Znajdziesz nas też tutaj:

Trzy gwiazdy

Trzy gwiazdy 7. kolejki: Kasperlík, Salama, Dziubiński

W 7. kolejce sporo działo się na taflach Polskiej Hokej Ligi. Postanowiliśmy wyróżnić trzech architektów zwycięstw swoich ekip w naszym tradycyjnym cyklu “Trzech gwiazd”. Sprawdź, kto zasłużył na to miano!

3. gwiazda: Krystian Dziubiński (Re-Plast Unia Oświęcim) – 2 gole.

Re-Plast Unia Oświęcim pewnie wygrała z KH Energą Toruń 6:0 i to na wyjeździe. Biało-niebiescy zagrali naprawdę koncertowo i nie pozwolili torunianom na nic. W tym spotkaniu dobrze zaprezentowało się naprawdę wielu hokeistów oświęcimskiego zespołu, ale postanowiliśmy wyróżnić kapitana Krystiana Dziubińskiego.

Wychowanek Podhala Nowy Targ najpierw błysnął w pierwszej tercji, kiedy to po dograniu Erika Ahopelto “kropnął” spod linii niebieskiej, a krążek zatrzepotał w okienku. Należy nadmienić, że Unia grała wtedy w osłabieniu. Dziubiński swoje ponad przeciętne umiejętności zaprezentował także w trzeciej odsłonie, kiedy to po indywidualnej akcji, skierował krążek do bramki pomiędzy parkanami toruńskiego golkipera, strzelając z bekhendu.

2. gwiazda: Dominik Salama (Marma Ciarko STS Sanok) – 39 strzałów obronionych.

Sanocki bramkarz już nie raz wykazywał się niesamowitym refleksem i pewnością siebie podczas swojej przygody w Polsce. Tym razem jednak, Dominik Salama pomógł swojej drużynie zwyciężyć z aktualnym mistrzem Polski, GKS-em Katowice 4:1.

Jego interwencje pozwoliły na sprawienie sensacji na Arenie Sanok. Puścił gola tylko raz, po strzale Bartosza Fraszki, który był nie do obrony. Był to znakomity występ fińskiego golkipera. Najjaśniejszy punkt drużyny w tym ważnym starciu.

1. gwiazda: Martin Kasperlík (Comarch Cracovia) – 3 gole.

Napastnik, który swe największe triumfy święcił z JKH GKS-em Jastrzębie, w niedzielę okazał się być katem swojego byłego zespołu. Martin Kasperlík to także pierwszy w tym sezonie autor hat-tricka. Urodzony w Karwinie napastnik rozwiązał worek z golami „Pasów” strzałem ze slotu w czwartej minucie spotkania.

Niedługo po rozpoczęciu drugiej tercji, czeski hokeista znalazł się oko w oko z jastrzębskim bramkarzem. Wydawało się, że to Bence Bálizs wyjdzie obronną ręką z tego pojedynku, lecz krążek ześlizgnął się po jego plecach i wpadł do bramki.

Kasperlík po raz trzeci skarcił graczy Jastrzębskiego Klubu Hokejowego raptem jedenaście sekund po wznowieniu decydującej części gry. Przejął on fatalnie wyprowadzany krążek i błyskawicznym strzałem skompletował hat-tricka.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły