Znajdziesz nas też tutaj:

Zapowiedzi

Zapowiedź 43. kolejki. Czy lider i wicelider poradzą sobie na trudnych terenach?

Przed nami 43. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Trudne mecze na wyjeździe czekają lidera i wicelidera rozgrywek. Wicemistrz Polski podejmie GKS Tychy, a w Sosnowcu spotkają się dwie ostatnie ekipy.

O pietruszkę

17.00 Zagłębie Sosnowiec – TAURON Podhale Nowy Targ

Kolejny mecz z serii “o pietruszkę”. Tym razem sosnowieckie Zagłębie podejmie na własnym lodzie drużynę z Nowego Targu. Obie ekipy są najniżej usytuowanymi w lidze. Podopieczni Grzegorza Klicha przerwali jednak sześciomeczową serię porażek zwycięstwem z Ciarko STS-em Sanok 3:2. 

Nowotarżanie zaś nie potrafią wygrać od szesnastu meczów. Ostatni punkt zdobyli w meczu z Comarch Cracovią, który zakończył się po rzutach karnych. Bilans meczów bezpośrednich z Zagłębiem Sosnowiec również nie jest dla nich korzystny. Podopieczni Andrieja Gusowa przegrali wszystkie cztery pojedynki.

Mecz ten nic nie zmieni w układzie tabeli. Dlatego jest to mecz w praktyce o nic. Drużyna Zagłębia Sosnowiec może wygrać po raz drugi z rzędu, zaś nowotarżanie mogą zakończyć 16-meczową posuchę.

Poprzednie mecze:

6. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – TAURON Podhale Nowy Targ 10:2 (5:0, 3:1, 2:1),
15. kolejka: TAURON Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 1:2 (1:0, 0:1, 0:1),
24. kolejka: Zagłębie Sosnowiec – TAURON Podhale Nowy Targ 5:2 (2:0, 0:1, 3:1),
33. kolejka: TAURON Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 0:6 (0:2, 0:1, 0:3).

Zatrzymać wicelidera

17.00 KH Energa Toruń – GKS Katowice

Torunianie mają na koncie cztery zwycięstwa z rzędu i choć nie mają już szans na rozstawienie w meczach ćwierćfinałowych, nie składają broni i walczą w każdym meczu. „Stalowe Pierniki” w piątek wygrały w Oświęcimiu (po karnych), a teraz mają ochotę zatrzymać wicelidera. Drużyna Jussiego Tupamäkiego ma sporą ochotę na sprawienie kolejnej niespodzianki. Torunianie na własnym lodzie zawsze są groźni i nawet pozorny mecz o „nic” nie zatrzyma hartu ducha i bojowego nastawienia wśród ekipy z ziemi chełmińskiej.

GieKSa z pewnością będzie chciała powtórzyć wyczyn z 14 stycznia, gdy wygrała w Toruniu 6:3. Był to udany rewanż za półfinał Pucharu Polski, w którym triumfowali torunianie. Teraz podopieczni Jacka Płachty walczą o pierwsze miejsce i w nie w smak im ewentualna porażka w grodzie Kopernika – tym bardziej, że do Unii Oświęcim tracą tylko jeden punkt. Szanse gości na zwycięstwo zdecydowanie urosły po powrocie Grzegorza Pasiuta. Kapitan GieKSy powinien być motorem napędowym swojej drużyny w meczu na Tor-Torze.

Ciekawostka: GKS Katowice zajmuje ex-aequo z Unią Oświęcim pierwsze miejsce pod względem liczby punktów zdobytych w meczach wyjazdowych. GieKSa w delegacjach wywalczyła 35 punktów, wygrywając 12 z 18 spotkań.

Poprzednie mecze:

8. kolejka: GKS Katowice – KH Energa Toruń 4:1 (2:0, 1:0, 1:1),
17. kolejka: KH Energa Toruń – GKS Katowice 2:1 (2:0, 0:0, 0:1),
26. kolejka: GKS Katowice – KH Energa Toruń 3:0 (1:0, 1:0, 1:0),
35. kolejka: KH Energa Toruń – GKS Katowice 3:6 (2:1, 0:3, 1:2).

Utrzymać fotel lidera

18.00 Ciarko STS Sanok – Re-Plast Unia Oświęcim

Do Sanoka uda się ekipa Re-Plast Unii Oświęcim. Biało-niebiescy w piątek przegrali z KH Energą Toruń 2:3 po rzutach karnych. Podopieczni Toma Coolena utrzymali jednak fotel lidera, ale mają już tylko punkt przewagi nad GKS-em Katowice. Oświęcimianie nie mogą sobie pozwolić na kolejną wpadkę i stratę punktów w Sanoku, co zdarzyło im się już w tym sezonie. Teraz każda strata punktów może się okazać brzemienna w skutkach. Do najboleśniejszych z nich należeć będzie utrata możliwości wyboru rywala w ćwierćfinale jako pierwszym.

Sanoczanie w piątek pokonali Podhale, a kolejnym hat-trickiem popisał się Jakub Bukowski. Zwycięstwo rodziło się jednak w bólach, a nowotarżanie postawili trudne warunki. Dla STS-u najbliższe mecze nie mają już większego znaczenia, co w roli faworyta stawia przyjezdnych. Sanoczanie wciąż mają problem z nadmierną liczbą faul i niezorganizowaną grą w defensywie. Jeśli dodamy do tego kłopoty ekipy z Podkarpacia w pierwszych tercjach, to już od początku meczu warunki dyktować będą przyjezdni. 

Ciekawostka: Jakub Bukowski to najlepszy strzelec Polskiej Hokej Ligi. Młody reprezentant Polski ma na koncie 27 trafień, aż o siedem więcej od drugiego Roberta Arraka i Krystiana Dziubińskiego (również 20).

Poprzednie mecze: 

4. kolejka: Ciarko STS Sanok – Re-Plast Unia Oświęcim 4:2 (2:0, 2:2, 0:0),
13. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – Ciarko STS Sanok 2:1 (0:1, 1:0, 1:0),
22. kolejka: Ciarko STS Sanok – Re-Plast Unia Oświęcim 3:2 (1:0, 0:1, 2:1),
31. kolejka: Re-Plast Unia Oświęcim – Ciarko STS Sanok 6:1 (2:1, 3:0, 1:0).

Dzień pod znakiem przyjaźni

20.00 Comarch Cracovia – GKS Tychy

W Krakowie dojdzie do “meczu przyjaźni”, bowiem do historycznej stolicy Polski przyjedzie drużyna z Tychów. Dlaczego mecz jest tak późno? Ano dlatego, bo o 17:30 w tym mieście rozgrywany będzie inny “mecz przyjaźni”. Cracovia zmierzy się o 17:30 z Lechem Poznań w ramach rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. 

Krakowianie po serii meczów bez porażki w końcu jej zaznali. Najpierw przegrali 2:3 z Re-Plast Unią Oświęcim, a następnie w ostatniej kolejce 1:4 z GKS-em Katowice. W ostatnim czasie włodarze “Pasów” dokonali sześciu transferów. Trudno więc ocenić jak wszystko poukłada sobie Rudolf Roháček. Ma tak szeroką kadrę jakiej nie ma żaden klub w Polsce. Jednak patrząc na ostatnie występy “Pasów” trzeba przyznać, że wpadli w dołek. Tylko od nich zależy kiedy z niego wyjdą.

Tyszanie natomiast nie są w dołku, a w prawdziwej dziurze. Tuż przed fazą play-off nie potrafią wygrać od trzech spotkań. W ostatnim meczu z JKH GKS-em Jastrzębie podopieczni Andrieja Sidorienki przegrywali już 0:4 po dwóch tercjach. W trzeciej jednak obudzili się i w końcu przełamali ośmiotercjową indolencję strzelecką. Czy trójkolorowi powtórzą taką grę w meczu z wicemistrzami Polski jak grali podczas trzeciej odsłony z drużyną z Jastrzębia-Zdroju? Tego na pewno życzyliby sobie wszyscy związani z tyskim klubem.

Bilans meczów bezpośrednich w obecnej kampanii jest na korzyść “Pasów”. Krakowianie wygrali trzykrotnie i tylko raz musieli uznać wyższość drużyny z piwnego miasta. Comarch Cracovia jest w tym meczu faworytem, ale tyszanie z pewnością zrobią wszystko by przerwać fatalną serię porażek.

Ciekawostka: Krakowianie w meczach u siebie są najczęściej punktującą drużyną w PHL. Dotychczas w 19 meczach zdobyli w meczach domowych 40 punktów.

Poprzednie mecze:

4. kolejka: Comarch Cracovia – GKS Tychy 2:0 (0:0, 1:0, 1:0),
13. kolejka: GKS Tychy – Comarch Cracovia 1:2d. (0:1, 1:0, 0:0, 0:1),
22. kolejka: Comarch Cracovia – GKS Tychy 3:4 (1:0, 0:2, 2:2),
31. kolejka: GKS Tychy – Comarch Cracovia 0:2 (0:0, 0:2, 0:0).

Pauza: JKH GKS Jastrzębie.

Ostatnie artykuły