Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Unia rozgromiła Zagłębie. Hat-trick Themára [WIDEO]

Wysokiej porażki doznali hokeiści Zagłębia Sosnowiec w starciu z Re-Plast Unią Oświęcim. Ekipa znad Brynicy została rozbita aż 2:9, a hat-tricka na swym koncie zapisał Andrej Themár.

Pierwsza odsłona piątkowego meczu przy Zamkowej w Sosnowcu była iście szalona. Prowadzenie szybko objęli oświęcimianie, gdy krążek po strzale Miłosza Noworyty trącił Victor Rollin Carlsson i zaskoczył Michała Czernika. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać i już w 7. minucie to Zagłębie miało korzystny wynik. Trzeba jednak przyznać, że winę przy obu bramkach ponosi Robert Kowalówka. Najpierw bramkarz Unii w komiczny sposób przepuścił wrzutkę Tomasza Kozłowskiego, a chwilę później pozwolił, by Martin Przygodzki wpakował krążek do jego pustej bramki.

Wymiana ciosów trwała jednak w najlepsze. Do remisu doprowadził Andrej Themar po znakomitym rozegraniu przewagi przez biało-niebieskich, a dwie minuty później przy biernej postawie sosnowieckiej defensywy do siatki trafił Aleksiej Trandin. Dobrą okazję do wyrównania miał Aleksandr Wasiljew, ale ten z najbliższej odległości chybił.

W drugiej tercji gra się zaostrzyła i sporo było przerw. Urazów po ostrych starciach nabawili się: Dominik Nahunko, Jarosław Rzeszutko oraz Jewgienij Nikiforow. Więcej bramkowych okazji mieli za to oświęcimianie, bowiem sosnowiecka defensywa tego wieczora nie istniała. Najpierw do siatki trafił Sebastian Kowalówka, a następnie skuteczną dobitką popisał się Daniił Oriechin. Gospodarze przez 89 sekund mieli okazję gry w podwójnej przewadze, ale nic z tego nie wyszło.

Takiej samej okazji nie wykorzystali oświęcimianie. Podopieczni Toma Coolena trafili za to gdy na lodzie była czwórka hokeistów Zagłębia. Do siatki po raz drugi trafił Themar. Po przerwie Czernika zastąpił Kotuła, ale ten czyste konto utrzymał przez zaledwie 25 sekund, bo jego błąd wykorzystał Dariusz Wanat. Koszmar sosnowiczan trwał, gdy w 50. minucie spotkania w odstępie zaledwie 27 sekund na listę strzelców wpisali się Łukasz Krzemień, a także Themár, który tym samym skompletował hat-tricka.

Dziewięciobramkowa zaliczka okazała się w pełni zadowalać przyjezdnych, a do końca meczu nie uświadczyliśmy już żadnych trafień. Rezon byli w stanie zachować jedynie kibice, którzy dopingowali swój zespół do końcowej syreny… a nawet jeszcze dłużej.

Zagłębie Sosnowiec – Re-Plast Unia Oświęcim 2:9 (2:3, 0:3, 0:3)
0:1 – Victor Rollin Carlsson – Miłosz Noworyta, Teddy Da Costa (02:13),
1:1 – Tomasz Kozłowski – Dominik Nahunko (05:07),
2:1 – Martin Przygodzki – Jarosław Rzeszutko, Lukas Lundvald Nielsen (06:10),
2:2 – Andrej Themár – Johan Skinnars, Teddy Da Costa (12:40, 5/4),
2:3 – Aleksiej Trandin – Andrej Themár, Victor Rollin Carlsson (14:46),
2:4 – Sebastian Kowalówka – Łukasz Krzemień, Patryk Noworyta (28:05),
2:5 – Daniił Oriechin – Aleksiej Trandin, Teddy Da Costa (33:00, 5/4),
2:6 – Andrej Themár – Victor Rollin Carlsson, Krystian Dziubiński (39:38, 5/4),
2:7 – Dariusz Wanat – Krystian Dzubiński (40:25),
2:8 – Łukasz Krzemień – Adrian Prusak (49:05),
2:9 – Andrej Themár – Victor Rollin Carlsson, Teddy Da Costa (49:32).

Minuty karne: 14 – 12.

Zagłębie: Czernik (od 40:01 Kotuła) – Naróg, Syrojeżkin; Nikiforow, Wasiljew, Bernacki – Bychawski, Jaśkiewicz; Przygodzki, Rzeszutko, Lundvald – Khoperia, Mickiewicz; Dubinin, Kozłowski, Nahunko – Piotrowski, Sikora, Blanik.

Unia: R. Kowalówka – Bezuška, Skinnars; Themar, Carlsson, Da Costa – MacDonald, M. Noworyta; Oriechin, Dziubiński, S. Kowalówka – P. Noworyta, Paszek; Trandin, Krzemień, Wanat oraz Prusak, Jerassow.

Ostatnie artykuły