zklepy.pl

Z piekła do nieba! Dupuy bohaterem „GieKSy”

GKS Katowice po dogrywce pokonał EC Będzin Zagłębie Sosnowiec 3:2. Choć to sosnowiczanie w pewnym momencie prowadzili już dwiema bramkami, to katowiczanie zdołali odrobić wynik i wygrać w dogrywce. Bohaterem wicemistrzów Polski okazał się być Jean Dupuy, który najpierw doprowadził do remisu, a następnie zdobył złotego gola.

Trzecie spotkanie wyglądało bardzo podobnie do dwóch poprzednich. Początek był raczej stonowany, a obie strony czyhały na pierwszy błąd rywala. Pierwsze minuty były wyrównane. Zawodnicy obu drużyn mieli swoje okazje, ale świetnie bronili Patrik Spesny oraz John Murray. Na bramki było nam dane poczekać do 30. minuty. Pontus Englund fatalnie zagrał do Vaino Sirkii, a ten pognał w kierunku bramki i zapakował gumę w samo okienko, nie dając większych szans „Jaśkowi Murarzowi”. Gospodarze poszli za ciosem i nieco ponad minutę później było już 2:0. Patryk Krężołek dobił krążek, po pięknej akcji jego kolegów.

Z czasem katowiczanie coraz mocniej się rozpędzali, wszak musieli wrócić do meczu. Już w 38. minucie Matt Sozanski zagubił się we własnej tercji i zostawił Pontusa Englunda samego sobie. Ten miał dużo czasu i miejsca, a krążek po jego strzale odbił się od poprzeczki i zatrzepotał w siatce. Końcówka drugiej odsłony należała do gości, ale wynik pozostał bez zmian.

W trzecią tercję lepiej weszli gospodarze. To oni naciskali na rywali, a ponadto Brandon Magee powędrował na ławkę kar. Problemy podopiecznych Maso Lehtonena zaczęły się od 48. minuty. Wtedy wówczas do głosu doszli podopieczni Jacka Płachta. Efektem tego był gol w 52. minucie. Jean Dupuy wcisnął gumę za linię bramkową. Sędziowie jednak potrzebowali wideoweryfikacji by podjąć decyzję. Ostatecznie jednak gola uznali. O wyniku musiała przesądzić dogrywka. W niej znów dał o sobie znać Jean Dupuy, który nie dał szans Patrikowi Spesnemu.

EC Będzin Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 2:3d. (0:0, 2:1, 0:1, 0:1)
1:0 – Vaino Sirkia (29:12, 4/5),
2:0 – Patryk Krężołek – Marek Charvat (30:27),
2:1 – Pontus Englund – Grzegorz Pasiut (37:18),
2:2 – Jean Dupuy – Patryk Wronka, Albin Runesson (51:15),
2:3 – Jean Dupuy – Benjamin Sokay, Pontus Englund (65:48).

Stan rywalizacji: 3-0 dla GKS-u Katowice.

EC Będzin Zagłębie Sosnowiec: Spesny – Charvat, Kotlorz; Szturc, Tyczyński, Krężołek – Naróg, Sozanski; Sirkia, Vikila, Djumić – Krawczyk, Saur; Korenczuk, Sawicki, Bernacki – Andrejkiw, Kaczyński, Sołtys, Bucenko, Bernacki.

GKS Katowice: Murray – Englund, Runesson; Wronka, Pasiut, Magee – Norberg, Verveda; Dupuy, Sokay, Mroczkowski – Koponen, Varttinen; Bepierszcz, Anderson, Kallionkieli – Maciaś, Jalonen; Michalski, Salituro, Jonasz Hofman.

Najnowsze artykuły

Szok! Murray pożegna się z GieKSą

admin

Szok! Kapitan reprezentacji Polski kończy karierę! Zostanie pierwszym trenerem!

admin

Nieoczekiwana zmiana w bramce! Z Liigi do Zagłębia 

admin

Skomentuj