Znajdziesz nas też tutaj:

Reprezentacja

Zapowiedź EIHC Christmas Cup. Przetarcie przed mistrzostwami świata

Już jutro o godzinie 19 Polacy rozegrają pierwszy mecz na turnieju Euro Ice Hockey Challenge Christmas Cup. Zapraszamy na zapowiedź trzydniowych zmagań, które odbędą się na lodowisku im. braci Nikodemowiczów w Bytomiu.

Biało-czerwoni po triumfie w Baltic Challenge Cup liczą na kolejne udane mecze międzynarodowe. Tym razem Polacy będą gospodarzami zmagań, które zaczną się w czwartek i zakończą w sobotę. Robert Kalaber tym razem musiał nieco pozmieniać szeregi kadry. Chorzy są powołani wcześniej: Olaf Bizacki, Bartłomiej Jeziorski, Patryk Krężołek oraz Filip Starzyński. Kontuzjowani są: Michał Naróg i Maciej Urbanowicz, a klubowe obowiązki wykluczyły Pawła Zygmunta. Zwolnieni z udziału w kadrze zostali także: Łukasz Krzemień i Kamil Paszek z uwagi na to, że Re-Plast Unia Oświęcim rozgrywać będzie w tym czasie ligowe mecze. 

Z tego względu szanse do gry dostali: Adrian Jaworski, Łukasz Kamiński, Marcin Horzelski, Łukasz i Radosław Nalewajkowie oraz Adrian Słowakiewicz. Te zmiany sprawiają, że skład naszej reprezentacji będzie mocno eksperymentalny. Z pewnością da to naszemu szkoleniowcowi sporo materiału do analizy i być może nowi zawodnicy zapewnią sobie miejsce w kadrze na stałe.

Tym razem nasi rywale będą mocniejsi niż podczas zmagań w Estonii. Przynajmniej patrząc na światowy ranking. Federacje: Francji, Włoch i Ukrainy wysłały jednak do Bytomia dość eksperymentalne zestawienia swoich drużyn narodowych. Pamiętajmy jednak, że i Polacy nie zagrają w najsilniejszym składzie. Starcia powinny być zatem wyrównane i przynieść znacznie więcej emocji niż Baltic Challenge Cup, w którym “Orły” gromiły rywali. Poniżej prezentujemy sylwetki naszych rywali.

Skład reprezentacji Polski na turniej w Bytomiu:

Bramkarze: Kamil Lewartowski (GKS Tychy), David Zabolotny (Comarch Cracovia), Paweł Bizub (TAURON Podhale Nowy Targ).

Obrońcy: Bartosz Ciura (HC Frydek-Mistek – czeska 1. liga), Kamil Górny, Marcin Horzelski, Jauhienij Kamienieu, Arkadiusz Kostek (wszyscy JKH GKS Jastrzębie), Oskar Jaśkiewicz, Oskar Krawczyk (obaj Zagłębie Sosnowiec), Mateusz Zieliński, Adrian Jaworski (obaj KH Energa Toruń).

Napastnicy: Damian Tyczyński (HK Nowa Wieś Spiska – ekstraliga Słowacja), Kamil Wałęga (MHk 32 Liptowski Mikułasz – ekstraliga Słowacja), Alan Łyszczarczyk (HC Frydek-Mistek – czeska 1. liga), Dominik Paś (AZ Hawierzów – czeska 1. liga), Sebastian Brynkus, Łukasz Kamiński (Comarch Cracovia), Jakub Bukowski, Radosław Sawicki (obaj Ciarko STS Sanok), Mateusz Gościński (GKS Tychy), Dominik Jarosz, Łukasz Nalewajka, Radosław Nalewajka (wszyscy JKH GKS Jastrzębie), Adrian Słowakiewicz (TAURON Podhale Nowy Targ).

Francja

Trener Philippe Bozon zdecydował się przetestować w czasie Christmas Cup francuską młodzież. Dość powiedzieć, iż pośród jego 24 wybrańców najstarsi gracze ukończyli raptem 25 lat. Mowa tu o Loïcu Farnierze, Julienie Guillaume’ieFabienie Colottim. Selekcjoner Francuzów postawił głównie na zawodników krajów. Wyjątek stanowią bramkarz Quentin Papillon oraz napastnicy Pierrick Dube Paulin Mainot. Pierwszy z nich występuje w ekstralidze norweskiej, drugi w amerykańskich Wheeling Nailers (afiliacyjnym klubie Pittsburgh Penguins z ECHL), trzeci z kolei w szwajcarskiej Lozannie.

Biało-czerwoni po raz ostatni mierzyli się z Francuzami w maju bieżącego roku. Wówczas po pechowej akcji przegraliśmy zaledwie jedną bramką (jedyną, jaka padła w tym meczu). Jedynym hokeistą, który zamelduje się w Bytomiu, a wystąpił w tamtym spotkaniu, jest Rudy Matima.

Francuzi w przyszłym roku wezmą udział w Mistrzostwach Świata dywizji IA, jakie zostaną zorganizowane w Lublanie. Ich rywalami będą Austriacy, Koreańczycy, Słoweńcy, Węgrzy i Rumuni. Trener Bozon będzie chciał zatem przyjrzeć się zawodnikom, którzy będą mogli stanowić uzupełnienie składu pod kątem nadchodzącego czempionatu.

Skład reprezentacji Francji na turniej w Bytomiu:

Bramkarze: Julian Junca (Rapaces de Gap), Quentin Papillon (Grüner Ishockey – ekstraliga norweska).

Obrońcy: Enzo Cantagallo (Dragons de Rouen), Yohan Coulaud (Gothiques d’Amiens), Ivan Esipov (Scorpions de Mulhouse), Vincent Melin (Jokers de Cergy-Pontoise), Lucien Onno (Brûleurs de Loups de Grenoble), Alexandre Pascal (Aigles de Nice), Axel Prissaint (Rapaces de Gap), Charles Schmitt (Diables Rouges de Briançon).

Napastnicy: Lucas Bonnardel (Aigles de Nice), Baptiste Bruche, Antonin Plagnat, Rudy Matima (wszyscy Gothiques d’Amiens), Fabien Colotti (Rapaces de Gap), Aurélien Dair, Dylan Fabre, Adel Koudri (wszyscy Brûleurs de Loups de Grenoble), Pierrick Dube (Wheeling Nailers – ECHL), Loïc Farnier (Ducs d’Angers), Julien Guillaume (Boxers de Bordeaux), Teemu Loizeau (Scorpions de Mulhouse), Paulin Mainot (Lozanna HC), Tomas Suire (Jokers de Cergy-Pontoise).

Węgry

Reprezentacja Węgier jest nam dobrze znana w ostatnim czasie. W zeszłym roku nasza reprezentacja zmierzyła się z Węgrami aż czterokrotnie, z czego wygraliśmy zaledwie raz. Tym razem trener Sean Simpson zdecydował się powołać 26 zawodników, a wśród nich znajduje się pięciu debiutantów. Są to: Dominik Horváth (bramkarz), Ádám Falus (obrońca) oraz Hunor Császár, Bence Páterka i Nátán Vértes (napastnicy). 

Do Bytomia nie przyjadą najlepsi zawodnicy węgierskiej reprezentacji. Spośród kadrowiczów, którzy w sierpniu brali udział w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich tylko czterech zagra w Bytomiu. Wszystko przez to, że niektóre ligi nie zawiesiły rozgrywek na czas przerwy reprezentacyjnej. Stąd kanadyjski szkoleniowiec nie może skorzystać z usług zawodników ICE Hockey League, w której to gra najwięcej zawodników pierwszego składu reprezentacji Węgier. Na bytomskiej tafli nie zobaczymy również Balázsa Seböka, który gra w fińskiej Liidze w barwach Ilves Tempera oraz Vilmosa Galló ze szwedzkiego Linköping HC.

Z powołanych zawodników tylko sześciu z nich występuje poza granicami kraju. Sean Simpson podchodzi do tego turnieju z myślą o przyszłości, gdyż duża część kadrowiczów ma poniżej 25 lat. Będzie to dla niego okazja do testów i poszukiwania nowych węgierskich talentów.

Po raz ostatni z “Madziarami” mierzyliśmy się w zeszłym roku 18 grudnia. Wówczas przegraliśmy 1:3, a jedyną bramkę dla biało-czerwonych zdobył Mateusz Michalski. Dzień wcześniej jednak odnieśliśmy zwycięstwo 2:1, po bramkach Filipa Komorskiego i Dominika Pasia.

Skład reprezentacji Węgier na turniej w Bytomiu:

Bramkarze: Attila Adorján (SC Csíkszereda – Erste Liga), Gergely Arany (FTC Budapeszt), Dominik Horváth (Fehérvári Titánok Székesfehérvár).

Obrońcy: Rajmund Bukor (UNI Győr ETO), Zsombor Dóczi, Zsombor Garát, Gergely Tóth (MAC Budapeszt), Ádám Falus (GC Küsnacht Lions – szwajcarska 2. liga), Nándor Fejes (Gyergyói HK), Roland Kiss (Jegesmedvék Miszkolc), Roland Vokla (DEAC Debreczyn).

Napastnicy: Hunor Császár, Tamás Sárpátki, Krisztián Szabó, Ákos Szigeti, Péter Vincze (Gyergyói HK), Bálint Horváth (Eskilstuna Linden Hockey – szwedzka 3. liga), Brúnó Kreisz, Richard Tóth (MAC Budapeszt), Benedek Madácsi, Bence Páterka (UNI Győr ETO), Kristóf Papp (Michigan State University – NCAA), Marcell Révész (VEU Feldkirch – szwajcarska 2. liga), Martin Sági (DEAC Debreczyn), Kevin Szabad (Jegesmedvék Miszkolc), Nátán Vértes (Alaska-Fairbanks University – NCAA).

Ukraina

Wadym Szachrajczuk w Bytomiu będzie miał do dyspozycji nieco eksperymentalne zestawienie. Jest to oczywiście efektu buntu ukraińskich klubów, które założyły własną ligę – Parimatch Superligę, która nie odbywa się pod egidą związku, ani IIHF, co może skutkować zawieszeniem zarówno klubów, jak i zawodników. Całe zamieszanie pomiędzy Federacją Hokeja Ukrainy a klubami, wpływa negatywnie na poziom reprezentacji. Istnieje bowiem zagrożenie, że na Mistrzostwach Świata na przełomie kwietnia i maja, również nie zagrają zawodnicy ze zbuntowanych klubów.

Spośród powołanych zawodników na bytomski turniej zaledwie dwóch występuje poza granicami kraju. Są to napastnicy: Witalij Lalka oraz Mychajło Czikancew. Co ciekawe, dla 20-letniego Czikancewa będzie to debiut w seniorskiej kadrze. Oprócz niego zadebiutują jeszcze: Ałeksandr Horłuszko, Serhij Łohacz, Wiktor Andruszczenko i Jewhen Fadiejew. Pozostałą część kadry stanowią zawodnicy z klubów, które pozostały w związkowych rozgrywkach. Jedynie Roman Błahy występował w zespole HK Mariupol, który przeszedł do Parimatch Superligi, ale nie został zgłoszony do tych rozgrywek. FHU anonsowała go jako zawodnika bez przynależności klubowej.

Polacy kibice najlepiej kojarzą Andrija Michnowa, który w sezonie 2018/2019 występował w GKS-ie Tychy i sięgnął z nim po mistrzowski tytuł. Teraz rosły napastnik należy do najbardziej doświadczonych zawodników w „Sbirnej”. Większość kadry naszych sąsiadów stanowią bowiem młodzi hokeiści.

Po raz ostatni z Ukraińcami mierzyliśmy się w maju tego roku na towarzyskim turnieju na Słowenii. Wtedy biało-czerwoni wygrali 4:3 po dogrywce. Ostatnia nasza porażka ze wschodnim sąsiadem miała miejsce w 2013 roku na Mistrzostwach Świata w Doniecku. „Sbirna” wygrała wtedy 4:3. Łącznie na 39 meczów z Ukraińcami wygraliśmy 15. Dwa starcia zakończyły się remisem, a 22 razy triumfowała Ukraina. Bilans bramkowy wyniósł 101:125.

Skład reprezentacji Ukrainy na turniej w Bytomiu:

Bramkarze: Artur Ohandżanian (Sokił Kijów), Ołeh Petrow (Ruław Odd Charków), Serhij Pisarenko (Dnipro Chersoń).

Obrońcy: Ołeksandr Ałeksandrow (Ruław Odd Charków), Władysław Hercyk, Serhij Łohacz, Iwan Sysak (Sokił Kijów), Ołeksandr Horłuszko, Denys Matusewycz, Wsewołod Tołstuszko (HK Krzemieńczuk), Jewhen Ratuszny (Dnipro Chersoń).

Napastnicy: Wiktor Andruszczenko, Jewhen Fadiejew, Andrij Michnow, Dmytro Nimenko (Sokił Kijów), Roman Błahy (bez klubu), Artem Cełohorodcew (Dnipro Chersoń), Mychajło Czikancew (Kalix HC – 3. liga szwedzka), Andrij Denyskin, Tymur Hrycenko, Iwan Sawczenko, Ołeksij Worona (HK Krzemieńczuk), Witalij Lalka (HC Preszów – ekstraliga słowacka), Władysław Łuhowy (Ruław Odd Charków).

Wszystkie mecze z udziałem Polaków pokaże TVP Sport. Pozostałe spotkania będzie można śledzić na kanale polskihokej.tv.

Harmonogram turnieju:

Czwartek, 16 grudnia
Węgry – Ukraina, godz. 15:30,
Polska – Francja, godz. 19:00.

Piątek, 17 grudnia
Francja – Ukraina, godz. 15:30,
Polska – Węgry, godz. 19:00.

Sobota, 18 grudnia
Węgry – Francja, godz. 14:00,
Polska – Ukraina, godz. 17:30.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


betclic

Ostatnie artykuły