KH Energa Toruń wygrała z GKS-em Tychy 3:2 po dogrywce. Był to więc piękny prezent dla Juhy Nurminena, który obchodził dziś swoje 57. urodziny. Jest to też siódme z rzędu zwycięstwo torunian w rozgrywkach ligowych!
Tyszanie podbudowani sukcesem w Krynicy-Zdrój przystąpili do meczu z KH Energą Toruń, która w ostatnim czasie znajdowała się w dobrej formie. Na chwilę przed meczem tyscy zawodnicy okrążyli taflę ze świeżo zdobytym pucharem. Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy. Już bowiem w 4. minucie Alan Łyszczarczyk wyczekał Antona Svenssona i strzałem z bekhendu otworzył wynik spotkania. Chwilę po tym na lód z trybun pofrunęły pluszaki w ramach akcji Teddy Bear Toss. Po chwili znów było nam dane cieszyć się hokejowym spektaklem.
Oba zespoły atakowały, ale niestety brakowało konkretów z obu stron. Ponadto zarówno Anton Svensson jak i Tomáš Fučik dali dziś pokaz swoich umiejętności. Można śmiało stwierdzić, że dzisiejsze spotkanie było niesamowitym show w ich wykonaniu. W 36. minucie bliski podwyższenia wyniku był Dominik Paś, ale krążek po jego uderzeniu odbił się od słupka.
Trzecia tercja była o wiele bardziej obfita w bramki.W 41. minucie Rusłan Baszyrow z najbliższej odległości pokonał tyskiego golkipera. Gospodarze jednak bardzo szybko odpowiedzieli, bowiem 13 sekund później znów objęli prowadzenie, tym razem za sprawą Dominika Pasia. Wydawało się, że podopieczni Pekki Tirkkonena zdołają dowieźć korzystny rezultat do końca, jednak na nieco ponad 3 minuty przed końcem Andrij Denyskin, pięknym strzałem pod poprzeczkę dał swojej drużynie wyrównanie. O wyniku musiała więc przesądzić dogrywka.
w dogrywce oba zespoły nie forsowały tempa, a raczej na spokojnie oczekiwały na błąd rywala. W 62. minucie Alan Łyszczarczyk wyłożył gumę przed bramkę do Dominika Pasia, ale świetnie jego strzał zatrzymał Anton Svensson. Niewykorzystana sytuacja się zemściła bardzo szybko, bowiem chwilę później Jesper Henriksson wykorzystał błąd tyskiej defensywy i zakończył ten mecz strzałem pod samą poprzeczkę, dając swojej ekipie dwa punkty.
GKS Tychy – KH Energa Toruń 2:3 (1:0, 0:0, 1:2, 0:1)
1:0 – Alan Łyszczarczyk – Filip Komorski, Rasmus Heljanko (03:30),
1:1 – Rusłan Baszyrow – Dienis Fiodorovs, Mikko-Matti Paakkola (40:47, 5/4)
2:1 – Dominik Paś – Mateusz Gościński (41:00),
2:2 – Andrij Denyskin – Rusłan Baszyrow, Jakub Gimiński (56:23),
2:3 – Jesper Henriksson – Mikołaj Syty, Andrij Denyskin (62:55).
GKS: Fučík – Kaskinen, Bizacki; Monto, Lehtonen, Jeziorski – Viinikainen, Kakkonen; Łyszczarczyk, Komorski, Heljanko – Pociecha, Ciura; Viitanen, Gościński, Paś – Ahola, Bryk; Larionovs, Ubowski, Krzyżek.
KH Energa: Svensson – Henriksson, Lawlor; Denyskin, Syty, Baszyrow – Svars, Zieliński; Fjodorovs, Worona – A. Johansson, Jaworski; Kwiatkouski, Arrak, Paakkola – Gimiński, M. Kalinowski, Kogut, Maćkowski.

