Wtorek z PHL pod znakiem odrabiania zaległości

To będzie pierwszy wtorek, w który będzie nam dane emocjonować się Polską Hokej Ligą. Do boju ruszą hokeiści sześciu drużyn, by odrobić ligowe zaległości.

TO BĘDZIE HIT. Oświęcimska Re-Plast Unia podejmie KH Energę Toruń w zaległym meczu 8. kolejki Polskiej Hokej Ligi. Unici mają swoje problemy, a jednym z nich jest brak obrońców. Z gry przez urazy wykluczeni są: Jakub Wanacki, Peter Bezuška, Miroslav Zaťko i Miłosz Noworyta. W starciu z KH Energą Toruń zabraknie także duetu napastników, czyli Jere Heleniusa oraz Teddy’ego Da Costy. Problemy kadrowe przekładają się na wyniki, które ostatnio nie są najlepsze. Spore braki w defensywie i niepewna forma Clarke’a Saundersa przekładają się na wiele straconych bramek i przegrane mimo prowadzenia (z GKS-em Tychy i GKS-em Katowice). Napawać optymizmem nie mógł także wygrany mecz z JKH GKS-em Jastrzębie 10:8. Torunianie po powrocie z kwarantanny wygrali z Ciarko STS-em Sanok i Zagłębiem Sosnowiec. Widać było, że w trzeciej tercji „Stalowe Pierniki” nieco się oszczędzały z myślą o wtorkowym starciu i o mały włos nie przypłaciły tego utratą trzech punktów. Podopieczni Juryja Czucha na wyjeździe są jeszcze niepokonani i z pewnością postawią się osłabionej Unii. Nie zdziwi nas każdy wynik w tym meczu, a gospodarze stracili swój atut, czyli publiczność. Na koniec dodajmy, że drużynę gospodarzy poprowadzi Michal Fikrt.

POWRÓT NA WŁAŚCIWE TORY? Comarch Cracovia z meczu na mecz prezentuje się lepiej i gra poszczególnych formacji się zazębia. Krakowianie dwa poprzednie mecze wygrali do zera, a do optymalnej formy wraca Damian Kapica. Teraz podopieczni dr Rudiego pojadą do Jastrzębia-Zdroju, gdzie zmierzą się ze zdobywcami Superpucharu Polski. Jastrzębianie po tym zwycięstwie nad GKS-em Tychy nieco spuścili z tonu w starciu z Unią, ale w Sanoku wszystko wróciło już do normy. Dla Cracovii ewentualne zwycięstwo w tym meczu będzie bardzo znaczące, gdyż przybliży ich do walki o Puchar Polski. Gospodarze dysponują jednak, przynajmniej na papierze, większą siłą rażenia i nie pozwolą sobie tak łatwo wyrwać punktów na własnym terenie.

MECZ NA PRZEŁAMANIE. Ostatnie wyniki Tauron Podhala Nowy Targ są lepsze niż gra. Nowotarżanie niemiłosiernie męczyli się w Sosnowcu z Zagłębiem. Wygraną przypieczętowali dopiero w końcówce trzeciej tercji, natomiast w Krakowie przez 60 minut nie potrafili strzelić ani jednej bramki. Mecz w Tychach był już nieco lepszy w ich wykonaniu, ale przegraną swoimi niepewnymi interwencjami zafundował im Przemysław Odrobny. Dobrą okazją do przełamania będzie mecz ze Stoczniowcem Gdańsk, który przyjedzie do Nowego Targu w okrojonym składzie, bowiem kilku hokeistów wciąż przebywa na izolacji po zakażeniu koronawirusem, a kontuzjowani są Dawid Maciejweski i Bartosz Wołoszyk. Gdańszczanie to jedyna drużyna bez punktu i trudno się spodziewać, aby w Nowym Targu doszło do niespodzianki. “Szarotki” wciąż mogą liczyć się w walce o czołową czwórkę po dwóch rundach, która premiowana jest awansem do półfinału Pucharu Polski. Jest to zatem idealna okazja do przełamania i nabrania pewności siebie.