewadze asystował przy trafieniu Jeremy’ego Beaudry. Jego HK Spiska Nowa Wieś wygrała po raz trzeci z rzędu, choć pozwoliła gospodarzom na powrót ze stanu 1:4 na 4:4. W trzeciej tercji jednak ekipa ze Spisza trafiła do siatki dwukrotnie i zwyciężyła 6:4.

Kamil Wałęga w drugim meczu z rzędu wpisał się na listę strzelców. Wychowanek JKH GKS-u Jastrzębie w 55. minucie spotkania wyrównał wynik starcia HK Liptowskiego Mikułaszu z HK Poprad. To trafienie doprowadziło do dogrywki. W niej nie wpadła decydująca bramka i niezbędne były rzuty karne. W nich jeden z najazdów wykonywał 21-letni Polak, ale nie zdołał pokonać bramkarza Popradu. Jego koledzy byli jednak skuteczniejsi i to Liptowski Mikułasz dopisał do swego konta dwa “oczka”. 

Ostatnie artykuły