Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 17. kolejki: Mölder, Wielkiewicz, Rollin Carlsson

Siedemnasta kolejka zainaugurowana ligowym klasykiem pomiędzy Re-Plast Unią Oświęcim a GKS-em Tychy, przyniosła nam kolejnego dnia niemało emocji. W każdym z piątkowych starć triumfowała drużyna niżej notowana tabeli, co dodało tylko kolorytu trwającym rozgrywkowym. W takich momentach ubolewamy, iż w naszym zestawieniu dysponujemy jedynie trzema miejscami, lecz jesteśmy przekonani, iż dokonaliśmy najlepszych możliwych wyborów.

3. gwiazda – Victor Rollin Carlsson (Re-Plast Unia Oświęcim) – 2 asysty.

Szwedzki napastnik już od początku sezonu wykazuje się ponadprzeciętną techniką. Jedyne czego mu brakowało, to punktów. Jednak wydaje się, że debiutujący w Polskiej Hokej Lidze Szwed już zaaklimatyzował się w drużynie Re-Plast Unii Oświęcim. Ostatnie pięć występów zakończył z dziewięcioma punktami na koncie. W meczu z GKS-em Tychy często brał udział w konstruowaniu akcji swojego zespołu i dwukrotnie wpisał się do protokołu meczowego. Przy golu Ryana Glenna zanotował asystę drugiego stopnia i miał swój kluczowy udział także przy golu Andreja Themára. Forma Szweda idzie wyraźnie w górę.

2. gwiazda – Filip Wielkiewicz (TAURON Podhale Nowy Targ) – 2 gole, 1 asysta

Sensacyjne zwycięstwo „Szarotek” z Comarch Cracovią było zasługą całego zespołu, w tym świetnej postawy Pawła Bizuba w rzutach karnych, który poradził sobie z każdym indywidualnym najazdem rywali. My postanowiliśmy wyróżnić jednak Filipa Wielkiewicza, a więc autora dwóch niezwykle ważnych trafień. Przy pierwszej bramce popisał się świetnym uderzeniem z klepy, a jego łupem padła również trzecia bramka „Górali”. „Kojot” błysnął wówczas niezłą przytomnością umysłu, dobijając krążek do bramki Davida Zabolotnego. Do swojego dorobku dopisał także asystę przy wyrównującym trafieniu Kaspra Bryniczki.

1. gwiazda – Conrad Mölder (KH Energa Toruń) – 40 obronionych strzałów, 97,6% obronionych strzałów

Estoński bramkarz z fińskim paszportem był ojcem sukcesu KH Energi Toruń w starciu z GKS-em Katowice. Mölder obronił 40 z 41 strzałów na swoją bramkę i skapitulował dopiero w końcówce spotkania. Przez całe 60 minut był prawdziwą ostoją swojego zespołu, świetnie zatrzymując huraganowe ataki GieKSy. Golkiper KH Energi świetnie przewidywał, gdzie poleci krążek i bronił, jak w transie. Gdyby nie jego świetna postawa, torunianie nie wygraliby z liderem i nie przybliżyli się do awansu do Pucharu Polski. To był zdecydowanie najlepszy mecz reprezentanta Estonii w barwach „Stalowych Pierników”.

Ostatnie artykuły