Znajdziesz nas też tutaj:

PHL

Ważny punkcik Podhala. Unia wróciła z dalekiej podróży

Dwa mecze 34. kolejki zostały rozegrane awansem we wtorkowy wieczór. Bardzo ważny punkt udało się zgarnąć “Szarotkom” na lodowisku lidera, a Re-Plast Unia powróciła z dalekiej podróży i wygrała po raz pierwszy w tym sezonie z Comarch Cracovią.

LIDER STRACIŁ PUNKT

Hokeiści z Jastrzębia-Zdroju musieli ostatnio nerwowo oglądać się za siebie, patrząc na grę GKS-u Tychy, który po weekendzie tracił do nich zaledwie jeden punkt. Nie mogli oni pozwolić sobie już na żaden błąd, chcąc utrzymać się na pierwszej pozycji.

Początek spotkania w wykonaniu gospodarzy nie świadczył jednak o ich zbyt wysokiej koncentracji. Na zegarze upłynęła ledwo minuta, gdy musieli bronić się oni w podwójnym osłabieniu. Wytrzymali jednak tę próbę nerwów, co dodatkowo ich zmotywowało, bowiem sami wykorzystali swą szansę w “power-playu” i zdobyli bramkę jeszcze przed zakończeniem pierwszej tercji.

Kolejna przewaga także zakończyła się ich bramką, kiedy to rozpędzony Martin Kasperlík zmusił do błędu Ihara Brykuna. Grający solidnie jastrzębianie nie mieli większych problemów z utrzymaniem prowadzenia i neutralizacją ataków “Szarotek”.

Wszystko zmieniło się jednak po 19 sekundach finałowej tercji. Prosta pomyłka Patrika Nechvátala zaowocowała bramką kontaktową dla Podhala. Dodało to góralom wigoru i to właśnie oni częściej gościli w tercji ofensywnej rywala. Efektem tego była wyrównująca bramka Jakuba Worwy. Hokeiści znad czeskiej granicy spróbowali w ostatnich sekundach jeszcze jednego zrywu, który zakończył się dwuminutową karą dla strzelca drugiej bramki dla nowotarżan.

Choć liderzy tabeli stracili punkt, to nie zmarnowali tak dogodnej okazji w dogrywce, grając 4 na 3. Marek Hovorka udanie dobił uderzenie partnera z zespołu i po raz drugi dał zwycięstwo swej drużynie po jej drugiej dogrywce w sezonie.

JKH GKS Jastrzębie – Tauron KH Podhale Nowy Targ 3:2 pd. (1:0, 1:0, 0:2, 1:0 d.)
1:0 – Arkadiusz Kostek – Roman Rác, Zackary Phillips (15:56, 5/4),
2:0 – Martin Kasperlík – Ēriks Ševčenko, Roman Rác (21:40, 5/4),
2:1 – Mateusz Bepierszcz – Michal Vachovec (40:19, 5/4),
2:2 – Jakub Worwa – Bartłomiej Neupauer, Adrian Gajor (49:58),
3:2 – Marek Hovorka – Maciej Urbanowicz, Mateusz Bryk (60:53, 5/4).

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Paś, Urbanowicz, Hovorka – Ševčenko, Kostek; Kasperlík, Rác, Phillips – Jass, Horzelski; Wałęga, Sołtys, Wróbel – Michałowski (2), Matusik; R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.
Trener: Róbert Kaláber.

KH Podhale: Brykun – Chaloupka, Kubát; Švec, Vachovec, Bepierszcz – Jaśkiewicz, Gajor; Pettersson, Neupauer, Hiltunen – Sulka, Mrugała; Guzik, Bryniczka, Wielkiewicz – P. Wsół, Szurowski; Bochnak, Słowakiewicz, Worwa.
Trener: Andriej Gusow.

MVP: Marek Hovorka.

POWRÓT I PRZEŁAMANIE UNII

Ważne starcie Comarch Cracovii i Re-Plast Unii Oświęcim lepiej rozpoczęli miejscowi. To oni po trzech minutach prowadzili 1:0, bo krążek do odsłoniętej bramki dobił Damian Kapica. Później prowadzenie “Pasów” podwyższył Richard Nejezchleb, który wykorzystał sytuację sam na sam z Clarkiem Saundersem. Ta odsłona przebiegła całkowicie pod dyktando krakowian.

Podopieczni Rudolfa Roháčka mieli znakomite okazje do posłania Unii na deski w drugiej partii, ale najpierw strzał Luke’a Ferrary w znakomitym stylu obronił Saunders, a dobitka zatrzymała się na słupku. Doskonałej szansy nie wykorzystał także Taavi Tiala.

Niewykorzystane sytuacje się zemściły i kontaktową bramkę dla biało-niebieskich zdobył Teddy Da Costa, wykorzystując grę w liczebnej przewadze. Przyjezdni poszli za ciosem i chwilę później wyrównał Gilbert Brulé, dla którego było to premierowe trafienie na polskich taflach, a na prowadzenie Unię wyprowadził Daniił Oriechin. Rosjanin najprzytomniej zachował się w podbramkowym zamieszaniu.

Podopieczni Kevina Constantine’a w trzeciej tercji kontrolowali przebieg meczu i przede wszystkim skutecznie rozbijali krakowskie ataki. Udało im się też wyprowadzić zabójczą kontrę w osłabieniu, którą sfinalizował Gregor Koblar. “Pasy” do samego końca walczyły o kontaktowe trafienie, ale biły głową w oświęcimski mur.

Comarch Cracovia – Re-Plast Unia Oświęcim 2:4 (2:0, 0:3, 0:1)
1:0 – Damian Kapica – David Goodwin, Maksim Ignatowicz (02:30),
2:0 – Richard Nejezchleb – Luke Ferrara, Taylor Doherty (11:35),
2:1 – Teddy Da Costa – Eliezer Sherbatov, Victor Bartley (28:32, 5/4),
2:2 – Gilbert Brulé – Brett McKenzie (34:38),
2:3 – Daniił Oriechin – Aleksiej Trandin (36:43, 5/4),
2:4 – Gregor Koblar – Victor Bartley (51:24, 4/5).

Comarch Cracovia: R. Kowalówka – Dudaš, Ignatowicz; Murphy, Goodwin, Kapica – Doherty, Ježek; Ferrara, Welsh, Nejezchleb – Gula, Gutwald; Tiala, Němec, Franek – Šaur; Csamangó, Drzewiecki, Kamiński oraz Widmar.
Trener: Rudolf Roháček.

Unia: Saunders – Bartley, Pretnar; McKenzie, Kalan, Brulé – Zat’ko, Bezuška; Sherbatov, Da Costa, Oriechin – Luža, P. Noworyta; Garszyn, Trandin, Koblar – S. Kowalówka, Krzemień, Przygodzki oraz Prusak.
Trener: Kevin Constantine.

MVP: Teddy Da Costa.

Ostatnie artykuły