Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 27. kolejki: Hämäläinen, Kalns, Saunders

Przełożone mecze GKS-u Katowice wywołały trwały zator w naszym cyklu trzech gwiazd. Katowiczanie nadrobili już jednak pierwsze zaległości, toteż śmiało możemy wyróżnić najlepszych zawodników 27. kolejki PHL.

3. gwiazda – Clarke Saunders (Re-Plast Unia Oświęcim) – 34 obronione strzały, 97,1% skuteczności interwencji.

Re-Plast Unia Oświęcim wygrała z GKS-em Katowice 2:1, a obaj bramkarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Jednak postawa Clarke’a Saundersa może budzić optymizm oświęcimskich kibiców. Bramkarz biało-niebieskich był pewnym punktem swojej drużyny. Można śmiało powiedzieć o nim, że był ojcem sukcesu ekipy z Oświęcimia. Dzięki niemu jego drużyna umocniła się na pozycji lidera i oddaliła się na siedem punktów w tabeli względem GKS-u Katowice. „Sandi” w ostatnich pięciu meczach wpuścił zaledwie siedem bramek, znacznie przyczyniając się do zwycięskiej serii biało-niebieskich. 

2. gwiazda – Egils Kalns (JKH GKS Jastrzębie) – 3 gole.

30-letni Łotysz po raz kolejny uratował skórę (i cenne punkty) ekipie JKH GKS-u Jastrzębie. Po domowym zwycięstwie z Sanokiem, kiedy to Kalns rozstrzygnął o zwycięstwie jastrzębian w rzutach karnych, łotewski napastnik ponownie dał o sobie znać w indywidualnych najazdach w starciu z Zagłębiem Sosnowiec. Zanim o końcowym rezultacie musiały przesądzić karne, Egils Kalns zdobył dwie bramki w regulaminowych 60 minutach gry. To on już w 3. minucie spotkania otworzył wynik meczu, skutecznie dobijając strzał Arkadiusza Kostka. Na nieco ponad trzy i pół minuty przed końcową syreną dał z kolei wyrównanie, ponownie popisując się ponadprzeciętnym instynktem strzeleckim. W karnych wykorzystał z kolei dwie próby, jako jedyny z zespołu mistrzów Polski znajdując sposób na Andrieja Fiłonienkę.

1. gwiazda – Aleksi Hämäläinen (Ciarko STS Sanok) – 3 gole, 2 asysty.

Sanoczanie w starciu z Comarch Cracovią zanotowali istny koncert, gdzie w rolę dyrygenta wcielił się Aleksi Hämäläinen, który oprócz skompletowania hat-tricka, zapisał na swym koncie dwie asysty. Fiński napastnik po raz pierwszy ukąsił na początku drugiej tercji, oddając świetny strzał z bulika. Kolejne trafienie padło w podobnym stylu, a 26-letni hokeista podwyższył prowadzenie STS-u do trzech goli. To także on ustalił wynik meczu, przekierowując strzał Samiego Jekunena do siatki bezradnego Pieriewozczikowa.

Ostatnie artykuły