Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 18. kolejki: Šedivý, Salama, Fraszko

Za nami 18. kolejka Polskiej Hokej Ligi, która zamyka drugą zmagań sezonu zasadniczego. Wyróżniliśmy w niej lidera ligowej klasyfikacji kanadyjskiej, golkipera STS-u Sanok oraz gwiazdę GKS-u Tychy, która zapewniła swojej drużynie awans do Pucharu Polski.

3. gwiazda: Bartosz Fraszko (GKS Katowice) – 2 gole, 2 asysty.

GKS Katowice kontynuuje swą zwycięską passę, a podopieczni Jacka Płachty nie potknęli się w starciu z niżej notowanymi rywalami. Na sprawienie sensacji chrapkę mieli nowotarżanie, którzy po dwóch tercjach remisowali z liderem w tabeli.

Do niespodzianki jednak nie doszło. Spory udział w zwycięstwie katowiczan miał przewodzący w klasyfikacji kanadyjskiej Bartosz Fraszko, który zdobył dwa gole w osłabieniu. To on otworzył wynik spotkania, przejmując krążek Fabiana Kapicy i pędząc na bramkę Pawła Bizuba; to także on zamknął rezultat, „przebijając” Bizuba strzałem z nadgarstka. Zanotował także asysty przy obydwu trafieniach Brandona Magee, z którym świetnie współpracuje mu się na lodzie.

2. gwiazda: Dominik Salama (Marma Ciarko STS Sanok) – 42 strzały obronione, czyste konto.

W meczu z JKH GKS-em Jastrzębie fiński bramkarz zanotował pierwsze czyste konto w tegorocznej kampanii. Salama był pewnym punktem drużyny i obronił aż 42 strzały, które zmierzały w jego bramkę. Tym samym sam pogrzebał szansę jastrzębian na to by mogli marzyć o grze w Pucharze Polski. To dzięki jego postawie sanoczanie przerwali dwumeczową przerwę w zdobywaniu punktów.

fot. Magda Stolorz

1. gwiazda: Ondřej Šedivý (GKS Tychy) – 1 gol, 1 asysta.

Tyszanie potrzebowali zwycięstwa do tego, by zagwarantować sobie miejsce w Pucharze Polski. To im się udało, bowiem pokonali torunian 2:1. Nie byłoby jednak tego sukcesu bez Ondřeja Šedivý’ego. Czeski napastnik otworzył wynik spotkania już w 2. minucie spotkania, kiedy to „na raty” pokonał Ervīnsa Muštukovsa.

Spotkanie długo pozostało bez rozstrzygnięcia. Dopiero na nieco ponad minutę przed końcem ostateczny cios rywalom zadał Christian Mroczkowski. Nie byłoby jednak tego gola bez asysty Czecha. Tyszanie może i nie rozegrali wielkiego spotkania, ale Ondřej Šedivý zdecydowanie błysnął i patrząc na to, że stawką tego meczu był awans do Pucharu Polski można stwierdzić, że poradził sobie z presją.

Głosowanie na najlepszego zawodnika 18. kolejki naszym Facebooku!

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły