Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 24. kolejki: Dziubiński, Fieofanow, Kozłowski

Następna kolejka i… kolejni bohaterowie! Uwzględniając mecze 24. kolejki, uznanie w naszych oczach znaleźli Krystian Dziubiński, Jegor Fieofanow i Tomasz Kozłowski.

3. gwiazda – Tomasz Kozłowski (Zagłębie Sosnowiec) – 2 gole, 1 asysta.

Kapitan Zagłębia w meczu z TAURON Podhalem Nowy Targ wskoczył do pierwszej formacji sosnowickiej ekipy (zastąpił przeziębionego Wasiljewa) i dobrze wywiązał się z zastępstwa. „Kozi”, którego znakiem charakterystycznym jest strzał z klepy, właśnie takim uderzeniem bez przyjęcia otworzył wynik spotkania, a na początku trzeciej tercji podwyższył prowadzenie gospodarzy. Do tego zaliczył asystę przy trafieniu Michała Bernackiego, zapisując przy swoim nazwisku trzy „oczka”. Kapitan ekipy znad Brynicy dołożył ważną cegiełkę do istotnego zwycięstwa swojej ekipy z bezpośrednim rywalem do gry w fazie play-off.

2. gwiazda – Jegor Fieofanow (GKS Tychy) – 1 gol, 1 asysta.

Rosyjski napastnik w starciu z GKS-em Katowice w końcu znalazł drogę do siatki. Zawodnik GKS-u Tychy zabawił się z Jakubem Wanackim, a gdy ograł obrońcę GieKSy i położył na lód Johna Murraya, miał przed sobą pustą bramkę. Nie pozostało mu nic innego, niż umieścić w niej krążek. Fieofanow zaliczył też asystę przy trafieniu Jakuba Michałowskiego, kiedy to wygrał wznowienie, po którym padła bramka. Był to zdecydowanie jeden z jego najlepszych występów w barwach trójkolorowych.

1. gwiazda – Krystian Dziubiński (Re-Plast Unia Oświęcim) – 2 gole, 1 asysta.

Popularny „Dziubek” ponownie przesądził o wygranej Re-Plast Unii Oświęcim, powiększając swój punktowy dorobek o kolejne trzy „oczka”. To właśnie on zapisał na swym koncie zwycięską bramkę, która padła już w 11. minucie spotkania. Dziubiński strącił wówczas krążek tuż przed nosem Patrika Nechvátala, a „guma” wpadła do siatki. Trzy minuty wcześniej uruchomił z kolei na skrzydle Wasilija Strielcowa, który po raz pierwszy pokonał czeskiego golkipera jastrzębian. Przy drugim trafieniu ośmieszył kompletnie defensywę JKH, przemierzając całą taflę i pokonując Michała Kielera, w czasie gdy biało-niebiescy grali w liczebnym osłabieniu.

Ostatnie artykuły