Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Zapowiedź 38. kolejki. Ciekawe mecze w Oświęcimiu i Sanoku

Już dziś od 18:00, czeka nas kolejna dawka emocji z polskim hokejem. Kto dziś zwycięży? Czy będziemy świadkami jakiejś sensacji? O tym przekonamy się już za kilka godzin!

Starcie tytanów

18.00 Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice

Mecz ten określany jest jako hit kolejki. Oba zespoły są na szczycie tabeli Polskiej Hokej Ligi. Oświęcimianie na chwilę obecną są liderem. Po przerwie spowodowanej koronawirusem, wracają do gry. Warto też dodać, że zza oceanu do Oświęcimia powrócił Tom Coolen, który musiał pilnie udać się do Kanady w sprawach rodzinnych. Biało-niebiescy grają skuteczny i ciekawy hokej. Jakby jednak nie patrzeć dysponują też bardzo silnym składem. Bracia Strielcow wydają się być ogromnym wzmocnieniem, a w wysokiej formie znajduje się Krystian Dziubiński.

Podopiecznym Toma Coolena po piętach depczą katowiczanie, którzy przez długi okres nie schodzili ze szczytu tabeli. Jednak kilka gorszych meczów i cała ich zaliczka została roztrwoniona. Ze składu wypadł Grzegorz Pasiut, który był niesamowicie istotnym elementem zespołu. Świetnie dopełniał się w formacji z Patrykiem Wronką i Bartoszem Fraszką. Jednak podopieczni Jacka Płachty nadal dysponują bardzo mocnym składem. Trzeba też pamiętać, że w bramce stoi nie kto inny jak John Murray. Może nie ma on najlepszej formy ostatnio, ale w ważnych meczach zwykle staje na wysokości zadania.

Ciekawostka: W tym sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie. Trzy razy wygrywał zespół z Oświęcimia.

Poprzednie mecze: 

9. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 4:2 (2:0, 1:1, 1:1)
18. kolejka: GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 2:3k. (0:0, 2:1, 0:1 0:2k.)
27. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 2:1 (1:0, 1:0, 0:1)

18.00 Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia

Sanoczanie pod wodzą nowego trenera zaskakująco pokonali JKH GKS Jastrzębie. Potem nie było już tak kolorowo, bo nadeszły porażki z Comarch Cracovią oraz mistrzem Polski na jego terenie. Najbliższe mecze nie mają już dla sanoczan większego znaczenia, bowiem w myśl nowej zasady, to czołowe drużyny wybiorą sobie rywala w ćwierćfinale. Gdyby tak nie było, STS mógłby myśleć o wyprzedzeniu KH Energi, co dałoby szóste miejsce. Sanoczanie na pewno jednak nie złożą broni, choć w dzisiejszym meczu nie będzie im łatwo.

Wicemistrzowie Polski ostatnio imponują formą. W lidze mają na koncie cztery zwycięstwa z rzędu. We wtorek Cracovia pokonała KH Energę Toruń, choć nie obyło się bez nerwowej końcówki. Krakowianie o mały włos nie roztrwonili pięciobramkowej zaliczki w trzeciej tercji. Wszystko zakończyło się jednak happy-endem. Pasy” wciąż są w grze o trzecie miejsce, a po piętach depcze im GKS Tychy, co sprawia, że wygrana w Sanoku jest dla nich obowiązkiem. Wydaje się, że to oni są faworytem, bowiem w niedzielę pokonali sanoczan 6:2 na własnym lodzie.

Ciekawostka: W Comarch Cracovii zaledwie dwóch zawodników ma na koncie dwucyfrową liczbę goli w tym sezonie. Są to Damian Kapica (12) i Collin Shirley (11). Dla porównania w Sanoku jest aż czterech takich graczy: Jakub Bukowski (24), Toni Henttonen (14), Radosław Sawicki (11), Sami Tamminen (11).

Poprzednie mecze:

9. kolejka: Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia 1:3 (0:2, 0:1, 1:0),
18. kolejka: Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 5:3 (2:0, 1:0, 2:3),
27. kolejka: Ciarko STS Sanok – Comarch Cracovia 7:3 (2:2, 3:1, 2:0),
36. kolejka: Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 6:2 (3:0, 1:1, 2:1).

Szybko, łatwo i przyjemnie?

18.00 TAURON Podhale Nowy Targ – GKS Tychy

Niebo jest niebieskie, trawa jest zielona, a TAURON Podhale jest ostatnie. Nie ma co przy tym dyskutować. Wie o tym każdy i ciężko zakłamywać rzeczywistość, że drużyna z Nowego Targu jest po prostu najgorsza. Styl ich gry jest daleki od zadowalającego. Mają problemy na każdym szczeblu. Począwszy od gry 5 na 5, na formacjach specjalnych skończywszy. Wydaje się, że Andriej Gusow stracił kontrolę nad tym co się dzieje w jego drużynie. Mówi co jest do poprawy, a w następnym meczu jego zespół powiela te same błędy. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jego pobyt w Nowym Targu jest nieudany.

Tyszanie ostatni mecz rozegrali bardzo dobrze. Wygrali bowiem z Zagłębiem Sosnowiec, w bardzo dobrym stylu. Co się wyróżniało w ich grze? Przede wszystkim skuteczność, której nie trójkolorowi w tym sezonie nie mieli albo mieli ją bardzo rzadko. Ponadto dobra gra w defensywie co również było rzadkością w obecnie trwającej kampanii. Cieszy też postawa nowego bramkarza Mathiasa Israelssona, który bardzo dobrze zadebiutował na polskich taflach. Ostatni mecz z  Zagłębiem Sosnowiec może być dobrym prognostykiem na przyszłość. Jeśli Andriej Sidorienko wykona swój plan na wyjście z kryzysu, to tyszanie znów mogą zostać w ścisłym gronie faworytów do złotego medalu mistrzostw Polski.

Ciekawostka: Andriej Gusow po odejściu z GKS-u Tychy przeszedł właśnie do TAURON Podhala Nowy Targ. Białoruski trener jednak ani razu nie wygrał ze swoim byłym klubem.

Poprzednie mecze:

9. kolejka: TAURON Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 0:2 (0:1, 0:1, 0:0),
18. kolejka: GKS Tychy – TAURON Podhale Nowy Targ 6:1 (4:0, 1:1, 1:0),
27. kolejka: TAURON Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:3 (1:1, 1:1, 0:1)

Sosnowiecki kryzys

19.00 Zagłębie Sosnowiec – JKH GKS Jastrzębie

Napisać, że Zagłębie Sosnowiec znajduje się ostatnio w kryzysie… to jak nie napisać nic. Odejścia z zespołu i fatalne wyniki nie są dobrą wróżbą przed nadchodzącą fazą play-off. Wydawało się, że w tym sezonie ekipa znad Brynicy wykona ważny krok w przód, tymczasem ostatnie wieści z obozu sosnowiczan nie napawają optymizmem.

Ostatnia porażka 1:8 z GKS-em Tychy także nie jest dobrą wieścią przed starciem z JKH GKS-em Jastrzębie. Mistrzowie Polski notowali ostatnio dobrą serię, która została brutalnie przerwana przez Ciarko STS Sanok. Cztery dni później jastrzębianie zrewanżowali się drużynie z Podkarpacia, zwyciężając 2:1.

W trwającym sezonie pomiędzy Jastrzębskim Klubem Hokejowym, a sosnowieckim Zagłębiem nie brakowało zarówno zaciętych, jak i jednostronnych pojedynków. Trzykrotnie górą byli jednak podopieczni Róberta Kalábera. Patrząc na ostatnią dyspozycję obydwu ekip wydaje się, że bardziej prawdopodobna jest jednak powtórka z drugiej rundy.

Ciekawostka: Mecze z udziałem Zagłębia Sosnowiec dostarczają średnio aż 6,4 gola na mecz. Wpływ na to ma niezwykle dziurawa defensywa. Czy i dziś będzie podobnie?

Poprzednie mecze:

9. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:2, 1:0, 1:2),
18. kolejka: JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 7:1 (2:0, 3:1, 2:0),
27. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – JKH GKS Jastrzębie 2:3 pk. (0:1, 1:0, 1:1, 0:0 d., 1:2 k.).

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły