zklepy.pl
Image default

Wałęga: Transfer do Trzyńca to podniesienie poprzeczki

Kamil Wałęga w pocie czoła przygotowuje się do nadchodzącego sezonu z ekipą HC Oceláři Trzyniec. Oczekiwania związane z transferem do mistrza Czech, a także zastąpieniem Arona Chmielewskiego są ogromne. 22-latek nie boi się jednak wyzwań.

Patryk Polczyk, zklepy.pl: Czy zdarzało Ci się już bywać na meczach w Trzyńcu? Z Cieszyna nie miałeś nigdy tam zbyt daleko. 

Kamil Wałęga, napastnik HC Oceláři Trzyniec: Tak, jak byłem młodszy to tata zabierał mnie na mecze. Wtedy jeszcze to była stara hala , ale na nowej też miałem już okazję zobaczyć mecz Trzyńca. 

Miejsce w szatni zajmiesz po Aronie? Wiele osób upatruje w tobie kontynuacji polskich tradycji, do których kibice zdążyli przywyknąć w ostatnim czasie. 

Co do miejsca w szatni to nie przywiązuje do tego uwagi, ale na pewno chciałbym się utrzymać w drużynie i wywalczyć sobie pewne miejsce w składzie. To jest moim celem na najbliższy czas. 

Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na ogłoszenie transferu do mistrza Czech jak podczas Mistrzostw Świata, na których Polska wywalczyła upragniony awans Elity. To przypadek? Kiedy temat pojawił się po raz pierwszy i został dogrywany? 

Cieszę się ze wywalczyliśmy awans z reprezentacja Polski i z tego transferu do mistrzów Czech. Było to bardzo miłe zakończenie poprzedniego sezonu. Pierwsze rozmowy na temat tego transferu rozpoczęły się pod koniec minionych rozgrywek. 

Jak duża różnica twoim zdaniem dzieli ligę słowacką od czeskiej? 

Obie ligi prezentują wysokim poziomem. Myślę że w czeskiej lidze dużo bardziej przykłada się uwagę do taktyki. Czeska liga to na pewno jedna z topowych lig europejskich. 

Po udanym sezonie w słowackiej ekstralidze decydujesz się na skok do głębokiej wody, nie boisz się kursowania pomiędzy pierwszym a drugim zespołem? Już w ostatnich rozgrywkach wiele osób podkreślało fakt, że Oceláři grało dość wąską kadrą.

Podnoszę sobie poprzeczkę przechodząc do takiej drużyny, ale nie boje się wyzwań i mam nadzieje ze wywalczę sobie miejsce w składzie. 

Gdzie będziesz mieszkał? Polska czy jednak mimo wszystko Czechy? 

Będę mieszkał w Polsce, jednak nie jest to daleko i zostanę w swojej rodzinnej miejscowości. 

Najnowsze artykuły

KH Energa chce iść za ciosem i zamknąć rywalizację w czterech meczach

Mikołaj Pachniewski

Gościński: Podhale to drużyna z jajami

admin

Trudna sytuacja JKH GKS Jastrzębie. Wierzą w odwrócenie losów

Mikołaj Pachniewski

Skomentuj