Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 16. kolejki: Da Costa, Sierguszkin, Bukowski

3. gwiazda – Jakub Bukowski (Ciarko STS Sanok) – 1 gol, 1 asysta.

Młody napastnik STS-u ma już na koncie 13 bramek. W Sosnowcu ponownie trafił do siatki, gdy sprytnie dołożył łopatkę kija do strzału Tomiego Henttonena, a w dogrywce zanotował asystę przy zwycięskim trafieniu Aleksandra Mokszancewa. To pozwoliło mu na awans na drugi stopień podium w klasyfikacji najproduktywniejszych hokeistów PHL, ponadto umocnił się na pozycji najskuteczniejszego snajpera. Z każdym kolejnym meczem pokazuje, że całkowicie zasłużył na powołanie do reprezentacji Polski. Nie zdziwimy się, jeśli po sezonie otrzyma propozycje z mocniejszych lig.

2. gwiazda – Dienis Sierguszkin (GKS Tychy) – 1 gol, 2 asysty.

Sierguszkin zanotował bardzo słaby start sezonu. Rosyjski skrzydłowy od kilku spotkań sygnalizuje jednak, że znajduje się w coraz lepszej dyspozycji. W starciu z KH Energą Toruń popisał się dwoma ładnymi asystami, gdzie idealnie wyłożył swoim partnerom krążek do pustej bramki. Napastnik GKS-u Tychy wpisał się też do protokołu zdobywając bramkę w liczebnym osłabieniu, która była pierwszą taką zdobytą przez trójkolorowych w tym sezonie. Jeśli Sierguszkin podtrzyma taką formę, to w końcu ten transfer zacznie się spłacać.

1. gwiazda – Teddy Da Costa (Re-Plast Unia Oświęcim) – 2 gole, 1 asysta.

Teddy Da Costa od kilku spotkań znajduje się na fali wznoszącej, co ma swoje odzwierciedlenie w ostatnich wynikach Unii Oświęcim. 35-letni hokeista rozegrał kolejny koncertowy pojedynek, tym razem zdobywając dwie bramki oraz jedną asystę w starciu z Comarch Cracovią. W pierwszej tercji obsłużył Andreja Themára znakomitym zagraniem z bekhendu zza bramki, wystawiając mu krążek jak na tacy, a temu nie pozostało nic innego, jak tylko pokonać bramkarza. Z kolei na niespełna półtorej minuty przed końcem pierwszej tercji wykorzystał niefrasobliwość krakowskiej defensywy, popędził na bramkę Zabolotnego i nie zmarnował sytuacji sam na sam z golkiperem „Pasów”. Jego łupem padło także ostatnie trafienie w tym meczu. Biało-niebiescy zdołali przetrwać napór rywala, który posłał do boju szóstego zawodnika z pola, a Da Costa strzałem z własnej tercji wpakował krążek do pustej bramki.

Ostatnie artykuły